Najciekawsze miejsca, polecane hotele

Londyn, Chicago, New York…

Czyli małe podsumowanie zagranicznego mini tourne.

Londyn

Liber: Londyn, Chicago, New York… - BlogStar.pl

17 listopada szalona ekipa ruszyła na Londyn. Skład szeroki: Rafał Brzozowski z zespołem, Natalia Szroeder, Mateusz Mijal i ja. Zagraliśmy w wypełnionej po brzegi hali O2 Shepperd. Już godzinę przed koncertem publiczność opanowała rewir, doświadczyliśmy tego wybierając się do pubu leżącego nieopodal, z myślą o zimnym, ciemnym Guiness’ie:)
Atmosfera już wtedy była gorąca, fani opanowali wszystkie knajpy wokół, byli pozytywnie nastawieni, co potwierdziło się już na samym koncercie. Zagraliśmy razem, w takim składzie po raz pierwszy. Oczywiście były to też osobne wykony każdego z nas, ale kilka piosenek spontanicznie zaśpiewaliśmy całą czwórką.

Liber: Londyn, Chicago, New York… - BlogStar.pl

USA – Chicago i New York

Liber: Londyn, Chicago, New York… - BlogStar.pl

Po londyńskim występie udaliśmy się do Stanów. Co prawda z angielskiej paczki zostałem tylko ja i Rafał, ale oprócz nas była też Sylwia Grzeszczak ze swoim bandem. Zaczęliśmy od Chicago, 27 listopada, tuż przed ważnym dla Amerykanów Świętem Dziękczynienia, zagraliśmy w klubie Stereo.

Liber: Londyn, Chicago, New York… - BlogStar.pl

Koncert był również ekstra, dość mała scena pozwoliła na bliskość z publicznością i wyjątkowy klimat. Nie zabrakło czasu na zwiedzanie miasta, tak jak w zeszłym roku. Udaliśmy się m.in. do knajpy na 96 piętrze Hancock Tower skąd rozlega się zapierający dech w piersiach widok w każdą stronę. Co niektórzy zjedli indyka, co prawda marketowego, ale ponoć był bardzo dobry. 1 grudnia byliśmy już w Nowym Jorku.

Liber: Londyn, Chicago, New York… - BlogStar.pl

Tutaj zaczęliśmy od wizyty na Manhattanie, gdzie w moim odczuciu życie pędzi znacznie szybciej niż w Chicago. Posmakowaliśmy hamburgerów, czego niektóre żołądki prawie nie dały rady przetrawić.

Liber: Londyn, Chicago, New York… - BlogStar.pl

Niestety, żeby zjeść coś naprawdę dobrego trzeba sporo zapłacić, albo wiedzieć, gdzie szukać. W każdym razie to, do czego jestem ja przyzwyczajony, czyli do pysznego polskiego pieczywa, o tym mogłem tylko wspominać. Dziwne, słodkie i żółte bułki czy tosty sprawiają wrażenie jakby miały w sobie całą tablicę Mendelejewa.

Liber: Londyn, Chicago, New York… - BlogStar.pl

 

Na szczęście udało mi się odwiedzić polskiego przyjaciela w stanie Connecticut, u którego akurat byli teściowie pochodzący z Podhala. Oni nie zapomnieli polskiej kuchni i zjadłem pierwszy od kilku dni normalny posiłek.

Ale wróćmy do koncertu. Na zakończenie wycieczki zagraliśmy w klubie Varsaw. Tutaj duża scena i również miłe przyjęcie. Po drobnych zakupach nazajutrz byliśmy już w samolocie do Monachium, skąd każdy udał się już w swoją stronę. Miła wycieczka, po której równie fajnie wraca się do domu:)

Pozdrawiam wszystkich, którzy odwiedzili nas na koncertach w Anglii i w USA:)

Liber

Liber, a tak naprawdę Marcin Piotrowski, muzyk, ceniony autor tekstów. Zdobył już serca wielu fanów. Dzięki udziałowi w „Bitwie na głosy” przystojny muzyk udowodnił, że ma charyzmę i talent. Powoli wzbija się na szczyt polskiej sceny muzycznej.

9 komentarzy

Click here to post a comment

  • Zasiadając do spisywania moich jeszcze gorących wrażeń z tego wyjątkowego wieczoru (16.11.2013r.) nie sposób mi było się nie uśmiechnąć, patrząc na całą sytuację z pewnego dystansu. 😉 Życie bywa zaskakujące. Na szczęście. 😉 Tuż po rozpoczęciu koncertu.. Fani wariowali, hah dosłownie.. I oczywiście dało się słyszeć głosy zawodu niektórych fanów.. 😉 Przekonałam się, że Wasze wokale, choć tak odmienne, wspaniale się uzupełniają.. Amazing ! ;* Gdy dowiedziałam się o koncercie.. to mnie na tyle za-intrygowało, że bez wahania skorzystałam z chwili przerwy i jeszcze tydzień przed „daniem głównym” wyskoczyłam nabyć Waszą/ Twoją płytę.
    Emocje – tych nagromadziło się we mnie tak wiele, iż minie zapewne jeszcze wiele dni, zanim będę mogła je sobie poukładać i się nimi podzielić. Muzyka Twoja, Mateusza Mijala (jeszcze zespół Chłopacy) od lat towarzyszy mi w rozmaitych życiowych sytuacjach, za każdym razem będąc swoistym oparciem i źródłem sił. Dlatego mogąc wreszcie usłyszeć te cudowne, nowe dźwięki na żywo, rodzące się na moich oczach, zapomniałem o wszystkim innym. Dnia 16.11.2013 r. – Spełniło się moje wielkie marzenie. (Tak bardzo marzyłam o zdjęciu z Tb i z resztą.. i autograf- nikt sb tego nie wyobraża-niestety nie udało się :/ ).. Dałam się ponieść dźwiękom, chłonąłam wszystko, otwierając się całkowicie (tak, tak, poryczałam się jak Cię tylko ujrzałam na scenie ! :””))) :** Hm..
    Jak można wyczuć z powyższych słów, na sali panowała wspaniałaaaa atmosferaaa.. zebrani ludzie doskonale znali Wasze utwory , poznawali je już po pierwszych dźwiękach, nagradzający gromkimi brawami każdy utwór.. Widać było, że spodobało się to Wam.. byliście w swoim żywiole. Zachowywaliście się bardzo naturalnie, pozwalając sobie na trochę spontanicznych zachowań i żartów.. Miło było widzieć tak dużo uśmiechu zwłaszcza na Twojej twarzy.. Na zakończenie – powiem tylko: „Kocham Was, Jesteście Wspaniali”. ! Wielkie brawa dla publiczności za tak wspaniały klimat. Szkoda tylko, że nie trwało to dłuużżeeejjj.. Trudno napisać mi w tej chwili więcej. Wszystkie emocje są jeszcze tak żywe i jakże nieuchwytne. Potrzeba więcej czasu, nieco wytchnienia. <33 I jeszcze trochę prywaty 😉 Dziękuję miłośnikom Libera i reszty, z którymi przesiedziałam do rana.. Jesteście świetni. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy – oby nie za kolejny rok.. tylko szybciej ! ;**)…
    LIBER.. I Fan Number 1 ! <3 Jak bardzo chciałabym Cię przytulić i zrobić zdjęcie.. marzenia się czasami spełniają- to było 2 wielkie.. no ale dobrze że jedno się spełniło i wdychałam do samo powietrze co Ty, Wy ! :**
    hah ;p Dziękuję Naprawdę !!!! <33 Nie długo, bo już 07.02.14 r. ponownie w Londynie.. Mateusz Mijal.. Szkoda.. że Cb nie będzie.. ;( Hm.. Myslę, że uda mi się tym razem dotzrec do Mateusza.. ;/ Hm.. Wiem rozpisałam się, proszę przeczytaj to.. ;* dziękujęęę po raz kolejny ! Pozdrawiam bardzo gorąco, buziaki <3333

  • jedzonko jak wiedzę niezłe na stole, cała Ameryka – porcyjki na fuuuuuulllll

  • zazdroszczę tych podróży i ludziom, którzy byli na koncercie:(. Dlaczego nie ja:(

  • No ja też żałuję, że nie mogłem tam być 🙁 W ogóle chciałbym wybrać się kiedyś do USA, bo jeszcze nigdy tam nie byłem 🙁

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close