Obyczajowe

Jeszcze w zielone gramy!

Za parę dni Wielkanoc. Rodacy! Nie upadajcie na duchu! Zewsząd słyszę zniecierpliwione słowa: „Niech ta zima już odejdzie!”. Ja też trzymam nerwy na wodzy. Wielkanoc kojarzy mi się z kwitnącymi krokusami, żonkilami, hiacyntami. Ba! Mam nawet takie zdjęcie, na którym twarz mojej matki wyziera spośród kiści kwitnącej czereśni. Pod tą czereśnią, bywało, znajdowaliśmy tzw. „hazoki”, czyli duże zające z cukru. Zostawiał je tam na Wielkanoc sąsiad z sutereny, który nie miał własnych dzieci i nam okazywał wiele życzliwości. Pamiętam, że miał malutkiego czarnego kundla, do którego wołaliśmy: „Berek, Elemele tanzen!”. A wtedy piesek stawał na łapkach i obracał się w koło. Rodzice natomiast zabierali nas do akacjowego parku koło stacji kolejowej. Gwizd pociągów mieszał się z okrzykami naszej radości, kiedy odkrywaliśmy kawałki czekolady w porowatej korze akacjowych pni! To ojciec, idąc przodem, niepostrzeżenie zamieniał akacje w drzewa czekoladowe. Pamiętam też, że po latach, na działce, obwiesiliśmy dla naszej, malutkiej wówczas, córeczki Zuzi krzak tarniny śliwkami w czekoladzie. Umajony krzak zamienił się w wiosenną choinkę. Drobne białe kwiatki tarniny kontrastowały z fioletowymi opakowaniami słodyczy. Wnukom zaś rozsypywaliśmy kolorowe jajeczka, bądź to na spacerze w Kampinosie, bądź w mieszkaniu, jeśli nie dopisywała pogoda. Ale było to zawsze preludium wiosny.
Choć u progu Wielkanocy tkwimy wciąż w okowach zimy, to jednak wierzę, że Wasze charaktery, zaprawione w boju, zniosą i tę dolegliwość.
Rodacy! Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie wiosennie! Odprężonych myśli w rodzinnym gronie. Wszystkim życzę dobrej zabawy w Zajączka, z dziećmi, wnukami. Mój wnuczek pyta, czy posialiśmy już rzeżuchę. Jeszcze w zielone gramy!

Olgierd Łukaszewicz

Aktor filmowy, teatralny, radiowy, wykonujący swój zawód od ponad 40 lat. Obecnie związany z Teatrem Polskim w Warszawie. Prezes Związku Artystów Scen Polskich. Spośród kilkudziesięciu filmów, w których zagrał, najbardziej ceni sobie: „Brzezinę” Andrzeja Wajdy, „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” Kazimierza Kutza, „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka, „Lekcję martwego języka” Janusza Majewskiego, „Gorączkę” Agnieszki Holland, „Wierną rzekę” Tadeusza Chmielewskiego, „Seksmisję” Juliusza Machulskego, „Magnata” Filipa Bajona, „Pokuszenie” Barbary Sas, „Jańcia Wodnika” Jana Jakuba Kolskiego, „Generała Nila” Ryszarda Bugajskiego i „Daas” Adriana Panka.

Prywatnie zakochany w swoich wnukach, 8-letnim Adasiu i 5-letniej Hani.

10 komentarzy

Click here to post a comment

  • Drogi Panie Olgierdzie wraca Pan z sentymentem do tradycji świątecznych moje córki podjęły decyzję, że dopóki żyją rodzice kolacja wigilijna i śniadanie wielkanocne będzie zawsze u nas u rodziców. Myślę, że tą tradycję przekażą swoim dzieciom Życzę wszystkiego najlepszego.

  • Panu, Pani Olgierdzie życzę wspaniałej wiosny, a sobie i innym pana czytelnikom – ABY PISAŁ PAN JAK NAJCZĘŚCIEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)

  • U nas także sa takie zwyczaje, że dzieciakom chowa się słodkie jajeczka. A ile zabawy przy szukaniu…

  • Piękne są takie wspomnienia i trzeba je pielęgnować. A Pan niezmiernie pięknie to opisał.Aż się serce uśmiecha.

  • Wspaniałe życzenia, panu takze składam wszystkiego co dobre i piękne od całej mojej rodziny.

  • Wszystkiego najlepszego dla pana i najbliższych. Wiele aktorskich wyzwan i wzruszeń… pozdrawiam Małgorzata

  • Piękne jest to, co Pan napisał… takie wiosenne, wielkanocne i radosne. Być może jestem jedną z niewielu osób, którym sceneria tegorocznych świątecznych dni nie przeszkadza. Uważam bowiem że nie jest ważne to co widać za oknem, ale to ,co czujemy w sercu. A jeśli gości tam radość i miłość, to i nadzieja na wiosenny czas warta jest oczekiwania…

  • Panie Olgierdzie, dziękuję, że jest Pan tu dla nas, wszystkich czytelników. Bardzo lubię Pana wpisy!!!

  • Witam serdecznie i cieszę się ,że w ten przedświąteczny czas,znalazł Pan chwilę,żeby odezwać się do miłośników Pana -OSOBY ? -ogólnie rzecz ujmując.
    Ja niestety nie mam takich wspomnień z rodzinnymi wielkanocnymi akcentami…mama moja wychowywała mnie dosyć oschle ,myślę natomiast,że moja prawie dorosła córka,będzie już miała takowe..
    Niedawno znalazłam tę stronę -kiedy ja najbardziej interesowałam się kinem i teatrem -nie było takich możliwości -powiedzmy – kontaktu z aktorem. Ale jakie to wtedy były czasy czatowanie z radiomagnetofonem przed telewizorem ,żeby nagrać muzykę ,ulubiony dialog czy głos.W latach 80-tych jeżdziłam na spotkania do Koszalina „Młodzi i film” -oj działo się działo…
    Przejdę teraz do sedna tego maila-a mianowicie -właśnie w tv -Kino Polska- wyświetlane są Noce i dnie -oglądane przeze mnie -oj nie wiem już ile razy..Film,serial ,obstawa aktorska ,widoczki ,meble ,moda stroje- WOW !!!!
    Dlatego tez ,jest mi niezmiernie przykro ,że przez Pana nie zostały wymienione w tych uznanych .Przecież ten film to mistrzostwo świata…Cud…Pańska rola ,no faktycznie -pozostawia wiele do życzenia…. 😉
    Dodatkowo też właśnie dzisiaj P.Z.Merle ma swoje urodziny,-pamiętna Kałużna -na dodatek jest idealną rówieśnicą mojej mamy. Całości mej miłości dopełniła książka P.Antczaka ,chociaż styl pisarski ,nie jest w moim guście.
    Dobrze- wylałam swe -Gorzkie żale -na Pana „sumienie” :-)))

    Miłych Świąt .dużo zdrowia i przyjemności na co dzień z pozdrowieniami z Poznania
    M.G.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close