Olgierd Łukaszewicz - ja aktor Olgierd Łukaszewicz - prezes ZASP

EUROENTUZJAŚCI…. SIEJCIE!

Są chwile w życiu, kiedy jesteśmy szczęśliwi, a ja szczęśliwy jestem już od 9 lipca, kiedy udało się  wraz ze Związkiem Artystów Scen Polskich i Narodowym Centrum Kultury zrealizować projekt pt. „Konstytucja dla Europy 1831”. Na warszawskiej Agrykoli. Byłem jego pomysłodawcą, scenarzystą i reżyserem i wszystko się powiodło, a tak się bałem… Było świetnie. Jestem szczęśliwy. Dzięki wielu artystom. Polska odrabia swoje straty wizerunkowe jako kraj eurosceptyczny. No i dzięki Władzom, które nam pozwoliły na niezwykły gest. Nocą, ledwo, gdy szczyt NATO w Warszawie zakończył obrady. 

olgierd_lukaszewicz_konstytucja1 olgierd_lukaszewicz_konstytucja2

Pierwszy raz zapoznałem się z tym tekstem Wojciecha Jastrzębowskiego w 2004 roku (w książeczce prof. Benona Dymka), kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej, a od 2008 zacząłem dobijać się o możliwość przeprowadzenia inscenizacji na bazie marzeń o wspólnej Europie wyartykułowanych w XIX w. , a które urzeczywistniły się na naszych oczach. Najpierw lobbując nasz pomysł, pisaliśmy pisma wspólnie ze Stowarzyszeniem Wolnego Słowa kierowanym przez Mirosława Chojeckiego, legendarnego działacza podziemnej Solidarności do wszystkich możliwych decydentów w państwie a także  Stolicy. Nic z tego. Potem następowały różne rocznice wstąpienia do UE, perturbacje z Traktatem Lizbońskim i w rozmowach prywatnych słowa zachęty z ust prominentnych osób w państwie: „panie Olgierdzie, koniecznie trzeba to pokazać!” „To będzie ciekawe nie tylko dla Polaków, ale i opinii europejskiej”. Uciekała okazja za okazją.  Uciekało mi, pomysłodawcy spektaklu,  efektowne prekursorstwo…, bo tymczasem  w Sejmie, na szczęście, tekstem się zainteresowano i wydano jako dokument Sejmu. Ba, przełożono go na język angielski! Następnie pojawiła się piękna wystawa o polskich ojcach Europy i dotarła do  Brukseli, ale ilekroć opowiadałem moim rodakom o pomysłach Jastrzębowskiego na zorganizowanie wspólnoty europejskiej,  zdziwieni otwierali szeroko oczy. Wciąż twierdzę, że o tekście Jastrzębowskiego powinny dzieci uczyć się w szkołach i dlatego myślałem sobie – to  musi się udać! Tyle razy też, zniechęcony, pytałem siebie, czy rzeczywiście mój pomysł ma sens, a potem i tak, co roku pisałem do władz. I wreszcie, udało się… Pani minister Wanda Zwinogrodzka ujrzała w tym geście artystycznym spajający sens i to na tle flag – polskiej i UE. Nie do wiary!

olgierd_lukaszewicz_konstytucja22

9 lipca pojawili się na widowni na Agrykoli nie tylko aktualna Pani Minister, ale także  byli współpracownicy prezydenta Komorowskiego, a nawet przywódca KOD-u Mateusz Kijowski. Widziano byłą Minister Kultury, Panią prof. Małgorzatę Omilanowską. Widziano kilku działaczy SLD. Dla mnie bardzo istotne, że pojawił się prof. Roman Kuźniar, autor książki „My, Europa” i on właśnie najtrafniej, powiedziałbym – reżysersko, określił mój zabieg inscenizacyjny: „ależ Pan opakował tę Konstytucję Jastrzębowskiego! Wspaniale!” Bez entuzjazmu moich Koleżanek i Kolegów ze Związku Artystów Scen Polskich nie udałoby się zaaranżować widowiska o wielkiej skali. Blisko 200 wykonawców wzięło udział. Nie tylko członkowie ZASP, ale i szerokie rzesze naszych sympatyków. Pełna emocji muzyka Janusza Grzywacza, wspaniałe wykonanie pieśni przez Marka Bałatę, Krzysztofa Gosztyłę, Natalię Sikorę, Dorotę Osińską, Jakuba Wójciaka, niezwykła aranżacja scenograficzna Jerzego Kaliny, a przede wszystkim bogactwo kostiumów zgromadzonych z wielu teatrów przez Elżbietę Radke przyczyniły się do siły ekspresji widowiska. Nie brakowało też koni kawaleryjskich, był ruchomy las i odniesienia do wojen powtarzających się w Europie od Antyku i skojarzeń z twórczością Stanisława Wyspiańskiego. Tu, na blogu, zamieszczam teraz kilkanaście fotografii, mając uczucie, że nasz gest sympatyzujący  z Unią Europejską pod patronatem Komisji Europejskiej wyraża uczucia wielu Polaków. Bierzcie te fotografie z mojego bloga i siejcie… Do tej zachęty biorę impuls z obywatelskiej tradycji mojego Stowarzyszenia, pamiętając jego postawę z czasów rodzącej się Solidarności. 

olgierd_lukaszewicz_konstytucja24 olgierd_lukaszewicz_konstytucja23 olgierd_lukaszewicz_konstytucja3 olgierd_lukaszewicz_konstytucja4 olgierd_lukaszewicz_konstytucja5 olgierd_lukaszewicz_konstytucja6 olgierd_lukaszewicz_konstytucja7 olgierd_lukaszewicz_konstytucja8 olgierd_lukaszewicz_konstytucja9 olgierd_lukaszewicz_konstytucja10 olgierd_lukaszewicz_konstytucja11 olgierd_lukaszewicz_konstytucja12 olgierd_lukaszewicz_konstytucja13 olgierd_lukaszewicz_konstytucja14 olgierd_lukaszewicz_konstytucja15 olgierd_lukaszewicz_konstytucja16 olgierd_lukaszewicz_konstytucja17 olgierd_lukaszewicz_konstytucja18

IMG_0637olgierd_lukaszewicz_konstytucja19 olgierd_lukaszewicz_konstytucja20 olgierd_lukaszewicz_konstytucja21

IMG_0825

fot. Krzysztof Rogólski/BlogStar

Olgierd Łukaszewicz

Aktor filmowy, teatralny, radiowy, wykonujący swój zawód od ponad 40 lat. Obecnie związany z Teatrem Polskim w Warszawie. Prezes Związku Artystów Scen Polskich. Spośród kilkudziesięciu filmów, w których zagrał, najbardziej ceni sobie: „Brzezinę” Andrzeja Wajdy, „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” Kazimierza Kutza, „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka, „Lekcję martwego języka” Janusza Majewskiego, „Gorączkę” Agnieszki Holland, „Wierną rzekę” Tadeusza Chmielewskiego, „Seksmisję” Juliusza Machulskego, „Magnata” Filipa Bajona, „Pokuszenie” Barbary Sas, „Jańcia Wodnika” Jana Jakuba Kolskiego, „Generała Nila” Ryszarda Bugajskiego i „Daas” Adriana Panka.

Prywatnie zakochany w swoich wnukach, 8-letnim Adasiu i 5-letniej Hani.

5 komentarzy

Click here to post a comment

  • to ciekawe i barwne wisowisko, ale tylko jak patrzę na zdjęcia, bo nie widziałam. A szkoda, że tylko w Warszawie takie ciekawe rzeczy się odbywaja.

  • widowisko wygląda na wspaniałe, szkoda, że tylko warszawa miała okazję podziwiać.

  • Okazuje się że polscy oficerowie byli prekursorami koncepcji wspólnoty europejskiej. W tych trudnych czasach sojuszy, monarchii i dyktatur myślano już o wspólnym wojsku. Bądźmy dumni, niech się dowie o tym Europa.

  • Szkoda tylko, że to jednorazowe przedsięwzięcie. Warto byłoby to pokazywać młodzieży. Liczę że ktoś kto dzieli środki „na kulturę ” dostrzeże ten ogrom pracy i entuzjazm!

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close