Olga Borys - moje rozważania

Jabłko i jabłoń

Włożyła rolki, ochraniacze i kask i wyturlała się z mieszkania zahaczając o próg. Już parę razy był przez nią poturbowany hulajnogą i walizką na kółkach. No cóż – trzeba go będzie znowu przykleić … Teraz z dziedzińca dobiegają mnie dzikie odgłosy szalejących małolat  – wszystkie w pierwszej dekadzie swego życia. Pamiętacie siebie w takim wieku?

Ja z kumpelkami w maju po szkole grałyśmy w gumę lub w dwa ognie albo skakałyśmy przez kabel ( jak dziwnie to brzmi :-0). A wszystko to pod kwitnącym rozłożystym  kasztanem, który zdobił nasze podwórko we Wrocławiu. Kasztana już nie ma – piorun z nim zwyciężył, a na podwórku jest parking – c’est la vie.

Ale ilekroć jesteśmy w moim rodzinnym domu, opowiadam córce, jak to było kiedyś (z mojej perspektywy- całkiem niedawno). Uwielbia słuchać  tych dzikich historii z matki przeszłości. W tych opowieściach muszę znaleźć balans, okroić je z ryzykownych wyskoków, żeby zapobiec ewentualnemu naśladownictwu. Bo przecież te głupoty, wykonane niegdyś przez dorosłych, są najbardziej ekscytujące. Muszę być ostrożna wspominając palenie ogniska w metalowej misce na środku mojego pokoju czy wymykanie się spod opieki dorosłych na koloniach, żeby w czasie deszczu wykąpać się we wzburzonym Bałtyku. Jak tylko sobie pomyślę, że ona mogłaby mieć podobne idee – słabo mi się robi. Będę musiała z nią porozmawiać o lęgnących się w dziecięcych głowach pomysłach na życie i że raczej lepiej ich nie urzeczywistniać.

Wrzaski za oknem ucichły. Sprawdzę , co się święci. Nie muszę – wróciła. Cholera, znowu zahaczyła o próg .

– Zlituj się, Mirka!

– Sorki, sorki, mama. Po Kaśkę przyszłam.

Zdjęła kask, rolki i ochraniacze i zostawiła je bezczelnie na środku salonu. Włożyła tenisówki, wzięła psa i smycz i zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, trzasnęła drzwiami i zbiegła po schodach.

Dobra. Niech się bawi. O poważnych sprawach pogadamy kiedy indziej. Dziś i tak by mnie nie posłuchała…

 Ja i ona, w sesji dla najnowszego dwutygodnika „Pani Domu”, zobaczcie 🙂

pani_domu pani_domu1 olga_borys_mira3 olga_borys_mira2 olga_borys_mira1 olga_borys_mira

 

 

Olga Borys

Aktorka teatralna i telewizyjna. Absolwentka PWSFTViT w Łodzi. Popularność przyniosła jej rola Zuzi Śnieżanki w serialu "Lokatorzy", potem przyszły kolejne, m.in. w serialach: "Ja to mam szczęście", "Klan", "Na Wspólnej", "Pierwsza miłość", "Galeria", "Samo Życie" i "Magda M". W 2007 roku zajęła pierwsze miejsce w telewizyjnym show "Gwiazdy tańczą na lodzie". Występowała na deskach Teatru Komedia,Ochoty, Syrena, Kwadrat, Scena Prezentacje w Warszawie, a także Teatru im. J. Osterwy w Lublinie.
Prywatnie jest żoną aktora Wojciecha Majchrzaka i mamą 8-letniej córki Miry.

9 komentarzy

Click here to post a comment

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close