BlogStar -> Julia Wróblewska -> Faworki

Faworki

Specjalnie dla Wszystkich, którzy pytają mnie o przepis na faworki, które zrobiłam na noworoczną imprezę, podaję przepis. Faworki nadają się świetnie na karnawał. Są naprawdę smakowite…

Julia Wróblewska: Faworki - BlogStar.pl

Oto przepis, który znalazłam na stronie internetowej: http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/tlusty_czwartek/faworki/przepis.html

Cytuję Wam  😉

 

„Ciasto:
• 400 g mąki pszennej tortowej
• szczypta soli
• 50 g masła (3 – 4 łyżki)
• 1 jajko
• 4 żółtka
• 1 łyżka cukru pudru
• 4 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 12%
• 1 łyżka spirytusu lub octu

Przygotowanie:

Mąkę przesiać do miski, dodać sól i pokrojone na małe kawałeczki masło. Rozetrzeć je dokładnie palcami razem z mąką. W drugiej misce ubić jajko i żółtka z łyżką cukru pudru na puszystą i gęstą pianę (ubijałam przez 8 minut). Do ubitych jajek dodać mąkę z roztartym masłem i wymieszać lub zmiksować mieszadłem miksera. Dodać śmietanę i spirytus lub ocet i jeszcze raz wszystko wymieszać dokładnie ręką lub mieszadłem miksera łącząc składniki w jednolitą kulę (ciasto będzie dość twarde i zbite). Ciasto włożyć do miski, przykryć folią i odstawić na około 45 minut, do czasu aż zmięknie i dzięki czemu będzie łatwiejsze do wałkowania. Ciasto rozpłaszczać na nieduży placek, składać na pół i rozwałkowywać, znów składać i rozwałkowywać (starając się wtłoczyć w nie jak najwięcej powietrza). Powtórzyć czynność kilkakrotnie. Ciasto najlepiej podzielić na kilka mniejszych części aby ułatwić sobie wałkowanie). Ciasto rozwałkowywać na bardzo cienkie placki. Nożem lub radełkiem wycinać paski nie dłuższe niż średnica garnka (kilka centymetrów). W środku każdego paska zrobić nacięcie (wyciąć szparę), przez które przełożyć (przewlec) jeden koniec ciasta. Układać na stolnicy jeden obok drugiego. Rozgrzać połowę (1 litr) oleju do 180 stopni w szerokim i dużym garnku i wkładać do niego po maksymalnie 3 faworki jednocześnie (szybko urosną i pokryją się pęcherzami powietrza). Po około 20 sekundach, gdy od spodu zaczną się rumienić, przełożyć je drewnianym patyczkiem do szaszłyków na drugą stronę i smażyć jeszcze przez około 20 sekund, do czasu aż lekko zrumienią się z drugiej strony. Faworki nie powinny za bardzo się zrumienić, mają być bladozłote. W połowie smażenia zmienić olej na nowy (1 litr), stary tłuszcz wylać. Surowe ciasto można przechować 1 – 2 dni w lodówce, można je też zamrozić. Faworki wyławiać drewnianym patyczkiem i układać je na ręcznikach papierowych.

Julia Wróblewska: Faworki - BlogStar.pl

Komentarzy: 19 dla “Faworki

  1. Jako mam wychowanie muzyczne jak i wieloletnie doświadczenie, które osiągnąłem przez grę na akordeonie jak i na sporadycznych występach w Telewizji Polskiej, radiu jak i pracy w wielkich klubach muzycznych. W tym okresie zdążyłem wyszkolić się psychologii ludzkiej czy też zachowań w stosunku do muzyki. Wiem, jak przystosować muzykę do klimatu uroczystości, czy też specyfiki gości, tak, aby każdy mógł się odpowiednio również bez ograniczeń bawić.

  2. Wow, bardzo fajnie Ci wyszły :) I dobrze, że smażysz je na oleju, bo widziałam, że dużo osób smaży faworki na smalcu, a to zgroza dla serca. Olej rzepakowy to najzdrowszy spośród olejów :)

  3. Przeczytałam, że prowadzisz bloga i musiałam na niego wpaść :) Też chciałabym byc aktorką tak jak ty Julka, jestem od ciebie o rok młodsza. Prowadzisz świetnego bloga, nie wiem jak masz na to czas pośród szkoły, planu filmowego… ale przynajmniej to urozmaicone życie 😉
    Fajny przepis :)

  4. hej, postanowiłam, że wpadnę na twojego bloga, kiedy przeczytałam o nim w gazecie, jest na prawdę świetny! będę tu wpadać częściej,
    P.S. też uwielbiam piec różne pyszności tak jak ty, jeśli masz ochotę wpadnij na mojego bloga o gotowaniu: http://whiteladys.pinger.pl/
    pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w karierze aktorskiej

  5. Pozdrawiam Cię z Kołobrzegu. Kiedy masz Ferie i co będziesz robiła? Potrafisz jeździć na nartach Julka?

  6. Julka, napisz koniecznie o M jak miłość. Co będzie się działa z twoja bohaterką? Lubisz te rolę? Sama wybierasz sobie stroje, czy ktoś inny decyduje za ciebie? Czy tre ubrania potem są twoje na zawsze?

  7. Kocham faworki, hmmm przyznam, że jeszcze nigdy sama nie zrobiłam, może skuszę się w tym roku:)

  8. Czas znajduję jakoś pomiędzy nauką xD Lubię gotować więc każdą wolną chwilę spędzam w kuchni ;D Wtedy byłam u babci i było wolne w szkole 😉 Dzięki za komentarze. Julka :*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>