Film Obyczajowe Olgierd Łukaszewicz - ja aktor Recenzja Rozrywka

Kulisy sesji okładkowej dla „Tele Tygodnia”

No i ukazał się „Tele Tydzień” z dwoma oldboyami z „Seksmisji” na okładce! Boże, jak ja się pięknie starzeję!

Olgierd Łukaszewicz: Kulisy sesji okładkowej dla „Tele Tygodnia” - BlogStar.pl

Graficy komputerowi zadbali o moje dobre samopoczucie. Po 30 latach od produkcji komedii stulecia – jak się potem okazało – znów widzimy twarzyczki Maksia i Albercika, młodzieńców zagubionych w sfeminizowanym świecie, w którym nawet „Kopernik była kobietą”. A obok nich, dla porównania, wersja współczesna – dostojni, wyprostowani, starsi panowie dwaj. Kiedy zaproponowano nam wywiad, z przerażenia, że już nic nie pamiętam, pobiegłem do brata bliźniaka, który był autorem zdjęć do „Seksmisji”. Dziś to profesor doktor habilitowany Jerzy Łukaszewicz. Błagałem go o pomoc – jakąś anegdotę z planu, strzęp skojarzeń. Gdy zasiedliśmy do kolacji, mój brat, jak na profesora przystało, zaczął robić notatki, a ja za nim. Wstyd się przyznać, ale niewiele się tego uzbierało. A tu termin sesji zdjęciowej już umówiony i wszyscy czekają na nasze, zakurzone mocno, wspomnienia.  No i spotkaliśmy się. Jerzy Stuhr w świetnej formie, po przezwyciężeniu poważnej choroby, o czym napisał zresztą książkę. Kiedy spotkaliśmy się na sesji zdjęciowej, ogarnęła nas obu lekka trema, bo co innego grać rolę, a co innego pozować. Nie myślcie, że to dla doświadczonych aktorów łatwe zadanie. Kostium wymyśla stylistka, sytuację fotograf.

Olgierd Łukaszewicz: Kulisy sesji okładkowej dla „Tele Tygodnia” - BlogStar.pl

Rozgrzaliśmy się jednak wspominkami. Szybko zapomnieliśmy, że jesteśmy fotografowani. Po prostu aparat sobie trzaskał. Najpierw wyprostowaliśmy się „na okładkę”, ukazując całe dostojeństwo doświadczenia i wieku. Przypomniałem sobie uwagę Beaty Tyszkiewicz: „Wyprostuj kręgosłup i napnij żuchwę lekko do przodu, żeby ci nie zwisało to, co mogłoby być wycięte przez chirurga plastycznego”.

Olgierd Łukaszewicz: Kulisy sesji okładkowej dla „Tele Tygodnia” - BlogStar.pl

Kilogramów przybyło, więc trzeba pamiętać i o oku. Kiedyś błyszczało samo, dziś warto przypomnieć to, co usłyszała Danuta Szaflarska w szkole teatralnej jeszcze przed wojną: „Masz za wąskie oczy, szukaj światła”. Zaczęły się chichoty. Jurek rozśmieszał mnie skutecznie i miał z tego powodu, jak zwykle, wielką satysfakcję. Postanowiłem wziąć go na numer z klaunem i skupić jego uwagę na moim nosie. Głupie to, ale zadziałało.
Jurek na moment zabawnie się zagapił. Atmosfera była ciepła i serdeczna. Przypomniały mi się występy Jurka w Teatrze Stu; sam miałem nawet reżyserować spektakl poetycki „Szklany ptak” według Baczyńskiego z jego udziałem. Trzydzieści parę lat znikło, poczuliśmy się znów jak dokazujący studenci szkoły teatralnej. Podziwiałem refleks i błyskotliwy dowcip Jurka, który wychował już wiele pokoleń aktorów, jest pisarzem, reżyserem. Rechotaliśmy zdumieni niespodziewanym spotkaniem po latach.
Potem pozowałem jeszcze solo. Poczułem się jak model na wybiegu lub artysta rewiowy. Miła muzyczka w tle zagłuszała wewnętrzne skrępowanie. Przy okazji przekonałem się do jasnych ubrań, które zaproponowała stylistka, wbrew moim „czarnym” przyzwyczajeniom.

Olgierd Łukaszewicz: Kulisy sesji okładkowej dla „Tele Tygodnia” - BlogStar.pl

Jeśli chcecie powspominać z nami „Seksmisję”, zajrzyjcie do najnowszego „Tele Tygodnia”.

Olgierd Łukaszewicz: Kulisy sesji okładkowej dla „Tele Tygodnia” - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz

Aktor filmowy, teatralny, radiowy, wykonujący swój zawód od ponad 40 lat. Obecnie związany z Teatrem Polskim w Warszawie. Prezes Związku Artystów Scen Polskich. Spośród kilkudziesięciu filmów, w których zagrał, najbardziej ceni sobie: „Brzezinę” Andrzeja Wajdy, „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” Kazimierza Kutza, „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka, „Lekcję martwego języka” Janusza Majewskiego, „Gorączkę” Agnieszki Holland, „Wierną rzekę” Tadeusza Chmielewskiego, „Seksmisję” Juliusza Machulskego, „Magnata” Filipa Bajona, „Pokuszenie” Barbary Sas, „Jańcia Wodnika” Jana Jakuba Kolskiego, „Generała Nila” Ryszarda Bugajskiego i „Daas” Adriana Panka.

Prywatnie zakochany w swoich wnukach, 8-letnim Adasiu i 5-letniej Hani.

16 komentarzy

Click here to post a comment

  • I znowu ,może i ja pozwolę sobie dołożyć swoje 5 no może 10 groszy ,bo też i ja zakupiłam ową gazetkę :-)))) Dzisiaj dopiero przeczytałam wywiad Panów .
    Powiem szczerze ,bo często analizuje zachowania ludzkie-zastanawiam się -po co wogóle zabierać głos -jak ma się tak mało do powiedzenia -np…tez kupiłam gazetę ..czy ..gdzie można kupić bilety na Rewię…Jak coś przeczytam i mnie to zainteresuje ,to mam taka gonitwę myśli i skojarzeń ,odszperam coś z pamięci …i jak już piszę to trochę się tego nazbiera…tak mam od zawsze,gdyż pisarstwo mam w genach ,poprzez spokrewnienie z naszym pozytywistycznym pisarzem….opowiadania i bajki pisałam już …dawno,dawno temu za 7 lasami za 7 jeziorami -bez gór gdyż mieszkałam nad morzem.:-))))
    Ale wracając do tematu- Pan Jerzy -przytaczając słowa -chyba -P.Kutza -kiedyś wleciała mi w rece jego książka- ,że Pan albo umiera albo się rozbiera…powiem jeszcze-albo umiera rozebrany-jak Zygmunt Szczerbic….
    Ogólnie ,niestety wyłamuje sie ze stereotypów ,gdyż filmu nie lubię z paru powodów .Ktoś tu napisał -najlepsza komedia ,gdzie indziej pieją nad Rejsem czy Misiem…Ja tam wolę Poszukiwaną jak juz bym musiała wybierać z komedii -bo może nawiązuje do znakomitego Robina Williamsa w „Mrs Doubtfire”
    Ciesze się z telewizyjnych wznowień -Nocy….Daleko od szosy , Tulipana Czasu honoru . Patrze tak na tych dwóch Panów,którzy znowu się spotkali -stoją teraz w trawie i poważnie rozprawiają -a jeszcze tak niedawno na śląskich barykadach -jeden piękny z bandażem na czole ,drugi tez piękny ,szalony narwaniec z błyszczącymi oczami – kurcze P.Olgierdzie -To było tak niedawno ?….Czy ? jak Pan to czuje ?
    Ale na pewno -choć przybyło zmarszczek a włosy pokrył szron -to dalej SUPER CHŁOPAKI.
    Pozdrawiam M.G

  • Ależ świetna sesja i wywiad. Dopiero dzis przeczytałam i specjalnie kupiłam gazetę. Dwaj przystoni i inteligentni mężczyźni!

  • tego filmu się nie zapomina i zawsze z przyjemnością oglądam każdą powtórkę.

  • Ja również kupiłam tę gazetę i przeczytałam cały wywiad, który bardzo mi się podobał. „Seksmisja” jest świetna oraz przezabawna. Bardzo lubię też Pana, Panie Olgierdzie i Pana Jerzego Stuhra. 🙂 Pozdrawiam!

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close