Anna Popek - kobiecość Obyczajowe

Miłość prawdziwa

W ostatnim odcinku „Gry o tron” Jon Snow, syn Starka wędruje przez lodowe przestrzenie z dzikimi ludźmi. Wszyscy wiedzą, że niedługo nastąpi starcie dwóch sił, które od wieków po raz pierwszy w walce sprawdzą swoja potęgę. Wieje lodowaty wiatr, śnieg pokrywa wszystko, jedyna oznaka życia to wędrujący ludzie. W takiej aurze, Ygritte, dziewczyna Jona gwałtownie i nagle mówi do niego – „Ty jesteś tylko mój, a ja jestem tylko twoja”. I zaczynają się całować tak mocno i poważnie, jakby tym pocałunkiem chcieli przypieczętować swoją miłość i dozgonną przynależność. Pomyślałam wtedy, że najprostsze prawdy działają nawet w świecie fantasy. Tak proste słowa, jak te wypowiedziane przez Ygritte, w które się z cała mocą uwierzy, są przysięgą na całe życie, nie zostawiają miejsca na „ale…”.
I tak to chyba powinno z nami być, prawda? Bo miłość nie jest przecież uczuciem jednostronnym. Jeżeli się już rozwija, to znaczy, że trafiła na dobry grunt, na zgodę i odpowiedź u drugiej osoby, a zatem i jej dotyczy i ją także zmienia. A jeśli ktoś zmienia się pod wpływem naszego uczucia, to jesteśmy za niego odpowiedzialni. We Wrocławiu u Dominikanów żył pewien zakonnik, nazywał się Joachim Badeni. Oprócz niezwykłego poczucia humoru, miał wiele talentów, potrafił np. uzdrawiać przez telefon, na co są świadkowie. Ale jednym z jego najcenniejszych charyzmatów był dar łączenia ludzi. Mówiono nawet „Nikt Cię tak dobrze nie ożeni jak Badeni”. Kiedy przychodziła do niego para narzeczonych po błogosławieństwo, to albo wychodzili od niego z pełnym przekonaniem, że są dla siebie stworzeni, brali ślub i często do dzisiaj stanowią wspaniałe małżeństwa albo natychmiast się rozstawali. Widział on bowiem prawdziwą naturę człowieka, zadawał kilka pytań i narzeczeni już wiedzieli, że nic z tego nie będzie. Gdyby więcej było takich Badenich rozwodów pewnie by nie było, ale niestety zakonnik zmarł w 2010 roku. Czasem ludzie rozstają się mówiąc, że miłość wygasła. Ja myślę raczej, że to miłość własna wyrosła ponad wszystko jak dziki krzew w pielęgnowanym ogrodzie. Ale nasze czasy akceptujące wszystko, a zwłaszcza kult konsumenta, czasy zwalniające ludzi z konsekwencji własnych działań oraz ze zwykłego wstydu i przyzwoitości zafundowały nam nagminny rozpad związków, a co za tym idzie samotność i smutek. Szukanie na siłę kogoś nowego jest droga donikąd. Dlatego trzeba samemu się pilnować, nie wchodzić w relacje bez głębokiego namysłu i bez prawdziwego uczucia. Miłość jest jedynym, co mamy naprawdę, bez względu na to, jak jesteśmy bogaci, co robimy i kim jesteśmy w hierarchii społecznej. Jest jedynym, co porusza nasze serca. Ostatnio jadłam obiad z zamożnym przedsiębiorcą. Rozmawialiśmy o współpracy i pojawiały się co raz to nowe, ciekawe pomysły biznesowe i dziennikarskie. W pewnej chwili znajomy wzniósł kieliszek. Zapytałam – „za co pijemy?” będąc pewna, że powie „za powodzenie przedsięwzięcia”, „za sukces” itp. A on wzniósł toast „za miłość”. To jest to, na czym mi najbardziej zależy i czego szukam – powiedział szczerze i z bezbronną otwartością. Nie dopytywałam jak ułożyło mu się życie czy jest z kimś, bo na tyle się nie znamy. Ale to, że mądry, dobrze zorganizowany człowiek, który wiele w życiu osiągnął nie boi się mówić o miłości jest dla mnie kolejnym dowodem na to, że miłość jest to naprawdę jedyną siłą, na którą mamy wpływ, a która porusza świat.

Anna Popek: Miłość prawdziwa - BlogStar.pl

Anna Popek

Prezenterka, dziennikarka, mama dwóch nastoletnich córek – Małgosi i Oliwii. Typ kobiety przedsiębiorczej, energicznej, z wielkim temperamentem. Na stałe związana z TVP i programem „Pytanie na śniadanie”. Prowadzi także audycję radiową „Popek, kultura i gwiazdy” na antenie Radia Plus. Kilka lat temu w jej życiu pojawiła się polityka - była doradcą ministra finansów Grzegorza Kołodki.

14 komentarzy

Click here to post a comment

  • za tydzień wychodzę za mąż, mam nadzieję, że to właśnie ta miłość prawdziwa 🙂

  • to tak to widzą prawdziwe kobiety…. intrygujące i pouczające 🙂

  • Przepiękne wpis. jest pani dla mnie wzorem. Ściskam serdecznie i proszę o więcej takich postów:) 🙂

  • właśnie oglądam kolejny odc „Gry o tron”.
    Niesamowity serial – a o miłości napiszę potem.
    Teraz nie ma czasu.

    🙂

  • Popieram stanowisko Kasi, Pani Aniu wielkie brawa za ten materiał!!!!!!

  • Często mówi się o kimś „to taka typowa emocjonalna kobieta”. Osobiście dość poważnie reaguję wtedy, że typowa kobieta owszem ma uczucia, ale umie nimi kierować, bo ma też głowę. Chapeau bas dla Anny Popek za to, co pisze w tym tekście. I jak postępuje. Podziwiam to tym bardziej, że chodzi o osobę publiczną ze środowiska, w którym „cool” są wszelkie możliwe aberracje dotyczące miłości i małżeństwa. A może nie, ale to właśnie my – zwykli odbiorcy – to kupujemy. Jest tak wygodnie krytykować celebrytów za ich styl, a przecież są celebrytami dzięki naszej oglądalności. Faktem jest, że takie społeczeństwo jakie elity. Mam nadzieję, że nadeszła nowa era Gwiazd 🙂

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close