BlogStar -> Olgierd Łukaszewicz -> Kilka słów o mojej książce…

Kilka słów o mojej książce…

Drodzy Czytelnicy mojego Bloga,

Przedstawiam Państwu tekst, który napisałem na użytek swoich Koleżanek i Kolegów w moim Stowarzyszeniu i może wydać się troszkę zawiły dla niecierpliwych, niemniej wyjaśnia on pewne okoliczności, w których zdecydowałem się opowiedzieć w swojej książce, która… za parę dni ukaże się na rynku.

 

1Łukaszewicz_seksmisja i inne

Książkę wydało  Wydawnictwo Literackie i nosi tytuł  ,,Seksmisja i inne moje misje”. Zawiera ona moją obszerną rozmowę z Tomaszem Miłkowskim, znanym krytykiem teatralnym, wieloletnim wiceprzewodniczącym  AICT. Dzięki tej rozmowie podsumowującej aktorskie życie upewniłem się, że miałem życie kolorowe i spotkałem wielu fantastycznych ludzi. Oprócz opisu mojej drogi aktorskiej są tam również rozdziały dotyczące pełnienia przeze mnie funkcji Prezesa ZASP w latach 2002-2005. Ten burzliwy okres ZASP bywa do dziś bardzo rozmaicie interpretowany, a  był też okres gdy władze ZASP starały się wyprzeć tamten okres z pamięci. Z okazji 90-lecia naszego Stowarzyszenia wydano w nakładzie 1000 egzemplarzy, księgę zatytułowaną ,,Artyści Sceny Polskiej”. Ze względu na okazałość edycji wielu komentatorów określiło księgę jako pomnikowe wydanie. Rzeczywiście szata graficzna jest zdumiewająca i zyskała nawet dla księgi nagrodę. Zawiera też owo wydawnictwo wiele ciekawych artykułów dotyczących dziejów ZASP i prezesów. Niestety okres 2002 – 2005 zreferowany przez dr Marię Napiontkową jest bardzo  tendencyjny i oparty na plotkach. Wpłynęło to na nieprawdziwą i krzywdzącą dla mnie charakterystykę mojej sylwetki jako prezesa. Po pięciu latach od jubileuszu, pani Napiontkowa pisze do mnie cyt: ,,Głównym źródłem były dla mnie informacje prasowe oraz przekaz środowiskowy, nie skorzystałam wówczas z przeprowadzenia z Panem wywiadu, gdyż wiedziałam, że w księdze jubileuszowej będzie zamieszczona także Pańska wypowiedź jako Prezesa ZG ZASP w latach 2002-2005. Sądziłam, iż zderzenie tekstów pozwoli na pokazanie złożoności spraw związanych z nieoczekiwanymi zawirowaniami finansowymi, jakie nastąpiły w działalności ZASP-u w 2003 roku.” Otóż nie wiem dlaczego przypuszczała pani Napiontkowa, że będę starał się zderzać z kimkolwiek w księdze jubileuszowej. Nie wiem, czy znała mój tekst zanim ukazał się w księdze. Nie atakuję tam nikogo, ani też nie poświęcam zbyt wiele miejsca największej katastrofie finansowej, jaka zdarzyła się ZASP po wojnie i której skutki odczuwane są do dzisiaj. Pani Napiontkowa napisała list w związku z doręczeniem jej przeze mnie  mojej polemiki z księgą jubileuszową publikowanej w Biuletynie Informacyjnym ZASP nr 12 z 2009 roku. Przez cztery lata nikt z ZASP, a szczególnie osoby odpowiedzialne za wydanie jubileuszowej księgi, nie przekazały mojej polemiki autorce. Ta rezerwa ZASP nie była fair  w stosunku do mnie (po tzw. liście 11-tu prawie wszystkie Oddziały były łaskawe udzielić mi poparcia. Po ukazaniu się księgi zabrakło natomiast takiej reakcji).  Pani Napiontkowa pisze dalej, cyt: ,,Przyznaję, że jako historyk,  dopuściłam się karygodnego zaniedbania  , ponieważ  nie zapoznałam się z dokumentami ZASP z kadencji w latach 2002-2005, co wpłynęło na niezgodny z nim obraz pańskiej działalności w tym czasie, za co serdecznie pana przepraszam. (podkreślenie O.Ł.)  Mam nadzieję, iż w przyszłości nadarzy się okazja, aby niefortunny osąd zweryfikować i rzetelnie rzecz opisać.”   A więc przytoczone przeze mnie w polemice argumenty, przekonały dr Marię Napiontkową do diametralnej zmiany osądu. Ale czy przekonały ZASP? Przed paroma dniami, trafiła do mnie książka zatytułowana ,,Suplement”, będąca uzupełnieniem jubileuszowej księgi, pod redakcją Andrzeja Rozhina. Okazało się, że wiele osób zgłaszało nieścisłości i warto było rzecz poprawić, a także uzupełnić zgodnie z tekstem od redakcji, że <<,,Suplement” jest kroniką ZASP w latach 1993-2009. Zapisuje ona najważniejsze wydarzenia z historii.” >>. Niestety zawarta w suplemencie kronika lat 2002-2005 nie wspomina o naszej największej katastrofie finansowej ZASP, która groziła upadłością ZASP. Nie wspomina o utworzeniu Fundacji Przyjaciół Skolimowa, nie wspomina o wizycie prezesa ZASP w Związku Scen Niemieckich i jeszcze kilku istotnych sprawach, gdy tymczasem w innych latach odnotowywano np. spotkania prezesa ZASP z delegacją SAFT, wręczenie różnych  nagród, sprawy, których mnóstwo podobnych działo się w kadencji 2002 – 2005. Wydanie ,,Suplementu” finansowano ze środków ZASP, wydano w marcu 2010 r., kiedy nie mogło być już wątpliwości na temat przełomowej, historycznej, heroicznej kadencji Zarządu Głównego 2002–2005 i przekłamanym obrazie tej kadencji w księdze jubileuszowej. Jedynie w tekście autorstwa Tomasza Miłkowskiego znajdujemy informację o rezygnacji z członkostwa w ZASP prof. Jana Kulczyńskiego (Przewodniczącego Głównego Sądu Koleżeńskiego), który bronił wiarygodności ZASP jako organizacji zbiorowego zarządzania, przeprowadzając posiedzenie Sądu, oraz o polemice Olgierda Łukaszewicza. A więc ZASP co prawda cytował moje polemiki, zachowując jednak dostojny dystans i  milczenie. Znakomitą opinię ekspertów ZASP, dyr. Teatru Narodowego K. Torończyka, J. Zaleskiego dyr. Teatru Polskiego, Z. Korpolewskiego byłego prezesa Stowarzyszenia Dyrektorów Teatrów, opublikowano w Biuletynie z września 2006 r. (dwa lata przed jubileuszem)  opatrując komentarzem, że ,,ZASP zamieszcza ją na prośbę Kol. Olgierda Łukaszewicza” , bez dodania informacji, że idzie o byłego prezesa, który broni racji Zarządu Głównego, którym kierował.  Doniesienia prasowe, z których korzystała dr Maria Napiontkowa, to z pewnością szereg wypowiedzi byłego prezesa Kazimierza Kaczora. Wprowadzał on w błąd opinię publiczną starając się uczynić Zarząd Główny odpowiedzialnym, za to, co sam otoczył tajemnicą handlową. Kierowałem pisma do Komisji Etyki, póki istniała, wykazując ewidentne wprowadzanie w błąd ZASP przez byłego prezesa w różnych wypowiedziach, m. in. na Zjeździe w roku 2002. Komisja Etyki wolała się rozwiązać niż wydać jakikolwiek werdykt. A tymczasem mijał czas, a sąd powszechny zajął się sprawą nierozsądnie zainwestowanych pieniędzy w obligacje Stoczni Szczecińskiej, po ośmiu latach, a kiedy tylko zapadł wyrok, w którym zawarto warunkowe umorzenie, zgodnie z obraną taktyką były prezes głosił, że sprawę mu umorzono, co jest wierutnym zamąceniem opinii publicznej,  niezgodnym z istotą wyroku. Przed paru miesiącami musiałem się bronić przed prasowym atakiem, że niesłusznie zarzuciłem koledze prezesowi nieuczciwość. Tymczasem żaden sąd sposobem informowania Zarządu Głównego przez byłego prezesa się nie zajmował, a to chyba było z jego strony nieuczciwe,  że podawał informacje niezgodne ze stanem faktycznym. Ale kogóż to interesuje? Tylko łowców plotek. Wreszcie do moich rąk trafiła książka Kazimierza Kaczora ,,Nie tylko polskie drogi”. W rozmowie z Pawłem Piotrowiczem były prezes opowiada co mu wygodnie, dowolnie  fantazjuje, bo i temu ,,kronikarzowi” nie chciało się zajrzeć do dokumentów ZASP z lat 2002-2005. Co mu naopowiadano, to zapisał. I oto niedawno,  nieoczekiwanie z cienia wyszedł drugi bohater, któremu ZASP zawdzięcza swą katastrofę finansową. Skarbnik Cezary Morawski (aktualny dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu). To on przeprowadzał inwestycje ZASP i jego gospodarka doprowadziła do nieuprawnionego  wykorzystania ponad pięciu milionów złotych. No ale tym nie zajął się żaden sąd.

img_1210

Szanowne Koleżanki i Koledzy, mam lat 70 i nie liczę na to, że jak pisze pani Napiontkowa ,,(..)w przyszłości nadarzy się okazja, aby niefortunny osąd zweryfikować i rzetelnie rzecz opisać.” Nie pozostało mi nic innego jak samemu opowiedzieć tamtą dramatyczną historię, która wraca do mnie jak bumerang. Czas pożegnać się z nią. To co mówię w sprawie ZASP, w książce ,,Seksmisja i inne moje misje”, oparte jest na dokumentach, które  łaska boska, zachowałem i gotów jestem Wam je okazać.

 

Olgier Łukaszewicz

 

Komentarzy: 6 dla “Kilka słów o mojej książce…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>