BlogStar -> Anna Popek -> Moja najdroższa sukienka

Moja najdroższa sukienka

Moda jest sprawą niebanalną. O modzie piszą filozofowie (np. Zygmunt Baumann). Moda wynieść może przeciętną gwiazdę na szczyty, ale wpadki modowe mogą też zakłócić wizerunek osób publicznych (do wyjątków zaliczam Meryl Streep, Emmę Thompson i Maryle Rodowicz). Moda czasem „kreuje” a czasem zastępuje osobowość. Skoro moda jest narzędziem, jak zatem jej używać, nie poświęcając temu zagadnieniu całej swojej uwagi i znacznej części budżetu. Wydaje się, że to nic prostszego – pójść do sklepu i coś sobie wybrać, prawda? Ale, w czym jest nam do twarzy, co podkreśli naszą sylwetkę, co osobowość, a co autorytet? Do pracy, na koktajl czy na jedno i drugie? I jeszcze, żeby nie było takie same jak u koleżanki? Dużo danych musi przemielić nasz prywatny komputer w mózgu, by podjąć decyzję.

Anna Popek: Moja najdroższa sukienka - BlogStar.pl

 

Ja zawsze najbardziej lubiłam sukienki ze względu na prostotę ich użytkowania. Zakładasz sukienkę, dobierasz do niej buty, ewentualnie biżuu i gotowe. I zazwyczaj jest ona bardziej efektowna niż ubrania kombinowane – spódnica, sweter, marynarka itp. Owszem, też zdarzały mi się sukienkowe wpadki – kiedyś założyłam sukienkę, która w świetle reflektorów stała się przezroczysta, a ja nie miałam biustonosza, bo była to suknia bez pleców. Czasem źle dobrałam dodatki i też spotkałam się z krytyką. Wypożyczałam czasem do programów albo na jakieś występy sukienki od projektantów, ale tylko w nielicznych czułam się swobodnie, w pełni sobą i wyglądałam bez zarzutu. Zresztą taką short listę tych dobrych projektantów mam w swoim kajecie i wiem, którzy są niezawodni i znają swój fach. Ale do rzeczy…

 

Pewnego dnia zaproponowano mi występ w charakterze wokalistki na Gali Śląskiej w Zabrzu (śpiewałam piosenkę „Zachodzi słoneczko” z Markiem Sierockim).

http://youtu.be/jifkrWacUhI
Z gotowych ubrań nic nie pasowało i wtedy odbył się pierwszy poważny test mojej świeżo zatrudnionej stylistki Barbary Perkowskiej zwanej Prinii.

Anna Popek: Moja najdroższa sukienka - BlogStar.pl

 

Wynalazła ona w książkach folklorystycznych wzory i kolory strojów śląskich i u pani Marioli – cudownej mistrzyni krawiectwa z Powiśla – uszyłyśmy sukienkę w kobaltowym kolorze. Na scenie sprawdziła się świetnie, a ja zakładałam ją jeszcze wielokrotnie i zawsze zbierałam za nią pochwały. Podczas szycia tej pierwszej sukienki zdałam sobie sprawę z tego, jakie to przyjemne uczucie, gdy coś powstaje specjalnie dla Ciebie, do Twojej figury, do Twojego koloru włosów i oczu, i do Twojego rozmiaru. Nie musisz wciskać się z obawą w 38, bo i tak wszystko będzie na Ciebie pasować. Potem uszyłyśmy z Prinii jeszcze kilka znakomitych kreacji.

Anna Popek: Moja najdroższa sukienka - BlogStar.pl

 

Barbara Prinii ma swoją filozofię. W jej przekonaniu sukienka szyta na miarę ma być jak druga skóra i najlepsza przyjaciółka zarazem. Taka sukienka nigdy Cię nie zawiedzie, bo zawsze wyglądasz w niej dobrze, czujesz się bezpiecznie i zawsze dodaje Ci urody. Zresztą „praca” nad sukienką zaczyna się zazwyczaj przy kubku dobrej ziołowej herbaty. Prinii rozmawia z klientką i podczas rozmowy bacznie ją obserwuje i uważnie słucha tego, co i jak ona mówi. Zauważa atuty, dostrzega piękno ciała, grację ruchów ładny uśmiech – atuty, z których często kobiety zupełnie nie zdają sobie sprawy. Zastanawia się potem razem z panią Mariolą jak sprawić, aby kupon materiału otulił kobietę, przykrył ją i odkrył jednocześnie eksponując jej piękno.

Anna Popek: Moja najdroższa sukienka - BlogStar.pl

Fajnym elementem tej pracy jest wspólna wyprawa do hurtowni tkanin. Przechodząc wśród stosów i bel wełen, jedwabi i bawełny trzeba uruchomić wyobraźnię, by zobaczyć się w sukienkach z nich uszytych. W moim wypadku wymagało to trochę treningu i na początku np. za nic na świecie nie chciałam kupić beżowej wełenki uważając, że kolor jest bez sensu. A sukienka z niej uszyta zdobyła pochwały surowych jurorów w kolorowych pismach. Od tej pory słucham Prinii bez zastrzeżeń. Wydaje Wam się, że trochę zachodu z tym szyciem sukienek, prawda? Też tak myślałam, ale odkąd w szafie wisi kilka  najdroższych mi, ulubionych sukienek – a ja na każdą okazję mam co założyć, zmieniłam zdanie. Poza tym, trzeba pamiętać o tym, co mówiła znana z elegancji Helena Rubinstein – nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety leniwe.

 


Komentarze do wpisów pod dotychczasowymi postami znajdują się w wersji archiwalnej strony pod adresem www.old.blogstar.pl/gwiazdy-blogstara/anna-popek/moja-najdrozsza-sukienka/

Komentarzy: 2 dla “Moja najdroższa sukienka

  1. Nie „Baumann” lecz Bauman, który de facto odbierany jest bardziej jako socjolog lub historyk idei niż filozof. Zalecałbym uważać, gdy zapuszcza się Pani w te rejony. Poza tym pozdrawiam. Jestem wielbicielem Pani urody.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>