BlogStar -> Agata Nizińska -> Krystyna Sienkiewicz i jej sztuka afirmacji

Krystyna Sienkiewicz i jej sztuka afirmacji

W życiu każdej niewiasty rozróżnić można siedem okresów: niemowlę, dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta.
W życiu Krystyny Sienkiewicz natomiast wyróżnić możemy osiem okresów:
czyli wszystkie wymienione powyżej + ów ósmy: – „młoda kobieta o nieprzyzwoitej dawce wdzięku”.
Tak, Pani Krystyna Sienkiewicz posiada pokłady wdzięku. Wdzięku, którego niestety nie da się nauczyć ani nawet zagrać… Wdzięk ten ma jeszcze jedną cechę – drastycznie wzrasta z wiekiem :). Przy tak gwałtownej eskalacji aż strach pomyśleć, co będzie się działo za kilka lat…

Sztuka teatralna „Harold i Matylda” to historia romansu, tak, nie bójmy się tego słowa. Romansu między Haroldem – młodym mężczyzną wkraczającym w dorosłe życie (w tej roli Tomasz Ciachorowski,) a kobietą zdecydowanie dojrzałą – starszą damą o ujmującym imieniu Matylda (Krystyna Sienkiewicz). Na pierwszy rzut oka wydawałoby się „rozkoszna staruszka i jej wnuk…”. Pomimo tej różnicy wieku nawiązuje się między nimi bardzo intymna relacja. Główny bohater wychowuje się z matką, ojca nie ma. Pochodzi z bardzo zamożnego domu, ma odpowiednie wykształcenie, jest młody, energiczny i przystojny. Mimo tego nie potrafi odnaleźć swojego miejsca w życiu – a właściwie życie nie bardzo go zajmuje…interesuje go natomiast…- śmierć. Wolny czas spędza na cmentarzach, pogrzebach (niekoniecznie znanych mu osób), wymyśla coraz to nowe rozwiązania samobójcze przy okazji przyprawiając o dreszcze służące i coraz to nowe kandydatki na żonę (regularnie przyprowadzane przez jego matkę). Na jednej ze swoich eskapad pogrzebowych spotyka Matyldę – kobietę posiadającą tyle odcieni, ile uczuć nurtuje jej duszę…kobietę, która (od pierwszego wejścia na scenę) olśniewa bogactwem swoich odcieni, kobietę, która pokazuje ów młodzieńcowi najsubtelniejsze barwy życia…

Agata Nizińska: Krystyna Sienkiewicz i jej sztuka afirmacji - BlogStar.pl

Spektakl „Harold i Matylda” to opowieść o afirmacji życia, wynoszącej się poza kody kulturowe, konwenanse czy tendencje społeczne… To historia dwójki ludzi, którzy bez wzglądu na wiek, własne doświadczenia, pochodzenie czy stan materialny znajdują wspólne porozumienie – wspólną wrażliwość, płaszczyznę intelektualną, energetyczną, a co za tym idzie być może sensualną…(w spektaklu jednak relacja bohaterów nie sprowadza się do relacji erotycznej…bardziej fascynacji, więzi emocjonalnej. Całą resztę widz dopowiada sobie sam…, wedle uznania:).

Sztuka Teatralna „Harold i Matylda” napisana przez Colina Higginsa nie szokuje zapewne tak, jak na początku lat 70-tych w Stanach Zjednoczonych.
Myślę jednak, że dla wielu widzów jej „aspekty moralne” i „etyczne” wciąż pozostają kontrowersyjne.

Każda relacja, bez względu na jej finał, czy szanse na przetrwanie może dać nam ogromnie dużo. Musimy się tylko nauczyć jak z nich czerpać, jak sobie pomagać i jak nie ranić się na wzajem…Przyglądając się trochę baczniej temu, co dzieje się wokół… myślę sobie gorzko, że trochę średnio nam idzie. Zwłaszcza w kwestiach zadawania ran ludziom, których kochamy…Może zatem czas zastanowić się nad tym :).

Chciałabym kiedyś nauczyć się tak czerpać z życia, jak pokazała to na deskach Warszawskiego Teatru Komedia Krystyna Sienkiewicz – z wdziękiem, z klasą i bez urazy :).

PS: I miło by było gdyby ten proces czerpania zaczął się ciut wcześniej niż przed 80-tką:).

A na zachętę, Krystyna Sienkiewicz w niezapomnianym monologu o…  kablu i nie tylko, występ z 1994 roku.

Komentarzy: 9 dla “Krystyna Sienkiewicz i jej sztuka afirmacji

  1. Bardzo ciekawie to pani napisała i zachęcająco. Aż mam ochotę zobaczyć sztukę… ale u nas nie grają!!!!!!!!

  2. „Ciachorowski wygląda jak wnuczek, a nie jak facet”. Ktoś tu czytał nie uważnie. Sztuka opowiada o niezwykłej miłości między 19-latkiem, a kobietą blisko osiemdziesięcioletnią :-)

  3. Krystyna Sienkiewcz napisała tez bardzo fajna książkę „Cacko”, gdzie opisuje swoje życie, i podaje nawet przepisy na różne smakołyki. Fajnie się czyta – jak zabawną powieść. Polecam, jak ktoś lubi taką literaturę.

  4. Krystyna Sienkiewicz zawsze da się lubić, jest wspaniała. Nawet mniejsze role wydają się wielkimi. Pozdrawiam. Jestem jej fanką

  5. Ja też uwielbiam Krystynę Sienkiewicz i wybieram się ta tą sztukę właśnie dla niej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>