BlogStar -> Dorota Gardias -> „…jestem w ciąży, moje życie się skończyło…”

„…jestem w ciąży, moje życie się skończyło…”

Do napisania kilku słów na ten temat zainspirowały mnie wpisy przyszłych mam, które szukają wsparcia na różnego rodzaju forach internetowych. Zrobiło mi się  żal pewnej studentki, która pisze, że jest w ciąży, że jej życie się skończyło, że nie skończy studiów, że nie znajdzie pracy, że miała zrobić i zobaczyć jeszcze tyle rzeczy a teraz?… A teraz wszystko przepadło. Dotarłam też do wywiadu z Anią Muchą, która również przyznaje się to takich myśli… i ja też się przyznaję.
Najgorzej było na początku. Niezależnie czy ciąża jest planowana, czy nie, informacja, że zostanie się mamą jest dla większości kobiet, jak nie dla wszystkich, ogromnym szokiem. Z jednej strony nieopisana radość, z drugiej wielki strach i jeszcze większa odpowiedzialność. Z jednej strony uśmiech od ucha do ucha, z drugiej popłakiwanie w poduszkę i tysiące pytań: co teraz? Jak to będzie? Czy dam rade? Co z finansami? Co ze studiami? Co z pracą? Co ze mną?
Kochane przyszłe mamy… Jestem głęboko przekonana o tym, że nasze życie dopiera się zaczyna, i że dopiero teraz zaznamy prawdziwego szczęścia. Szukałyśmy go całe życie, goniąc za dobrym wykształceniem, za świetną pracą, za odpowiedzialnym i kochanym partnerem. A szczęście jest teraz w nas – maleństwo, które rozwija się pod naszym sercem i bezwarunkowa, najpiękniejsza  miłość na świecie.

Dorota Gardias: „…jestem w ciąży, moje życie się skończyło…” - BlogStar.pl

Rozejrzyjmy się dookoła. Już niejedna studentka urodziła dziecko, skończyła studia i teraz ma cudownego podrośniętego malucha, którego prowadzi do przedszkola, a potem biegnie do pracy. Niejedna kobieta była na utrzymaniu swojego partnera, a później, po trudnym okresie macierzyństwa, brała się w garść i stawała na nogi. Spójrzmy na nasze mamy, babcie, ciotki, koleżanki… Przecież One taż dają rade, one też to wszystko jakoś godzą i, co ważne, choć często bardzo zmęczone, widać, że są naprawdę szczęśliwe! Umówmy się, przed nami cholernie trudne zadanie, nieprzespane noce, problemy, pewnie chwile zwątpienia, ale kochane Wszystko zależy od Nas. Tylko od nas. Zawsze w chwilach zwątpienia mówię sobie: kto da radę, jak nie ja!!! Pamiętajmy, że nasze słabości możemy zamienić w naszą siłę. Wiara w to uczyni cuda. Myślmy pozytywnie i pozytywnie się projektujmy na przyszłość… będzie nam łatwiej żyć.

Dorota Gardias: „…jestem w ciąży, moje życie się skończyło…” - BlogStar.pl

W moim przypadku te wszystkie troski sprawiły, że w pewnym momencie poczułam się bardzo przygnębiona, nawet smutna. Czytam, że wiele kobiet to przechodzi… że są szczęśliwe, cieszą się z dzidziusia, ale… często piszą że brak im wsparcia, że czują się samotne. Uwaga! Wyczytałam, że aż 70 procent kobiet tak się czuje będąc w ciąży… Jak sobie z tym radzić ???  Nie jestem specjalistą, psychologiem i trudno mi dać na to idealną receptę, ale mogę się z Wami podzielić swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Przede wszystkim postanowiłam „wyluzować”, czyli mniej się wszystkim dookoła przejmować. Nie posprzątane, nie ugotowane, nie załatwione… trudno, idę na spacer. Za oknem zimno, ale świeci słońce. Ubieram się ciepło, zabieram iPoda i słucham moich ulubionych, ale tylko pozytywnych piosenek.

Dorota Gardias: „…jestem w ciąży, moje życie się skończyło…” - BlogStar.pl

Przez ostatnie lata zaniedbywałam moich przyjaciół. Umawiam się z nimi… rozmawiam na wszystkie tematy i te lekkie i te trudne. Opinie innych też pomagają się zdystansować. Uśmiecham się do siebie (czasem robię to na siłę), ale to wchodzi w krew, jest lepiej.  Dużo czytam… To mnie pochłania, wciąga, odstresowuje i rozwija. Najczęstsze rady od kobiet – „kochana, myśl teraz tylko o sobie i o dziecku, myśl tylko pozytywnie, a wszystko inne odrzucaj”.
Aktywnym nowoczesnym, ambitnym kobietom chyba  najtrudniej tak wyhamować i złapać dystans…, ale można, a nawet trzeba.
Z okazji zbliżającego się Dnia Matki życzę Wam kochane, dzielne, silne, wspaniałe przyszłe mamy wszystkiego, co najpiękniejsze i najlepsze. Abyście potrafiły znaleźć w sobie radość i szczęście i żebyście były przede wszystkim uśmiechnięte. Dbajcie o siebie! Nikt tak o Was nie zadba, jak Wy same! Całuje wszystkie i ciepło pozdrawiam.
Mamusiu, Tobie też wszystkiego najlepszego. Jesteś najcudowniejszą mamą na świecie…  Córka :)

Dorota Gardias: „…jestem w ciąży, moje życie się skończyło…” - BlogStar.pl

Komentarzy: 22 dla “„…jestem w ciąży, moje życie się skończyło…”

  1. ja sie boje zostać mamą ….hm…. a może boje sie odpowiedzialności za drugą osobe ……..mało czasu mam a lek coraz wiekszy …..mimo wszystko podziwiam waszystkie Panie ,pozdrawiam kisss

  2. Dowiadując się , że będę w ciąży mój związek wisiał na włosku , byłam w związku na odległość , ledwo co znalazłam pracę przed tą nowiną , mieszkałam z mamą i świat mi się zawalił przez 1 dzień…na drugi dzień wstałam i pomyślałam : Będę miała dziecko , drugiego człowieka ktoremu dam życie…wow ( do dzisiaj jest dla mnie fizjologicznie niemożliwe , że człowiek wychodzi z człowieka, ale jak wiemy osiągalne) Wszystko się ułożyło w czasie ciąży. I związek , z resztą bywało pod górkę…po porodzie ja doszłam do wniosku , że z całej miłości do dziecka mojego , to siedzenie w domu i 24 godziny być z małą istotą , która pochłania mój czas całkowicie i od której zależne jest nawet pójście moje do łazienki , nie jest szczytem moich marzeń. Dotknęła mnie lekka depresja poporodowa, ponieważ od 17 roku zarabiałam na siebie i byłam nauczona , że zawsze jestem niezależna finansowo ( mimo mieszkania z mamą , za rachunki też płaciłam) i nagle wszytsko sie skończyło po porodzie , po macierzyńskim. Dowiedziałam sie , że nie mam gdzie wracać do byłej pracy , że nigdzie nie potrzebują młodej matki do pracy i zostałam na utrzymaniu mojego partnera…moje dziecko dziś ma prawie 1,5 roku i jestem szczęśliwą mamą , która stara się myśleć pozytywnie.

  3. Nie powinna się pani porównywać pani Doroto do wielu kobiet które będąc na studiach bądź bezrobotne martwią się o to jak sobie poradzą z dzieckiem pod względem finansowym. W tym kraju i w tych czasach co trzecia kobieta boryka się z takim problemem. Na państwo nie można liczyć a samemu sobie człowiek nie poradzi wiec w takich przypadkach obawa i lęk są najbardziej uzasadnione. W pani przypadku conajmniej wątpliwe.

  4. Ciąża jest szokiem i nie ma się czemu dziwić. Gdy dowiedziałam się o tym fakcje, musiałam usiąść z wrażenie – dosłownie. Płakałam cały tydzień i nie wiedziałam dlaczego. Myślałam, że mama depresję, aż poszłam pytać lekarza o to. Potem , tak od czwartego miesiąca, zaczęłam cieszyć się tym faktem, choć nie na długo, bo potem zaczęły się kłopoty z anemią, cukrzycą, nadciśnieniem. I straszenie lekarzy. Urodziła zdrowe dziecko. wspaniałe, cudowne, najpiękniejsze na świecie.

  5. Bardzo bliski memu sercu tekst, zwłaszcza teraz, gdy czas wątpliwości mnie ogarnia.

  6. Tyle wzruszeń w jednym tekście, że aż się poryczałam, też za chwilę będę mamą !!! :)

  7. witam!
    a ja rozumiem takie wypowiedzi dziewczyn , które obawiają się o swoją przyszłośc , ponieważ zaszły w ciążę…sama byłam w podobnej sytuacji.
    Zaszłam w ciążę w klasie maturalnej, matura za pasem, zero wsparcia w rodzicach, strach o to, czy chłopak zaakceptuje ciążę…wszystko ułożyło się pomyślnie. Wyszłam za mąż, maturę zdałam i urodziłam syna, potem córkę i jeszcze jedną córkę…:)rodzinka duża, wesoła, ale siedzenie w domu spowodowało, że moje życie zawodowe nie istnieje:( co z tego że spełniłam się jako Matka, ale żałuję tego,że poszłam na studia i nie mam pracy, takiej w której teraz mogłabym się spełniac….teraz kiedy moje dzieci już mają swoje życie………

  8. Droga Dorotko, cztery lata temu urodziłam córeczkę. Był to najszczęśliwszy dzień w moim życiu, ale mówię to dopiero jako mama, wcześniej nie potrafiłabym tego zrozumieć. Natalka jest największym moim szczęściem, nie ma nic ważniejszego! Po tych czterech latach dzisiaj w przedszkolu moja córcia miała występ z okazji Dnia Mamy – duma i radość mnie rozpierają :) Było przepięknie!
    Droga Dorotko, trzymam kciuki! będzie pięknie! Zobaczysz 😉 !!

  9. Jak sie urodziła pierwsza córka Bronilam licencjata, a jak sie urodziła druga magistra, udało sie teraz jestem 2 lata po studiach i jestem szczęśliwa, nie pracuje, 5 lat poswiecilam dzieciom młodsza d września do przedszkola i tedy czas dla mnie. Wszystko dzięki pomocy mojej mamy i taty:-)

  10. kwiaty dla mamy prześliczne – a rozterki – ubawiłem się czytając – ach wy kobiety….

  11. piękna i optymistyczna opowieść, aż się wzruszyłam, bo te obawy to jak bym siebie słyszała….. szkoda że wtedy nie miałam takie wsparcia jak ten wpis!

  12. Podziwiam Pani figurę , także w ciąży. Oraz to, ze zawsze wygląda pani zjawiskowo.

  13. Wszystkim mamą obecnym i przyszłym wszystkiego najwspanialszego. A największy buziak dla mojej Krystyny:)

  14. jestem młodą mamą. Bardzo wzruszył mnie Pani tekst. To prawda, że ciąża jest takim momentem, że trzeba myślec o sobie i dziecku, skupić energię na tym najwazniejszym. A odstawić smutki i niepokoje.

  15. Wspaniale Pani wygląda w ciąży. Życzę wszystkiego najlepszego z okazji pierwszego Dnia Matki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>