Izabela Zwierzyńska - podróże małe i duże

London express, czyli moja dwudniowa ucieczka do Londynu

Nie będę ukrywać, że darzę stolicę Wielkiej Brytanii odwzajemnioną miłością. Nasz romans trwa już od bardzo dawna, ale dopiero 4 lata temu udało nam się spotkać po raz pierwszy i od 2 lat jesteśmy sobie wierni. Ostatni wyjazd podgrzał tę namiętność jeszcze bardziej. Dlatego każdego, kto nie gościł w Londynie bardzo do tego namawiam! I jak dowodzi mój przypadek, nawet 2 dni mogą Was zainspirować, pobudzić i zaciekawić.

IMG_0007

Listopad i grudzień to wspaniały czas na realizację tego planu, ponieważ miasto w świątecznym klimacie wygląda obłędnie! Dodatkową atrakcją są „Christmas Markets”, gdzie kupicie pyszne grzane wino (spiced mulled wine – ta nazwa mmm!), grzany cydr i przeróżne przekąski. Jeden z marketów znajdziecie przy galerii TATE MODERN (polecam znajdujący się w niej sklep z książkami z każdej dziedziny sztuki), więc zapewne przy okazji doświadczycie widoku przepięknej panoramy miasta przekraczając Tamizę przez Millenium Bridge i zapierającego dech w piersiach widoku na St. Paul’s Cathedral, która nie ucierpiała w Wielkim Pożarze.

IMG_0020 IMG_0005222

IMG_0008 IMG_0006

Jeśli jednak macie ochotę na całodniowe świąteczne szaleństwo, to w Hyde Parku, który zamieszkują urocze puszyste szare wiewiórki. Powstało tam czasowe miasteczko Winter Wonderland. To mix domków z grzanym winem, goframi, burgerami, wurstami, stoisk z grami i zabawami, lodowiska, wesołego miasteczka (które nie przypadło mi do gustu) i świątecznej muzyki. Jest gigantyczne! Jeśli jednak wolicie pojeździć na łyżwach w bardziej uroczym miejscu, to przy Natural History Museum znajduje się świetne lodowisko z niebiańsko przystrojoną choinką i pingwinami, które pomagają utrzymać równowagę na lodzie.

IMG_0001 IMG_0004 IMG_0019

Udekorowane miasto przypomina bajeczną krainę i widać to na każdej ulicy w centrum. Warunki atmosferyczne były dobre – Thanks God! 😉 więc właściwie całe dwa dni zwiedzałam Londyn pieszo. Zachwycający w Londynie jest fakt, że na każdej nawet maleńkiej uliczce czai się niezliczona ilość wspaniałych knajpek, kawiarni, pubów i sklepów z designerskimi gadżetami! Moje odkrycie to Paperchase z pięknymi notatnikami oraz Habitat z rzeczami do dekoracji wnętrz i meblami!

IMG_0012 IMG_0016 IMG_0010

Jeśli zaś chodzi o knajpki to… no dobrze, odkryję przed Wami moje sekrety 😉 Przede wszystkim koniecznie odwiedźcie Covent Garden. Poza śpiewem solistów operowych przy akompaniamencie fantastycznej muzyki, atrakcji dostarczy Wam winiarnia Crusting Pipe. Samo miejsce mimo, iż zazwyczaj bywa zatłoczone, ma świetną energię. Tuż obok w hali Jubilee Market ukryta jest najlepsza burgerownia ever! Odkąd w wakacje dowiedziałam się, że mam skłonności do anemii, od czasu do czasu jadam mięso wołowe. I tak w Meat Market zjadłam najwspanialszego hamburgera na świecie! Trudno tam trafić przypadkiem, więc ze stolikiem nie powinno być problemu – na pewno łatwiej o niego niż w kultowym Breakfast Club, gdzie kolejka sięga poprzecznej ulicy… A jeśli mowa o śniadaniu to w Le Pain Quotidien (co prawda to, o zgrozo, sieciówka ze Stanów, ale trzyma bardzo dobry standard) zjecie obłędne Croque Madame, owsiankę, i inne zestawy śniadaniowe zawierające pyszne pieczywo, a to wszystko z ekologicznych składników w klimatycznym wnętrzu! Dla fanów angielskich pubów proponuję Stanhope (np. przy stacji metra Gloucester Road) – brytyjski klimat, dobra muzyka, piwo Camden Pale (choć rzadko piję piwo, bardzo mi smakowało!) i naprawdę dobry zestaw Fish & Chips – tak duży, że spokojnie wystarczy dla dwóch osób.

IMG_0011 IMG_0003 IMG_0014

IMG_0013

A gdybyście przypadkiem wracali do domu lub podróżowali dalej z dworca King’s Cross (słynny peron 9 i ¾ – tak, tak to tutaj. Uwaga! Londyn właśnie szaleje na punkcie nowej części „Harrego…” ;)), to w maleńkim punkcie z jedzeniem „to go” znajdziecie West Cornwall Pasty – ulubiony przysmak mojego lubego.

Bierzcie ciepłe cheese & onion i w drogę!

IMG_0017

IMG_0009

Izabela Zwierzyńska

Aktorka, miłośniczka dobrej kuchni i ciekawych podróży. Kobieta z pasją, studentka Akademii Teatralnej w Warszawie. Popularność i sympatię widzów przyniosła jej rola Iwony Pyrki z „Barw szczęścia”.

3 komentarze

Click here to post a comment

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close