Obyczajowe

Jesienne klimaty…

Witam Kochani po długiej, acz niezasłużonej przerwie…
    Za oknem jesienne klimaty. Biegając po zmierzchu (bo jakoś dni się teraz tak szybko kończą) natykam się co chwila na stada dzików, które przygotowując się do zimy zryły już niemal całą moją okolicę. Całe szczęście, że są bardziej zainteresowane żołędziami i pędrakami (choć nie jestem pewna czy je jedzą – ale z tego co mi wiadomo, świnia zje niemal wszystko) niż mną i moim małym pieskiem, który w takich sytuacjach, niestety, nie wykazuje się obronnymi cechami. O nie, przepraszam cię Lili, przecież ostatnio zaparłaś się łapami, by nie pobiec ze mną pewną ścieżką… Po chwili słysząc głośne i liczne chrumkanie w ciemnych zaroślach sama pożałowałam, że się ciebie nie posłuchałam:-)  Tego wieczoru zrobiłam najlepszy czas tygodnia na moim RunKeeper 🙂

Anna Samusionek: Jesienne klimaty… - BlogStar.pl

Jest bajecznie pięknie, złoto – ogniście…melancholijnie, więc biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, pozwólcie mi na pewne filozoficzno-moralizatorskie opowiastki (choć to chyba zbyt trywialne określenie). Powiedzmy – anegdoty z morałem, które niegdyś usłyszałam lub gdzieś przeczytałam. Było to dość dawno, więc muszę im nadać mój własny kształt i nasycenie, ale myślę, że uda mi się nie zmienić ich głównego przesłania…Jeśli ktoś zna oryginały podzielcie się proszę:-)
Oto pierwsza – „Stary osioł”
Pewien gospodarz miał już dość swojego starego osła, który stał się mało użyteczny, jadł za dwóch, więc trzymanie go było zupełnie nieopłacalne. Postanowił się go jakoś pozbyć i uznał, że najlepszym rozwiązaniem będzie wrzucenie go do głębokiego dołu, z dala od gospodarstwa, bo na mięso już zdecydowanie się nie nadawał. W tamtej okolicy nie działało niestety Towarzystwo Ochrony Zwierząt…
Początkowo osioł potwornie ryczał sądząc, że wzbudzi tym litość gospodarza, ale ten wkurzył się nie na żarty i postanowił przysypać osła wszelkimi śmieciami z domu. I tak codziennie wysypywał na biednego, niczemu niewinnego zwierzaka, kubeł pomyj i nieczystości, a ten widząc, że jego ryk nie poprawia sytuacji, zamilkł zrezygnowany. Co gospodarz zrzucił na jego kark – on otrząsał to z siebie i przygniatał starymi kopytami. Tak dzień po dniu, tydzień po tygodniu, aż którejś nocy zauważył, że dół przestał być tak głęboki i że może spokojnie z niego wyskoczyć, co niezwłocznie uczynił…Dokąd poszedł i jakie były jego dalsze losy nie wiem, ale moja z natury i wbrew okolicznościom optymistyczna natura podpowiada mi, że żył jeszcze długo i szczęśliwie…

„Plotka”
W pewnej wsi żyła kobieta (a może to był mężczyzna?), która uwielbiała roznosić plotki. Gadanie (i to jak się domyślacie niepozytywne) o innych ludziach, zajmowało całe długie dni. Pewnego razu jedna z jej „ofiar” przyszła do niej zalana łzami, uświadamiając krzywdę, jaką jej wyrządziła. Ponieważ jest to anegdota z morałem, więc ta kobieta (a może to był mężczyzna?) poczuła skruchę w sercu i postanowiła zapytać miejscowego Mędrca (może to był Ksiądz, może Pastor a może Rabin?) – jak ma naprawić swoje winy?
Tenże Mędrzec kazał jej wziąć poduszkę wypchaną pierzem i idąc przez całą wieś (a może było to całkiem spore miasto?) rozrzucać je na prawo i lewo. Gdy skończy, miała jeszcze raz przyjść do niego. Gdy kobieta (a może…) to uczyniła ponownie stanęła przed Mędrcem zadowolona, że pokuta nie okazała się zbyt bolesna, wtedy On powiedział: „A teraz wróć i pozbieraj całe pierze, które rozsypałaś…”.
Zostawiam Was z jesienną refleksją i zdjęciami zachodu słońca, które zrobiłam aparatem telefonu komórkowego, na plaży w Kołobrzegu, piękno w najczystszej postaci 🙂

Anna Samusionek: Jesienne klimaty… - BlogStar.pl

Pozdrawiam serdecznie
Anna Samusionek

Anna Samusionek

Aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna. Zadebiutowała w 1997 roku rolą
Zosi w filmie „Darmozjad polski”, za którą otrzymała nagrodę na Festiwalu
Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Potem przyszły kolejne filmowe i
serialowe role, m.in. w „Prawo ojca”, „Zakochani”, „Prostytutki”, „Plebania”,
„Miasteczko”, Linia życia”, „Policjanci”, „Oficer”, „Kryminalni”. Obecnie
Ania gra w serialu „Na Wspólnej”, gdzie wciela się w rolę pięknej Ilony.
W życiu prywatnym aktorka jest mamą 11-letniej Andżeliki.

10 komentarzy

Click here to post a comment

  • nostalgicznie ale mądrze, czuję, że obie historie są pewnym przesłaniem z Pani strony… mają głębszy sens – trzymam kciuki żeby harmonia zapanowała w Pani życiu

  • Świetne spostrzeżenia o plotce, choć smutne – bo niemożliwe do zrealizowania, bo piórka niektóre rozwiał wiatr, inne dzieci wzięły do wykonania swoich aniołków z pięknymi lokami, a większość gospodynie skrzętnie sprzątnęły… Znam to z własnego doświadczenia… Trzymajmy się zdrowego rozsądku, serca i ludzi, którzy dobrze nam życzą – prawda obroni się.

  • Pani Aniu, trzymam kciuki i Życze powodzenie. Życie jest zmienne, raz na górze, raz na dole, więc bedzie dobrze…

  • Te metafory pewno mówią o Pani uczuciach. Współczuje Pani, bo nie wyobrażam sobie większego bólu. Trzymam kciuki, aby wszystko zakończyło się pomyślnie. Ale… proszę pamiętać- Trzeba żyć dalej.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close