BlogStar -> Dorota Gardias -> Macierzyństwo – temat bliski każdej z nas

Macierzyństwo – temat bliski każdej z nas

Witajcie Kochani,

zabiegana, zapracowana, po dość długiej nieobecności na blogu, dziś chciałabym napisać Wam o moim nowym przedsięwzięciu. Otóż zaczęłam pisać felietony:). Nie piszę sama, współpracuję z moją przyjaciółką Moniką Sójką. W naszych felietonach, publikowanych w Dbam o Zdrowie, będziemy poruszały tematy bliskie każdej w Was. Mnie już znacie, ale Moniki jeszcze nie, więc krótko chciałabym Wam ją przedstawić. Otóż Monika Sójka jest psychologiem, psychoterapeutką i mama 9-letniej Karolinki i 1,5-rocznego Bogusława. Nasz pierwszy wspólny tekst dotyczy oczywiście macierzyństwa.

FullSizeRender6

Zapraszam do lektury.  

WIELE Z NAS ULEGA PRESJI, ABY PO URODZENIU DZIECKA BARDZO SZYBKO DOJŚĆ DO FORMY. MŁODEJ MAMIE CZĘSTO POWTARZA SIĘ, ŻE CIĄŻA I PORÓD TO NIE CHOROBA, ZAPOMINA SIĘ PRZY TYM, ŻE WIĄŻĄ SIĘ ONE Z OGROMNYM WYSIŁKIEM FIZYCZNYM I PSYCHICZNYM, WIELKĄ ZMIANĄ I NOWĄ ROLĄ ŻYCIOWĄ.

 

image1

 

Dorota Gardias: Nie mogłam doczekać się narodzin Haneczki. Wszystko było przygotowane, zaplanowane. Miałam świadomość, że będzie ciężko, ale czułam, że sobie ze wszystkim poradzę. Jakże moje wizje różniły się od tego, co pojawił o się po porodzie!

Monika Sójka: Co szczególnie utkwiło ci w pamięci?

Dorota Gardias: Parę godzin po cesarce nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Wszystko bardzo mocno przeżywałam. Nie mogłam zająć się Hanią tak, jakbym chciała. Czułam się słaba, zmęczona, obolała i mało przydatna. Ciało odmawiało mi posłuszeństwa. Chciałam zasnąć, a nie mogłam. Uśmiechałam się i za chwilę płakałam… Cały czas wpatrywałam się w moją córeczkę.

Monika Sójka: Lekarze wyjaśnili ci, co się z tobą dzieje?

Dorota Gardias: Tak, trochę mnie to uspokoiło. Chociaż najbardziej pomagały mi nasze rozmowy. Miałam dużo szczęścia, bo mogłam zadzwonić do ciebie i poprosić o pomoc. Dobrze, że mieszkasz blisko.

Monika Sójka: Świeżo upieczona mama po prostu chce wiedzieć, co się z nią dzieje. Czy to, co przeżywa fizycznie i psychicznie, jest normalne. Często jest tak, że wszyscy interesują się tylko dzieckiem a kobieta ze swoimi obawami, lękami, myślami, bólem fizycznym i psychicznym zostaje kompletnie sama. Dlatego dobrze tak ważne jest, aby lekarze i najbliżsi nie zapominali o niej i jej potrzebach.

Dorota Gardias: Różne osoby mówiły mi, że powinnam być szczęśliwa. Przecież mam śliczną, zdrową córeczkę. Pamiętam dobrze, co mi wtedy powiedziałaś – że mam prawo płakać, i że to minie. Mam dać czas sobie i dziecku. To było bezcenne! Poczułam wielką ulgę. Nikt poza tobą nie wyjaśnił mi, czym jest baby blues.

Monika Sójka: To przygnębienie poporodowe, które jest skutkiem zmęczenia, bólu i zmian hormonalnych. Kobietom w tym momencie towarzyszy zmienność nastrojów, drażliwość, nerwowość, lęk, smutek, poczucie braku kompetencji. To wszystko jest przyczyną silnego stresu, napięcia, a tym samym obciążenia emocjonalnego. Wszystkie te objawy mogą się nasilić, jeżeli kobieta ma poczucie przedmiotowego traktowania ze strony personelu szpitala czy nie ma wsparcia psychicznego ze strony najbliższych.

Dorota Gardias: W takim razie jak sobie radzić w podobnej sytuacji?

Monika Sójka: Na początek warto nastawić się psychicznie na to, że baby blues może się pojawić. Może dotknąć każdą z nas. Nie wymaga przyjmowania leków i najczęściej ustępuje samoistnie. Nie oceniajmy się negatywnie przez to, że dotknął właśnie nas. Skupmy się na tym co możemy zrobić, aby był w wersji łagodniejszej i szybciej ustąpił. Zbyt ambitne podejście do nowej sytuacji, chęć oszukania natury, może skutkować tym, że baby blues utrzyma się dłużej niż zwykle, a nawet pojawi się ryzyko wystąpienia depresji poporodowej, a ta już wymaga leczenia. W okresie połogu kobieta potrzebuje pomocy ze strony bliskich. Dobrze, żeby skupili się nie tylko na dziecku, ale i na niej.

Dorota Gardias: Pamiętam, jak chciałam oszukać naturę. W szpitalu miałam pretensję do siebie, że nie mogę opiekować się Hanią, tak jak chcę. Czułam wewnętrzną presję, że powinnam karmić piersią. Pamiętam krwawiące, obolałe piersi, głodne dziecko i brak mleka. Czułam złość i bezsilność. Po powrocie do domu była przy mnie mama, partner i chęć pomocy z ich strony, ale ja za wszelką cenę sama chciałam opiekować się Hanią. Brałam się za sprzątanie mieszkania. Dobrze, że chociaż pozwoliłam mamie gotować. No, i teraz najlepsze – jak tylko poczułam się trochę lepiej, pobiegłam do sklepu po żwirek dla kota. A przecież byłam po operacji!

Monika Sójka: Najważniejsze, że w odpowiednim momencie się zatrzymałaś. Pamiętam, jak przy herbacie rozmawiałyśmy o twoich obawach, lękach, wizjach i potrzebach. Zastanawiałaś się, na jakich płaszczyznach możesz i powinnaś odpuścić.

Dorota Gardias: Mówienie o tym bardzo dużo mi dawało. Zaczynałam czuć się przez to silniejsza i pewniejsza siebie. Wracała mi energia. Powoli przystosowywałam się do sytuacji i wchodziłam w nową rolę. Moniko, tak sobie myślę, może spróbujemy podać czytelniczkom jakieś konkretne rady na podstawie naszych doświadczeń. Jak sądzisz, jakie sugestie możemy przekazać młodym mamom i ich rodzinom?

Podzielmy to na wskazówki dla mamy i jej bliskich. Tak będzie łatwiej.

…DROGA MAMO

– Zadbaj o siebie. Robisz to nie tylko dla siebie, ale również dla swojego dziecka, więc warto.

–  W szpitalu proś o pomoc personel, partnera, rodziców. Masz do tego prawo.

–  Postaraj się przespać. Jeżeli odczuwasz lęk i nie jesteś w stanie ani na chwilę zamknąć oczu, poproś, aby ktoś bliski czuwał przy tobie i dziecku. Jesteś bardzo wyczerpana, a sen jest najlepszym lekarstwem. Poproś personel medyczny o dokarmienie maluszka mlekiem modyfikowanym, żebyś ty mogła Odpocząć, a pokarm spokojnie mógł się pojawić. Dziecku w ten sposób nie zaszkodzisz.

– Weź do szpitala laktator, abyś mogła stymulować piersi spokojnie, a nie pod presją.

– Masz prawo nie mieć siły i nie odczuwać radości mimo że wszyscy się cieszą.

– Mów bliskim o swoich obawach, lękach, potrzebach i o tym, jak się czujesz fizycznie. Nie wstydź się i nie bój się tego, co myślisz i czujesz.

– Możesz nie mieć apetytu lub wręcz przeciwnie. Mogą się zdarzyć także trudności ze złapaniem pełnego oddechu. To wszystko jest wynikiem silnego stresu.

– Po powrocie do domu pozwól bliskim zaopiekować się sobą i domem.

– Skup się na sobie i na tym, abyście wspólnie z partnerem lepiej poznali wasze dziecko a ono was. Stwórzcie własną, niepowtarzalną i wyjątkową instrukcję obsługi waszego dziecka.

– Zaufajcie sobie, nie przejmujcie się potknięciami.

– Koniecznie zrób badania 2-3 miesiące po porodzie – morfologię, kontrolę ginekologiczną. Stan zapalny tarczycy, który czasem występuje po porodzie, może dawać objawy podobne do tych, które występują przy depresji.

– Ciało kobiety po ciąży i porodzie znacząco się zmienia. Droga mamo, pamiętaj, że każda z nas w innym tempie wraca do formy i figury sprzed ciąży, dlatego nie wywieraj na siebie presji. Daj sobie czas, teraz najważniejsze jest Twoje zdrowie.

…DRODZY TATO I DZIADKOWIE

– Przytulajcie, chwalcie mamę. Nie krytykujcie jej i nie pouczajcie.

– Nie mówcie „Masz być szczęśliwa”, „Weź się w garść”, „Urodziłam i wychowałam swoje dzieci, więc ja wiem lepiej. Zrób tak, jak ci mówię”. To nie pomoże, a wręcz może doprowadzić do

konfliktów między wami, dodatkowo nasilą się lęki i frustracja u młodej mamy.

– Powtarzajcie „Jesteśmy z ciebie dumni”, „Świetnie sobie radzisz w nowej sytuacji”. Dajcie jej czas i prawo, żeby sama nauczyła się swojego dziecka. Ma prawo popełniać błędy. Ona musi

poczuć się pewnie w nowej sytuacji. Postarajcie się sprawić, aby poczuła się pewnie, zostając sama z dzieckiem.

– Namawiajcie ją do snu i odpoczynku w trakcie którego wy będziecie czuwać przy niej i dziecku.

– Zróbcie zakupy, posprzątajcie, ugotujcie.

– Pytajcie, jak się czuje fizycznie i psychicznie, rozmawiajcie z nią o jej lękach, obawach i potrzebach.

– Proponujcie swoją pomoc w rozwiązywaniu problemów, trudności, ale nie narzucajcie rozwiązań.

– Partnerze, jeżeli będzie ci ciężko, pamiętaj o tym, że połóg to bardzo trudny moment dla kobiety, ale to wkrótce minie. Twoje wsparcie i ciepło, które jej w tym momencie okażesz, będzie pamiętać już zawsze.

felietonPOPR

felietonPOPR2

Pozdrawiam was serdecznie Dorota Gardias

Komentarzy: 8 dla “Macierzyństwo – temat bliski każdej z nas

  1. Po co te złośliwości,to że Załmama jest Załamana to da się wyczytać z komentarza, ale od razu tyle jaaaadddduu. Biedna kobitka

  2. Do pani Załamanej:
    Zastanawiam się skąd u pani tyle jadu i nienawiści. Uważam, ze post jest bardzo fajny i pouczający. Wiele kobiet ie wie nic o baby bues i może się czegoś nowego dowiedzieć. Chociażby ja. Pani uwagi sa zlośliwe. Dlaczego? A poza tym Gardias to jedna z najpiękniejszych kobiet w Polsce.

  3. Egzaltowana egoistka próbuje wymądrzać się na tematy na które nie potrafi niczego sensownego powiedziec. Zapatrzona w siebie pseudo gwiazda zamiast ratować rodzinę i zadbaćo relację dziecka z ojcem rozbija rodzinę kolejnemu facetowi i na zgliszczach chce budować szczęście. Żałosna ta pani, żałosne to co wydobywa się z jej zaślinionych ust. Uroda (już przemijająca) to niestety nie wszystko pani mądralo Dorotko!

  4. Uwielbiam Dorote, jest moim idealame jesli chodzi o styl, urode, a teraz takze macierzyństwo. Choc nie mam dzieci jeszcze.

  5. czyta się fajnie. I przyznam , zę sama pszeszłam Baby blues. Cos strasznego. Niestety nikt mi wtedy nie powiedzial co to takiego. Myslałam że zwariuję!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>