BlogStar -> Izabela Zwierzyńska -> Lenistwo i … koncentracja

Lenistwo i … koncentracja

I jak się macie po świętach? W tym roku zdecydowałam się nie pisać posta świątecznego, ale za to zaserwuję Wam noworoczny. I nie będzie o postanowieniach – no może o jednym. Przeczytałam ostatnio interesujący artykuł o leniuchowaniu. Czyli o tym, żeby nie wpychać w swój wolny czas kolejnych obowiązków, przede wszystkim związanych ze skupieniem uwagi.

IMG_8852

IMG_8958, Izabela Zwierzyńska

Świetnie koresponduje to z moją obserwacją na temat tego, jak bardzo jesteśmy przebodźcowani. Dotyczy to zwłaszcza osób mieszkających w miastach i korzystających nadmiernie z urządzeń elektronicznych. Dla przykładu: typowy dzień w Warszawie – od rana słychać odgłosy miasta, dzwoni budzik w telefonie, od razu sprawdzamy fejsa, może jeszcze pocztę, ktoś z rodziny włącza telewizor lub radio i już jesteśmy zalani natłokiem informacji, z których każdą nasz mózg musi przerobić. Zdecydować co jest ważne, co należy przechować przez chwilę w pamięci roboczej, a co oddelegować do pamięci stałej. Co więcej wychodząc z domu ponownie dostajemy (bez naszej zgody) pakiet dźwięków, świateł, reklam, kolorów, napisów, a na dodatek ktoś nas zatrzymuje pytając o drogę. Wróciwszy do domu oglądamy wiadomości, a tam czekają na nas co najmniej 3 paski z różnymi informacjami poza głównym obrazem. Różnią się tylko kolorem, wielkością czcionki i informacjami… a do tego w lewym dolnym rogu miga zegar i temperatura. A my chcąc być wydajniejszym, równocześnie odpisujemy na smsa lub maila. Moim zdaniem – można oszaleć! Co gorsze, niezbyt często udaje nam się złapać moment przeciążenia i świadomie zrezygnować z wielu bodźców (jak np. wizyta w centrum handlowym) w wyniku czego pod koniec dnia bywamy rozdrażnieni, zmęczeni i zupełnie nie pamiętamy, co dzisiaj robiliśmy, albo o co prosił nas partner (Co ja miałam kupić?). Nawet teraz pisząc tego posta, co chwilę ktoś mi przerywa… albo przerywam sobie sama, bo akurat przypomniało mi się, że nie odpisałam koleżance na „mesendżeże”. A teraz po co w ogóle o tym piszę…, bo nie chcę się wydać naiwna, a moje treści lakonicznymi. Albowiem to wszystko ma swoje konsekwencje w naszej wydajności. Przez lata osoby aktywne i nadmiernie efektywne, potrafiące robić kilka rzeczy w tym samym czasie uważano za osoby sukcesu. Jednak jak pokazują badania ludzka wydajność w zakresie koncentracji jest ograniczona.

image1, Izabela Zwierzyńska

Eksperyment z 1999 roku przeprowadzony przez profesora Simonsa i Chabrisa (Uniwersytet Harvarda) ilustruje selektywność naszej uwagi. Grupie ludzi wyświetlono film, na którym dwie drużyny grają w piłkę. Poproszono ich o policzenie ile podań wymienią między sobą zawodnicy w białych koszulkach. W trakcie gry na boisko wchodzi człowiek przebrany za goryla, wali pięściami w pierś i odchodzi. Po zakończonej projekcji i podaniu przez uczestników swoich odpowiedzi pada pytanie, czy nie zauważyli czegoś szczególnego, np goryla? Dla połowy z nich pytanie wydawało się absurdalne, bo niczego takiego nie odnotowali. Inny eksperyment podczas którego uczestnik musiał podać skomplikowaną drogę zbłąkanemu udowadnia, że silne skupienie na podawaniu trudnych treści skutkuje tym, że uczestnik nie zauważył podmiany pytającego. (W trakcie rozmowy między osoby weszli panowie niosący drzwi chwilowo zasłaniając pytającego). Powyższe wyniki sugerują, że nasz system może zostać przeciążony. Co więcej, jesteśmy w stanie zapamiętać (pamięć robocza) jednorazowo 7 jednostek tj. np. 7 słów, 7 cyfr, 7 znaków, itp. – dlatego efektywne prezentacje powinny na 1 slajdzie zawierać max 7 skondensowanych punktów, by ich odbiorcy zarejestrowali treść slajdu. Ale wróćmy do naszych baranów – co ma do tego lenistwo? Otóż chwile, w których nie robimy nic poza kontemplacją i swobodną analizą myślową skutkują w rozwiązanie problemów. Podobnie działa na nas sen, podczas którego informacje ulegają sortowaniu i archiwizacji (dlatego po sesji naukowej warto iść spać, choćby na krótko). Również krótkie drzemki (15-20min) sprzyjają naszej koncentracji, bo regenerują nasz system nerwowy, podczas gdy brak snu obniża naszą zdolność do koncentracji prawie do zera. Dlatego w ten noworoczny czas zachęcam Was do większego kontaktu z naturą, bez dodatkowych bodźców i przyjemnej kontemplacji, która działa na człowieka bardzo twórczo. Bowiem wówczas, gdy nasze myśli krążą swobodnie, bez stresu i zwiększonego nakładu energetycznego w mózgu, możemy wykrzyczeć z wanny „Eureka!” podobnie jak Archimedes. Oczywiście przy założeniu, że pewne informacje już przyswoiliśmy, bo jak wiadomo z pustego i Salomon nie naleje.

IMG_1501

Zatem po pracy idźcie poćwiczyć, na spacer, na kawę do cichej kawiarni, a jeśli jesteście przeładowani i możecie sobie na to pozwolić zróbcie sobie wagary (ps. ja tak robiłam z niezłym skutkiem od podstawówki do liceum, a czerwony pasek zawsze był 😉 ). So, relax and take it easy!

FullSizeRender (12), Izabela Zwierzyńska
Izabela Zwierzyńska

Komentarzy: 3 dla “Lenistwo i … koncentracja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>