BlogStar -> Olga Borys -> Był taki film…

Był taki film…

…w którym ona go kochała, ale to była trudna miłość. Podaj tytuł.

Odpowiedź prawie zawsze brzmi: „To może być każdy film na świecie!” Owszem może, ale pytający miał na myśli konkretny obraz. Więc odpowiadasz czy się poddajesz? Możesz zadawać pytania, ale podpowiedzi będą stałe: „tak”, „nie”, „nie wiem”. Jeżeli fantazja Cię poniesie, jak tatarskie konie w step – pytający może popukać się w głowę lub ewentualnie grzecznie odpowiedzieć „nie ma związku” czy „nieistotne”.
Jeżeli chcesz bawić się w ten quiz dalej, to kombinujesz, zadajesz przeróżne pytania, Twoje myśli krążą wokół znanych Ci filmów. W agonii pomysłów próbujesz się ratować ignorancją, że akurat tego filmu na pewno nie znasz, że go nie widziałeś. Nagle, w chaosie pytań, zaczynasz szukać jakiegoś ładu i to jest właściwe. Porządkujesz, co wiesz do tej pory, co masz w głowie, z czym to Ci się kojarzy. I pytasz o aktorów, o czas produkcji, czas akcji itp. Jeżeli jesteś wytrwały, w końcu odgadniesz tytuł – nie święci garnki lepią!

To świetna zabawa! Wymyśliliśmy ją kilka lat temu mając nagrania serialu „Lokatorzy” w Gdańsku.

Olga Borys: Był taki film... - BlogStar.pl

Paczka młodych ludzi grających razem: Agnieszka Michalska, Michał Lesień, Maciek Kowalewski i ja. Uwielbialiśmy spędzać czas w Sopocie – przemierzyliśmy go wszerz i wzdłuż. Ale często, po całym dniu zdjęć, wpadaliśmy na pomysł nocnego powrotu do Warszawy. Kierowcą najczęściej był Maciek, choć Agnieszka nie ustępowała mu hartem automobilowego ducha. Ożywiona atmosfera utrzymywała się mniej więcej do wysokości Ostródy, gdzie zajadaliśmy jakiś fast food. Od tego momentu aż do samej Warszawy kierowca miał tylko gorzej. ” Wesoły autobus” zapadał w drzemkę , zwłaszcza towarzystwo z „business class” (tu czytaj: z tylnych miejsc). Przystanki na gimnastykę dawały efekt tylko na chwilę, a ich ilość była odwrotnie proporcjonalna do ilości kilometrów dzielących nas od celu. Któregoś razu po długich i wyczerpujących zdjęciach byłam pasażerem na przednim siedzeniu. Nie pamiętam, czy sama chciałam, czy „przegrałam casting” do ” business class”.

Tym razem prowadził Maciek, Agnieszka i Michał drzemali sobie z tylu, a ja z bólem serca przyglądałam się coraz bardziej sennemu kierowcy. Próbowałam zabawiać go rozmową, ale nie było to zbyt skuteczne.
– Był taki film, w którym ona go kochała, ale to była trudna miłość. Podaj tytuł.
Maciek chyba nie uwierzył w to, co usłyszał, bo najpierw spojrzał na mnie zdziwiony, po czym parsknął śmiechem.
– To może być prawie każdy film na świecie!
I od tego się zaczęło. Jak rozpoczęliśmy quiz za Ostródą, to skończyliśmy go w Warszawie. Oczywiście Michał i Agnieszka zapomnieli o spaniu i czynnie włączyli się w zgadywanki. Okazało się, że obudzenie mózgu dzięki zagadkom jest o wiele bardziej efektywne niż gimnastyka czy napoje energetyczne. Natychmiast odzyskujesz właściwą percepcję ! Bawiliśmy się w takie zagadki bardzo często i, jak historia pokazuje, zawsze bezpiecznie docieraliśmy na miejsce.

Olga Borys: Był taki film... - BlogStar.pl

Zabawę w zagadki do tej pory wykorzystuję przy okazji rodzinnych podróży i polecam ją tym, którzy boją się, że kierowca zaśnie za kierownicą.
Film, o tytuł którego zapytałam Maćka po raz pierwszy, to „Przeminęło z wiatrem” i – o ile dobrze pamiętam – odgadła zagadkę Agnieszka.

Olga Borys: Był taki film... - BlogStar.pl

Teraz zagadka dla Was (choć może wcale w tym momencie nie prowadzicie samochodu i nie musicie odegnać snu ):
Był taki film, w którym on mieszkał z dwiema dziewczynami i nie było w tym nic zdrożnego. Podaj tytuł 😉

To oczywiście nie pytanie na poważnie, nie wywołuję Was do odpowiedzi. To zachęta do zabawy w zagadki niekoniecznie w podróży, a tematem może być wszystko od filmów, znanych ludzi aż do tego, co podpowie Wam fantazja . Świetna rozrywka- spróbujcie !



			

Komentarzy: 15 dla “Był taki film…

  1. Ta Zuzia to niezła „jajcara”. Dobrze się to oglądało – nic tak zabawnego do tej pory nie powstało. Szkoda „Lokatorów”!!!

  2. Wspaniała i piękna aktorka, uwielbiam ją. Jest taka zabawna. Przypomina mi Reese Withespoon. Nie uważacie podobnie?

  3. Opis: „Rodzina McCallisterów zamierza spędzić Święta Bożego Narodzenia we Francji. Niestety w dzień wyjazdu omal nie spóźnili się na samolot. W wyniku małego zamieszania, tylko jednego zapomnieli ze sobą zabrać… KEVINA! 8-letni członek rodziny zostaje sam w domu, od tej pory musi sam sobie radzić ze wszystkim w czym do tej pory wyręczali go rodzice… łącznie z dwoma złodziejami, którzy tylko czyhają by okraść dom McCallisterów.” Co ja mogę o nim pisać? Każdy go zna, każdy oglądał choć raz. Ja ostatnio miałam go już dość i nie oglądałam ze 3 lata, ale w tym roku stwierdziłam, że warto by oglądnąć. I było warto, przypomniało mi się dzieciństwo, zrobiło się trochę nostalgicznie i przy okazji trochę się pośmiałam 😉 Zdecydowanie film dla całej rodziny. Ocena: 6.

  4. Lokatorzy to chyba pierwszy i jak dotąd najbardziej udany polski sitcom. Żałuję, że już go nie ma, a Pani rola była najfajniejsza, szkoda tylko, że przez to, że była bardzo charakterystyczna, mało później Pani gra (syndrom Czterech Pancernych), życzę Pani więcej ról, bo uwielbiam Panią oglądać!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>