Film Obyczajowe Olgierd Łukaszewicz - prezes ZASP

Franciszek Pieczka a sprawa Śląska

Kilka dni temu byłem u Ślązaków… w Warszawie. W Galerii Porczyńskich, zbiorze cudów malarstwa europejskiego, Towarzystwo Przyjaciół Śląska przyznawało swą doroczną nagrodę – „Ślązaczkę”. Towarzystwo to powstało jeszcze za czasów PRL-u, z inicjatywy Ślązaka – byłego wiceministra sprawiedliwości, sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku – dra Józefa Musioła. Znalazłem się wówczas w grupie założycielskiej, obok słynnej spikerki telewizyjnej Krystyny Loski, pianistów – Lidii Grychtołównej i Piotra Palecznego, a także Franciszka Pieczki. PRL-owskie władze traktowały tę inicjatywę z niechęcią, jako wyraz tendencji separatystycznych Ślązaków. Tymczasem, przeciwnie, zebrali się tam powstańcy śląscy, ich potomkowie, rodziny z dziada pradziada związane z Polską.

Olgierd Łukaszewicz: Franciszek Pieczka a sprawa Śląska - BlogStar.pl
   W zeszłym roku również ja, jako 35. z kolei laureat, otrzymałem „Ślązaczkę” – 13 kg wagi! Nagrodę tę Towarzystwo wręcza osobom szczególnie zasłużonym dla Śląska. Są wśród nich zarówno rodowici Ślązacy, jak i osoby związane z tym regionem poprzez swą wieloletnią działalność. Nazwiska naprawdę wybitne, m.in. Henryk Mikołaj Górecki, Kazimierz Kutz, Franciszek Pieczka, Jan Miodek, Wojciech Kilar, Stanisław Hadyna – twórca Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk. Ja urodziłem się co prawda w Chorzowie, ale moje korzenie tkwią na Wschodzie. Toteż Jan Cofałka, nie bez racji, umieścił mnie w swojej książce „Ślązacy i Kresowiacy”.

Olgierd Łukaszewicz: Franciszek Pieczka a sprawa Śląska - BlogStar.pl

Tym razem zebraliśmy się, aby uczcić premiera, profesora Jerzego Buzka, byłego Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, który oświadczył, że czuje się jednocześnie Ślązakiem – bo jest nim z dziada pradziada – Polakiem i Europejczykiem. Z panem Premierem łączy mnie zamiłowanie do sztuki teatru. Nie raz zdarzało nam się o tym rozmawiać. „To i pan tu bywa?” – zagadnął. A, widząc na sali tak wielu profesorów, artystów, polityków, ludzi o wielkim autorytecie, którzy podkreślają swój śląski rodowód, bardzo się ucieszył.
   Siedziałem na ławie laureatów obok Franciszka Pieczki. Naprzeciwko nas dwa chóry ludowe z okolic Godowa, rodzinnych stron Franciszka Pieczki i sędziego Musioła. Skład zdecydowanie już emerytalny, ale pełen temperamentu. Kiedy zanucili piosenki z czasów Powstań Śląskich, usta same otworzyły mi się do śpiewu. Franciszek, zadowolony, że znam słowa, zawtórował basem. Siedzące obok nas solistki z zespołu „Śląsk” – piękne niczym lalki z Cepelii – dołączyły ochotnie. Przypomniały mi się zbiórki harcerskie z Powstańcami. Znalazłem się w kręgu rodzinnym, w atmosferze ciepłej i znanej, wśród rozśpiewanych swojaków. Śpiewaliśmy: „Siedzi ona na małym stołeczku, białe orły wyszywa…”. To o narzeczonej chłopca, co ruszył w bój o polskość Śląska. Tak jak mój Gabriel w „Soli ziemi czarnej” Kazimierza Kutza.
   Tego dnia laureatem zostało również Polskie Radio Katowice im. Stanisława Ligonia. Poproszono mnie o odczytanie fragmentów jego twórczości, wygrzebanych z przedwojennych szpargałów, z humorystycznych „Berów i bojków”, pisanych podczas silnej germanizacji Śląska. Po raz pierwszy przed gronem Ślązaków wygłosiłem monolog gwarą na wesoło. Było to wypracowanie „Zeflika Mądrali o świni” – z czego się składa, do czego służy, kto na niej się bogaci. Raptem przedwojenny tekst zabrzmiał gorąco, bo dotknął dzisiejszych sporów o historię Śląska.
   Towarzystwo Przyjaciół Śląska upomina się o obecność w panteonie wielkich Polaków Wojciecha Korfantego, który faktycznie dał Polsce Śląsk, a zapłacił wygnaniem, bo miał rzekomo wygórowane aspiracje polityczne na forum ogólnopolskim. Przed kilku laty odsłanialiśmy tablicę, która zawisła ku jego czci na budynku szpitala na Hożej, gdzie zmarł po niesprawiedliwym uwięzieniu. Korfanty zasługuje na pomnik, obok Witosa, Dmowskiego, Paderewskiego. Polacy za mało o nim wiedzą, wciąż wydaje się lokalny.
  Co innego Franciszek Pieczka. Znają go wszyscy.

Olgierd Łukaszewicz: Franciszek Pieczka a sprawa Śląska - BlogStar.pl

18 stycznia aktor obchodził 85 urodziny. Niedawno, jako prezes ZASP-u, uczestniczyłem w promocji pięknego albumu o nim: „Franciszek Pieczka. Mateusz-Woyzek-Jańcio Wodnik” autorstwa Dariusza Domańskiego. Składając Frankowi życzenia, powiedziałem, że dziękujemy Bogu za taką indywidualność, która niewątpliwie, już „tu”, za życia, zaczepiona jest gdzieś „tam”, w obłokach, w niebie. Najbardziej bowiem przemawiają do mnie jego postaci uduchowione, nie tylko księża – a tych podobno zagrał najwięcej spośród polskich aktorów – ale i ludzie prości, wcielenia świątków ludowych, proroków i dziwnych odludków. Myślę, że na całym świecie nie ma aktora o takich warunkach zewnętrznych, w którego sękatym ciele zsumował się los robotników, górników, ludzi ciężkiej pracy. Aktora o ciekawych, refleksyjnych oczach, nieśmiałym spojrzeniu i przyciszonym głosie. Kiedy mówi, to jakby porządkował świat lub wadził się z jego porządkiem. Z temperamentu filozof!

Olgierd Łukaszewicz: Franciszek Pieczka a sprawa Śląska - BlogStar.pl

  Promocja książki o Franku Pieczce zgromadziła nie tylko kwiat aktorstwa, ale i jego rodzinę, przyjaciół, ziomków. Był wśród nich, urodzony w Gołkowicach, Marian Dziędziel – fenomenalny aktor, który po 60-tce zdystansował całe moje pokolenie ilością ról filmowych – oraz, związany z Łaziskami, Zbigniew Wodecki. Obaj to Honorowi Obywatele Gminy Godów. Z Marianem uciąłem sobie nawet krótką gadkę po śląsku.

Olgierd Łukaszewicz: Franciszek Pieczka a sprawa Śląska - BlogStar.pl

   Koledzy z serialu „Ranczo” zasiedli z Frankiem na ławeczce i odczytali specjalnie napisaną na tę uroczystość wersję dialogu przy winie „Mamrot” i przy piwie.

Olgierd Łukaszewicz: Franciszek Pieczka a sprawa Śląska - BlogStar.pl

   Nie zawiedli też koledzy z serialu „Czterej pancerni i pies” – Wiesław Gołas, Włodzimierz Press, Barbara Krafftówna, Witold Pyrkosz. W wielkim finale załoga „Rudego 102” przystąpiła do krojenia tortu w kształcie czołgu. Śmiechu było co niemiara, bo lufa nie dała się odkroić. Pozostała twarda i nieugięta.

Olgierd Łukaszewicz: Franciszek Pieczka a sprawa Śląska - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Franciszek Pieczka a sprawa Śląska - BlogStar.pl

   Niezwykła to była promocja, bo fetowano człowieka o wielu twarzach. Każdy z gratulujących podkreślał, która rola Franciszka Pieczki najbardziej trafiła do jego serca. Kiedy oglądam album, rozumiem, że nie ma, i nie było, w Polsce aktora, który mógłby się chociaż zbliżyć do ewentualnej dublury tego wyjątkowego Artysty.    
Udało się nawet udokumentować to niezwykłe wydarzenie na krótkim filmiku, na który Państwa serdecznie zapraszam:

Olgierd Łukaszewicz

Aktor filmowy, teatralny, radiowy, wykonujący swój zawód od ponad 40 lat. Obecnie związany z Teatrem Polskim w Warszawie. Prezes Związku Artystów Scen Polskich. Spośród kilkudziesięciu filmów, w których zagrał, najbardziej ceni sobie: „Brzezinę” Andrzeja Wajdy, „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” Kazimierza Kutza, „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka, „Lekcję martwego języka” Janusza Majewskiego, „Gorączkę” Agnieszki Holland, „Wierną rzekę” Tadeusza Chmielewskiego, „Seksmisję” Juliusza Machulskego, „Magnata” Filipa Bajona, „Pokuszenie” Barbary Sas, „Jańcia Wodnika” Jana Jakuba Kolskiego, „Generała Nila” Ryszarda Bugajskiego i „Daas” Adriana Panka.

Prywatnie zakochany w swoich wnukach, 8-letnim Adasiu i 5-letniej Hani.

12 komentarzy

Click here to post a comment

  • Bardzo lubię pańskie wpisy, są mądre zabawne i sporo uczą o teatrze.

  • Wspaniały materiał. Dużo się dowiedziałem. pozdrawiam serdecznie.

  • bardzo ciekawie przeczytać, jak widzi aktora inny aktor. Bez zazdrości i z szacunkiem. Czy młodsze pokolenie to potrafi?

  • Z przyjemnością przeczytałam. Wspaniale fotografie i filmik. Trzeba dać go na Youtoube

  • Nie wiedziała, że Franciszek Pieczka grał księży. To dla mnie nowość!

  • Wszystkie role Franciszka Pieczki są wspaniałe, cieszę się, że przybliża nam Pan postacie sławnych ludzi. Takich uroczystości jak te, które zostały w Pana wpisie przedstawione nawet w telewizji nie można obejrzeć Dziękuję.

  • To prawda, Pieczke znaja wszyscy. Szkoda, że tak mało go w tv! a może juz nie ten wiek? Podobno gra w jakims warszawskim teatrze?

  • Lubie sobie poczytać o sprawach ważnych, ciekawych ludziach, spotkaniach. Pan, dzięki swoim wpisom daje mi przepustkę do świata, do którego zwykły nauczyciel, jak ja ,nie miałby miejsca wstępu. Ciekawe sa Pańskie spostrzeżenie, opinie….

  • Zazdrosze Panu tych wszytskich spotkań z tak znakomitymi ludźmi. Zresztą Pan także do ich grona się zalicza.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close