Najciekawsze miejsca, polecane hotele Rafał Brzozowski - sportowe pasje Sport

Czy wiecie skąd mam bliznę na lewym policzku?

Witajcie Kochani. Dzisiaj napiszę o sportach zimowych. Sezon jeszcze trwa, śniegu sporo, więc jest to dobry czas, aby powiedzieć kilka słów o mojej wielkiej pasji, czyli narciarstwie.

Rafał Brzozowski: Czy wiecie skąd mam bliznę na lewym policzku? - BlogStar.pl

Półtora tygodnia temu, w sobotę w Wiśle odbył się „Bieg po nowe życie”, czyli sztafety trzyosobowe ścigające się na… nartach biegowych!!! Muszę Wam powiedzieć, że to coś niesamowitego, nigdy wcześniej nie miałem z tym styczności, a jednak dzięki pomocy mojej drużyny udało się nie tylko przebiec ten dystans ok. 1200m, ale wygrać rywalizację! Zajęliśmy pierwsze miejsce!

Rafał Brzozowski: Czy wiecie skąd mam bliznę na lewym policzku? - BlogStar.pl

Nie o wynik tu jednak chodziło, a o cel całego przedsięwzięcia. Była to impreza zainicjowana przez Przemka Saletę, który po oddaniu nerki własnej córce został ambasadorem akcji wspierającej transplantologię, a co więcej – powrót do normalnego i aktywnego sportowo życia po zabiegu. To wspaniały i szczytny cel, tym bardziej jest mi miło, że mogłem wziąć udział w tym biegu. Nagłaśnianie tego problemu poprzez media jest niezmiernie ważne, stąd też udział w „Biegu po nowe życie” znanych sportowców, aktorów, muzyków i dziennikarzy, słowem wszystkich, dzięki którym jest możliwość przekazania tej idei coraz szerszej grupie osób.

Rafał Brzozowski: Czy wiecie skąd mam bliznę na lewym policzku? - BlogStar.pl

Na nartach biegowych jest bardzo trudno się utrzymać, jeżeli wcześniej nie mieliście z tym do czynienia, ale powiem Wam szczerze, że satysfakcja gwarantowana. Podziwiam zatem Justynę Kowalczyk za tak niesamowite wyniki w tej dyscyplinie i jeżeli mielibyście okazję spróbować pobiegać na takich nartach, to serdecznie zachęcam. To tylko wygląda tak prosto. Narty biegowe nie mają krawędzi takich jak narty zjazdowe i są bardzo wąskie, co powoduje drżenie nóg, zwłaszcza na zakrętach.

Rafał Brzozowski: Czy wiecie skąd mam bliznę na lewym policzku? - BlogStar.pl

Podczas tej imprezy atmosfera była wspaniała, wszyscy bawili się świetnie i nawet upadki podczas biegu nie zepsuły dobrego nastroju i atmosfery wzniosłości, towarzyszącej akcjom tak ważnym dla społeczeństwa. Dopisały wszystkie media, co podniosło prestiż imprezy do rangi ogólnopolskiego wydarzenia i bardzo dobrze. Oby tak dalej. Przy tej okazji dziękuję swojej sztafecie za tak świetny bieg!
Chciałbym także kilka słów napisać o nartach zjazdowych. Jestem narciarzem z wieloletnim stażem, co nawet widać. Zdradzę Wam pewien sekret. Czy wiecie skąd mam bliznę na lewym policzku? A właśnie! Mam ją od 10 tego roku życia. Miałem wtedy plastikowe narty z zapięciami na gumę, przy próbie skoku z niewielkiego najazdu narta wypięła się i uderzyła mnie, rozcinając mi policzek. Na szczęście trafiłem wtedy w szpitalu na plastry klejące skórę, stąd też nie jest to tak bardzo widoczne. Tak więc można powiedzieć, że narty mam we krwi :).

Rafał Brzozowski: Czy wiecie skąd mam bliznę na lewym policzku? - BlogStar.pl

Podczas studiów na warszawskim AWF-ie ukończyłem kurs na pomocnika instruktora narciarstwa zjazdowego, ale te umiejętności wykorzystuję tylko przy nauce osób z mojego najbliższego otoczenia.
Chciałbym dziś poruszyć temat bezpieczeństwa. Kiedy jesteśmy na nartach często nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji niektórych zachowań, zwłaszcza innych uczestników jazdy po stoku. Ile to razy widziałem, jak ktoś z dużą prędkością najechał na niczego nieświadomego narciarza. Widziałem wiele poważnych upadków i wypadków – zjazd w przepaść pod barierkami, wyjazdy za trasę z połamanymi nartami, słowem cały komplet przykrych zdarzeń. Nie poruszam tu kwestii nietrzeźwości niektórych narciarzy, bo jest to dla mnie totalnie niezrozumiałe. Chcę gorąco podkreślić dwie kwestie. Pierwsza i najważniejsza: Kto ma pierwszeństwo na stoku? Odpowiedź: Zawsze!!! -podkreślam jeszcze raz – zawsze osoba znajdująca się poniżej nas! Nigdy wyżej, ponieważ Ona nie widzi, co jest z tyłu, a narciarz z góry powinien przewidzieć jej ruchy. I tego nie jestem w stanie zrozumieć. Przecież czy to człowiek jadący na nartach, czy na desce snowboardowej jak skręci w prawo, to za chwile skręci w lewo! To jest normalne i innej opcji nie ma, wystarczy tylko popatrzeć, czy jedzie szybko czy wolno, z jaką amplitudą skręca i wtedy możemy spokojnie przewidzieć, gdzie pojedzie i na pewno unikniemy zderzenia. Lepiej jeżdżący widzą też, czy ktoś umie skręcać i jeździć, czy się uczy i może wykonać nieprzewidywalny skręt lub upadek. Dlatego nie kapuję skąd taka liczba wypadków wjazdu z tyłu na tego, który jedzie poniżej. Dobra rada – oglądajmy się też za siebie, bo gdyby wszyscy przestrzegali tej zasady pierwszeństwa na stoku, na pewno wypadków byłoby mniej.

Rafał Brzozowski: Czy wiecie skąd mam bliznę na lewym policzku? - BlogStar.pl

Druga sprawa to dostosujmy prędkość zjazdu do naszych umiejętności. Tutaj brawura może być przyczyną niepożądanych skutków. Do gór i nart trzeba czuć respekt. Czy wiecie, że podczas zjazdu z czarnej trasy można spokojnie, bez ścigania się, osiągnąć prędkość od 110 do 120 km/ h. To bardzo duża prędkość, dlatego tak ważne jest, abyśmy jeździli w kasakach ochronnych!! Taki kask może uratować życie, a na pewno uchroni przed poważnymi obrażeniami głowy.

Rafał Brzozowski: Czy wiecie skąd mam bliznę na lewym policzku? - BlogStar.pl

I jeszcze jedna taka rada – jeżeli mamy problemy na stoku to nie walczmy za wszelką cenę o ustanie na nartach, lepiej kontrolowanie się położyć niż wyrządzić sobie krzywdę upadkiem, na który nie mamy wpływu. Zresztą na kursach instruktorskich szkolenie rozpoczyna się od nauki prawidłowego upadania. Tak jest, moi drodzy – lepiej upaść na pupę i ją potłuc, niż podeprzeć łokciem czy ręką upadek i ją złamać. Tego się można nauczyć. To tyle z moich porad, jeżeli podczas zjazdów chociaż jedna osoba weźmie sobie to do serca i uniknie jakiegoś nieprzyjemnego zdarzenia losowego, to będę bardzo szczęśliwy.

Rafał Brzozowski: Czy wiecie skąd mam bliznę na lewym policzku? - BlogStar.pl

A czy Wy też byliście świadkami zdarzeń, których spokojnie można było uniknąć? Piszcie, sam jestem ciekaw.
I na koniec – pamiętajcie też o rozgrzewce przed zjazdem, o naciągnięciu mięśni i wiązadeł, kilka ruchów tułowia też dobrze zrobi, wtedy jazda staje się bardziej dynamiczna i na pewno bezpieczniejsza. Jestem pewien podziwu dla najmłodszych narciarzy, takich dzieciaczków po kilka lat nawet, które śmigają z niesamowitą prędkością, nie czują w ogóle strachu, a dzięki nisko położonemu środkowi ciężkości nawet upadki nie sprawiają im wielkiego bólu i dużych trudności. Tak więc sporty zimowe do najmłodszych lat to moim zdaniem znakomity pomysł.
Życzę Wam wspaniałych przygód na stokach narciarskich, zarówno na nartach, jak i na snowboardzie, ale zawsze z poczuciem dużego dystansu do własnych możliwości.
A co do tego, gdzie jeździć, to sami wiecie, że w Polsce można pojeździć, ale prawdziwe narty, jak dla mnie, to zaczynają się poza granicami naszego kraju. Udanego szusowania i jak mówią połamania nart (mam nadzieję, że to powiedzenie dosłownie nigdy się nie sprawdzi) 🙂

Rafał Brzozowski: Czy wiecie skąd mam bliznę na lewym policzku? - BlogStar.pl

Rafał Brzozowski

Wokalista, muzyk, były zapaśnik, piłkarz w Reprezentacji Artystów Polskich. Furtką do kariery okazał się udział w programie „The Voice of Poland”. Jego piosenka „Tak blisko” stała się największym przebojem 2012 roku i zwyciężyła w kategorii „Przebój roku” w plebiscycie Eska Music Awards. Zdobył Srebrny Samowar na Festiwalu Piosenki Rosyjskiej. Jego czas wolny wypełniają treningi i podróże.

18 komentarzy

Click here to post a comment

  • Rafał gdybyś o tej bliżnie nie napisał nigdy bym o niej nie wiedziała. Nigdy jej nie zauważyłam.

  • Jak Cię spotkam gdzieś na stoku, to poprosze o kilka praktycznych porad. ostatnio chyba widziałam w Szczyrku, ale nie byłam pewna czy to ty 🙂

  • Z takim instruktorem, to można szaleć na nartach. Na pewno czułabym się bezpiecznie 🙂

  • Absolutna racja. Ludzie potrafią jeździć, ale nie znają się na przepisach. Ostastnio dwójka nastolatków jechała z ogromną prędkością i trzymali się z dwóch stron za kijek. A że znalazłem się na ich drodze, o mało mi głowy tym kijem nie ścięli. O było o mały włos i włos zjeżył mi się na głowie, bo ujrzałem własną śmierć przez sekundę. I takich idiotów nawet potem nie jesteś w stanie znaleźć. Ot wyobraźnia…

  • Zgadzam się z Tobą Rafał. O pijanych na stoku, lepiej nie pisać , bo to jest niestety nagminne, ale brak słów, aby opisać bezmyślnośc tych ludzi.

  • Ta blizna tylko dodaje ci uroku :), a twoje wpisy na prawdę są super. Bardzo lubię je czytać, zresztą jak słuchać Twoich piosenek 🙂 Pozostało mi tylko iść na Twój koncert, posłuchać na żywo i przyjrzeć się z bliska tej bliźnie :):):)

  • Bardzo przydatny wpis, jeżdżę dopiero od 2 lat i w tym roku snowbordzista we mnie wjechał. Choć wypadek wyglądał na bardzo niebezpieczny, nic mi sie nie stało 🙂 podziwiam Cie :* no co jak co ale takiego instruktora to mogłabym mieć 😛

  • Z ta blizna to ciekawa sprawa. ja mam podobna, też pamiątka narciarska, ale nie z mojej winy. Bywa…

  • Ja też jestem po AWF-ie 😉 ale nie o tym chciałam pisać.
    Na studiach mięliśmy obóz zimowy, na którym uczyliśmy się jazdy na nartach. Na moją koleżankę, która na oślej łączce stawiała pierwsze kroki, wpadł rozpędzony snowboardzista – tłumaczył, że jej nie zauważył – dziewczyna ze zmiażdżoną miednicą, połamanymi nogami i obrażeniami wewnętrznymi trafiła do szpitala. Studiów już nie skończyła, a ja nigdy już nie „wskoczyłam” w narty…

  • Fajne porady. Życiowe bardzo, oby wszyscy narciarze wzięli sobie je do serca.

  • A ja szczerze mówiąc to tej blizny nie zauważyłam. Jakoś nigdy na to nie wzruciłam uwagi. Narciarskie uwagi jak najbardziej przydatne.Pozdrawiam Serdecznie z całego serducha !! 🙂 I oczywiście dużo zdrówka życze!:* Alicja 🙂

  • Piękne opisy i rady! 🙂 Ròwnież jestem pod wrażeniem jak dzieci jezdzą na nartach!!!
    W Wiśle od razu pomyślałam, że musisz być zapalonym narciarzem, po tym w jakim stylu biegłeś ze sztafetą! Bezapelacyjnie byliście najlepsi!!! Uwazam, ze Szczyrk też byłby Twój! :))

    Niestety, nart na nogach nigdy nie mialam. Ale muszę spróbować, w koncu za rok chcialabym wziąć w tej akcji udział. 😀 Rady wiec tym bardziej się przydadzą. Moze mnie nauczysz? Hehe :)))

    Na szczęście nie widziałam niebezpiecznych upadków na stoku, i mam nadzieje nie zobaczyć i nie zaliczyć. Za to w Szczyrku, właśnie na tym „Slalomie gwiazd” wjechał we mnie i moją kolezankę jeden z uczestników tego slalomu, heheh (Stałyśmy obok namiotu Radio Zet). Obyło się bez potłuczeń, tylko upadłyśmy, kamery podbiegły to szybko wstałyśmy i tyle tego było. (mam nadzieje, ze nie zostalo to nagrane i nie puszczą tego w marcu, hihi) Śmiesznie bylo, ale wcale tak nie musialo sie skonczyc.

  • Święte słowa, mojemu dziecku właśnie kask uratował życie. Szacun za ten wpis:)

  • DZIĘKI ZA MĄDRY KOMENTARZ, MYŚLĘ,ŻE TWOJE RADY PRZYDADZĄ SIĘ WIELU MŁODYM POCZĄTKUJĄCYM NARCIARZOM. POZDRAWIAM ŻYCZĘ DALSZYCH SUKCESÓW ;)))

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close