BlogStar -> Krzysztof Wieszczek -> Cierpienia młodego blogera

Cierpienia młodego blogera

Nikt nigdy nie mówił, że pisanie bloga będzie łatwe, ale czemu od razu takie trudne?

Myślałem że będzie jak w piosence: najtrudniejszy pierwszy krok… A tu się okazuje, że po pierwszym zaczynają się prawdziwe schody. Opinie znajomych  i paru czytelników po debiutanckim poście były zachęcające, a pisanie przyjemne, ochoczo tedy zasiadłem do komputera  i… Pojawiły się wątpliwości. A po co w ogóle o tym pisać? A może to nikogo nie zainteresuje? Przecież to bez sensu! No to może jednak pisać? Ale jak nie znudzić, nie zrazić, nie…. A poza tym to już pewnie wszystko było?! Niestety! Opuściła mnie wena i nie widać żadnych znaków na niebie i ziemi, żeby szykowała się do powrotu…

Krzysztof Wieszczek: Cierpienia młodego blogera - BlogStar.pl

W poszukiwaniu pomocy zwróciłem się do niezawodnego dr. google’a i w sekundę dostałem listę 819000 stron na których ludzie radzą jak pisać bloga. Swoją drogą niemało znawców tematu liczy polska blogosfera…

Dowiedziałem się z pierwszych kilku źródeł (818993 nie miałem czasu i siły czytać), że  na blogu powinno się opisywać to co aktualnie dzieje się u autora…

 Chciałem zatem napisać o golfie, kiedy byłem pierwszy raz na polu z okazji Imprezy charytatywnej na rzecz Domu Artystów Weteranów w Skolimowie „Wyciągnijmy Skolimów z dołka”, ale w pisaniu wyszło mi, że raczej nadaję się do gry w palanta…

Wziąłem udział w akcji promującej bezpieczne przewożenie dzieci w aucie, ale gdy zacząłem opisywać te wszystkie tragedie ku przestrodze i przypomniałem sobie, że i tak wszyscy umrzemy… Nie tylko nie miałem ochoty o tym pisać, ale przez trzy dni szerokim łukiem omijałem swoje autoFrown

Przyznam się Wam, że w chwili zwątpienia we własne siły twórcze byłem gotów sprzedać na blogu sekretne przepisy na moje popisowe dania kuchni śródziemnomorskiej i polskiej! Na szczęście przyszło otrzeźwienie w postaci krzyku w pustej wydawałoby się łepetynie: Nigdy w życiu! Od kiedy to tak łatwo się poddajesz?! Prędzej stanie w biegu Wisła! prędzej w morzu wyschnie woda niż tu będzie na łatwiznę zgoda!!!

Krzysztof Wieszczek: Cierpienia młodego blogera - BlogStar.pl

Po konsultacji z głosem wewnętrznym uznałem, że to na pewno jeszcze nie ten moment. Wróciłem do męki nad klawiaturą. Pisałem, skracałem, przerabiałem, kasowałem i tak w kółko. Mijały godziny, kolejne dni przynosiły kolejne nieudane próby.

I tak męcząc się nad tekstami, którymi chciałbym się z wami podzielić, ale nie umiem ich napisać, doszedłem do ściany i zacząłem kreślić powyższe zdania. I wiecie co? Przed chwilą przypomniałem sobie że wśród dobrych rad dr. Google’a znalazłem taką: Pamiętaj, że przez pierwszy rok każdy blogger  definiuje o czym właściwie będzie jego pisanie, nie denerwuj się i cierpliwie szukaj swoich tematów i właściwego stylu… Kamień spadł mi z serca!

Krzysztof Wieszczek: Cierpienia młodego blogera - BlogStar.pl

Zarządzam więc burzę mózgów: Ludzie kochani! Jeśli ktoś to czyta, to proszę napiszcie w komentarzach, co chcielibyście przeczytać w tym miejscu! Obiecuję że wybiorę temat i choćbym miał przyrosnąć do klawiatury to napiszę, to dostoję to zakończę mękę swoje! Z góry dziękuję czyli thank you from the Mountain jak mówią na greenpoincieWink

 

Krzysztof Wieszczek

Komentarzy: 11 dla “Cierpienia młodego blogera

  1. Krzysztof Wieszczek

    Drodzy czytelnicy! Bardzo Wam dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, rady i dobre słowa… Ten odzew jest dla mnie naprawdę ważny, Wasze propozycje już zainspirowały mnie do pisania i obiecuję kolejny tekst już niedługo. Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz dziękuję!

  2. Ja bym chciała w końcu poczytać trochę o teatralnych rozterkach, anegdotach i przygotowaniach, teatrze od kulis, ale w zabawny sposób. Teatr vs TV może.

    Życzę inspiracji w pisaniu:)

  3. mi się podobają nawet takie wpisy, bo widać, że jesteś dowcipny 😉 a tak na poważnie to poczytałabym o twoich pasjach, o tym jakie masz zdanie na wiele tematów, co myslisz o szkołach aktorskich (chcę zdawać w przyszłym roku) jakim jesteś tatą i jaki masz stosunek do „tacierzyństwa” , kto jest twoim wzorem do naśladowania, z jakimi aktorami się przyjaźnisz, co lubisz jeść – bo czytam, ze gotujesz :), w więcej, więcej, więcej…
    Pozdrawiam i już nie mogę się doczekać Przyjaciółek we wrześniu!

  4. Krzysztof. Samo to, co napisałeś w potyczkach blogera jest tak smaczne, z humorem i prawdziwe, że usta się cieszą, a oczy od czytania.
    Bardzo dobrze się to przyswaja. Tematyka blogów i różne szkoły ich pisania nie dają jednoznacznie wskazówek. Nie każdy blog musi być o czymś jednolitym. Mogą to być osobiste refleksje, wzruszenia, przemyślenia, relacje z wydarzeń, podróży, ciekawych, śmiesznych, czy wartych zwrócenia uwagi spraw. Dobrze się czyta takie ludzkie sprawy. Mogą być one (tak jak w tym blogu) połączone z pytaniem do fanów, w kwestii zdania, czy opinii. Blog połączony z takim kontaktem daje miły odbiór i jest w mojej ocenie najbardziej pożądany, bo nie nakreśla ogólnie tematyki, a pozwala na szerszy kontakt z odbiorcą. Dużo powodzenia. Piąteczka! Kamil

  5. Witam :-) . Doskonale rozumiem Twoje (jesteśmy zbyt młodzi żeby sobie „Paniować” – z góry przepraszam za zuchwałość 😉 ) ….a więc..z góry rozumiem Twoje męki. Moim marzeniem np. jest pisanie scenariuszy. Potrafie się obudzić z dobrym pomysłem na film, a gdy łapię za „pióro” nachodzą myśli : ” Co ty Ola, przecież to denne i takie proste, że aż nudne”. Sama siebie biczuje niestety. Z drugiej strony myślę sobie, że skoro to mój wielki dream to powinnam to próbować realizować i nie bać się tego co przeleję na papier. Myślę, że właśnie sposób na siebie, wiedza o tym co kocham i czym chciałabym się z innym podzielić powinna pomóc Ci w pisaniu bloga. Czym chciałbyś nas zaskoczyć, rozśmieszyć, zadumać? Każdy z nas ma swoje problemy, przemyślenia, marzenia. Myślę,że czymkolwiek się z nami podzielisz, będziemy chcieli o tym przeczytać i może niektórzy się wypowiedzieć. Życzę Tobie i skromnie sobie 😉 aby „…świat spalił się przez Ciebie. Rzuć na papier pryzmat światła rozpalony do białości” (Ray Bradbury). Pozdrawiam ciepło :-).

  6. tak jak każdy mówi można pisać o wszystkim ale także o własnych przemyśleniach (tak jak teraz)… proponuję wyjść na dwór ewentualnie gdzieś pojechać rozejrzeć się po ulicach może się coś wydarzy, może coś się zobaczy ciekawego i opisać to na blogu 😉

  7. Pisać można na każdy temat. Raz mogą być np. jakieś tematy o kuchni a innym razem jakieś wspomnienia z podróży którą pan ostatnio odbył albo jakieś przemyślenia na temat o którym ostatnio dużo się mówi. Opcji jest wiele :)
    Sama prowadzę bloga. Tematyka jest inna ale też wiele razy miałam chwile zawachania czy dobrze robię. Rozmowa z bliskimi bardzo mi pomogła. Blog może być dobrą odskocznią od codzienności i fajną opcją relaksu i kontaktu z innymi.
    Życzę weny oraz cierpliwości :))
    Pozdrawiam.

  8. Cierpliwości i natchnienia życzę a pisać można o wszystkim i o ….,niczym jeśli ma się talent jak pan :) ważne żeby było ciekawie a póki co jest i ciekawie i dowcipnie :) a swoją drogą te przepisy mnie zaintrygowały. .,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>