Olgierd Łukaszewicz - podróżuję i zwiedzam

Marokańskie impresje

Czy wiesz, że księżyc w Maroko świeci w zenicie? Tuż nad Twoją głową? W Polsce widzisz go przed sobą, gdy wędruje przez nieboskłon. Tam, prześwietla cię pionowo. I odtąd wszystko, co oglądasz, nie należy już do Twojego świata. Kolorowe długie szaty, tzw. dżalabije, mają przeróżne barwy i wzory. Tak u nas ubierają się duchowni i księża – w sutanny i alby.

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Osiołki, bez których nie wyobrażamy sobie dawnej Jerozolimy, są tu realnością. Brodaci mężczyźni o ogorzałych twarzach wyglądają jak biblijni prorocy. Kiedy nocą patrzyłem przez okno luksusowego hotelu na ocean, widziałem długie, poziome linie białych, spienionych fal. W Bałtyku fale są poszarpane, krótkie w swojej bieli, tu ciągną się z lewa w prawo wzdłuż całego horyzontu, dobijając do szerokiej, piaszczystej plaży. Przypominają naiwne lub nowoczesne malarstwo. Palma przed hotelem podkreśla pion kompozycji. Jedynym ruchomym punktem są migające od czasu do czasu samochody, a z lewej widoczne cienie wielbłądów oczekujących poranka. Wszystko jest inaczej.

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

I raptem XVI-wieczna twierdza, którą dotąd kojarzyć mogłem z korsarskimi opowieściami. Kilkadziesiąt armat sprzed ponad trzystu lat, wycelowanych w morze, czekało na moment odparcia ataku. Poczuliśmy wiatr i ujrzeliśmy gwałtowne fale, które z wielką siłą trzaskały o skały wyłaniające się z morza. W mojej wyobraźni były to korsarskie statki atakujące brzeg. Piękno miasta Essaouira, kiedyś znanego pod nazwą Mogador, zapierało dech w piersiach jak najlepsze filmy przygodowe. Staliśmy oniemiali, sycąc się tym niezwykłym widowiskiem, czując krople, które znad Atlantyku przynosił wiatr. Koniecznie trzeba znaleźć się w tym miejscu, żeby poczuć smak historii, którą dziś możemy mieć tylko w wersji filmowej. Niezwykły fragment naszych dziejów. 

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

  Na pustyni, zza pofalowanych wzgórz, wyłaniają się nagle ośnieżone góry. Jakże inne od  rudawej, gliniastej, karbowanej powierzchni pustynnego bezludzia. Niezwykły kontrast! Nie wierzyłem oczom, gdy pędziliśmy drogą, jakby ku horyzontowi niejasnej przyszłości – wokół pustka i tylko gdzieniegdzie gliniane chatki. Zastanawiałem się z czego ci ludzie żyją, czy mają wodę do picia? Kiedy dane mi było znaleźć się na tej przestrzeni, pochylałem się nad drobnymi roślinami o skórzastych, nasączonych sokiem, listkach. Kilka z nich zerwałem. Czułem się jak Mały Książę na Saharze, ale jej powiew zaledwie dochodził do okolic, do których dotarliśmy.

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Marokańskie impresje - BlogStar.pl

fot. KeKi/BlogStar

W Polsce nigdy nie doznałem wrażenia, jakie daje konfrontacja z bezmiarem pejzażu. U nas oko zawsze może oprzeć się o skończoność, tam doznałem uczucia nieskończoności, bezmiaru. Dane nam było również przelecieć ponad ośnieżonymi szczytami Atlasu i znaleźć się w krainie pełnej biblijnych skojarzeń. W różowatej glinie widziałem wyżłobione kaniony rzek, a przy nich ledwo widoczne strzępy zieleni i rozległe płaszczyzny przejmującej pustki. Stąd narzucające się pytanie: „Kim jest człowiek na tej planecie?” 

 

Olgierd Łukaszewicz

Aktor filmowy, teatralny, radiowy, wykonujący swój zawód od ponad 40 lat. Obecnie związany z Teatrem Polskim w Warszawie. Prezes Związku Artystów Scen Polskich. Spośród kilkudziesięciu filmów, w których zagrał, najbardziej ceni sobie: „Brzezinę” Andrzeja Wajdy, „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” Kazimierza Kutza, „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka, „Lekcję martwego języka” Janusza Majewskiego, „Gorączkę” Agnieszki Holland, „Wierną rzekę” Tadeusza Chmielewskiego, „Seksmisję” Juliusza Machulskego, „Magnata” Filipa Bajona, „Pokuszenie” Barbary Sas, „Jańcia Wodnika” Jana Jakuba Kolskiego, „Generała Nila” Ryszarda Bugajskiego i „Daas” Adriana Panka.

Prywatnie zakochany w swoich wnukach, 8-letnim Adasiu i 5-letniej Hani.

6 komentarzy

Click here to post a comment

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close