BlogStar -> Rafał Brzozowski -> Moja podróż po Stanach

Moja podróż po Stanach

Kochani witajcie na stronach Blog Stara. Chciałbym napisać kilka słów moich refleksji na temat ostatniej podróży do
Stanów Zjednoczonych. Byłem tam z koncertami kilka lat temu z grupą artystów z Polski (tu relacja). Tym razem pojechałem sam, na klubowe granie w polskich i amerykańskich klubach, do których uczęszcza Polonia. Postanowiłem połączyć przyjemne z pożytecznym i między koncertami odpocząć trochę w słonecznej Kalifornii.

brzozowski-usa
U nas pogoda podobna jak w Nowym Jorku, pierwszym mieście mojej podróży. Zimno, deszczowo a nawet z opadami śniegu, ale już nie takimi jak kilka tygodni przed moim przyjazdem, gdzie panował prawdziwy Śnieżny Armagedon.

Nowy Jork jest niesamowity i zawsze daje wiele przyjemności z obcowania w tej Wielkiej Metropolii. Są ludzie, którzy zakochują się w tym mieście od razu i nie wyobrażają sobie innego miejsca na ziemi do życia. Faktycznie, mamy tu wszystko – wielokulturowość , biznes, rozrywkę na najwyższym poziomie, prędkość życia i niesamowitą atmosferę, więc warto po prostu pospacerować po ulicach Manhattanu.

brzozowski-nowy-jork-001 brzozowski-nowy-jork brzozowski-nowy-jork-002
Udało mi się odwiedzić Nowe World Trade Center z obserwatorium na samej górze, zrobić fotkę na Brooklyn Bridge, w Central Parku, czy w samym sercu Dolnego i Górnego Manhattanu. Oczywiście Times Square tętni życiem za dnia jak i w nocy, a żółte taksówki stoją tam w nieustannym korku.
brzozowski-nowy-jork1 brzozowski-nowy-jork1-001 brzozowski-nowy-jork1-002 brzozowski-nowy-jork1-003 brzozowski-nowy-jork1-004 brzozowski-nowy-jork1-005 brzozowski-nowy-jork1-006 brzozowski-nowy-jork1-007
Koncert odbył się w New Jersey w klubie Rise i było to super spotkanie z tamtejszą Polonią, zwłaszcza gdy słyszałem reklamę koncertu w amerykańskim radiu, gdzie speaker łamał sobie język na moim nazwisku, co było bardzo
zabawne, ale niesamowicie miłe. Zaśpiewałem swoje największe przeboje w asyście polskich gości i fanów, a dla amerykańskiej publiczności Sex On Fire co spotkało się ze sporym aplauzem.

Kluby muzyczne mają swoją specyfikę, mogę ją porównać do Polskich występów tego typu – ludzie głównie nastawiają się na zabawę i nie można zbyt długo „ciągnąć” takiego występu, toteż ma on swoją dynamikę i na tym się skupiłem. Dzięki wszystkim za obecność i to spotkanie.

Następnego dnia, po kilkudniowym pobycie w Nowym Jorku, poleciałem na krótki wypoczynek do Los Angeles, a tutaj prawdziwe lato! Prawie 32 stopnie Celsjusza. Po zimnie w Nowym Jorku i zera stopni, wydawało mi się że
trafiłem na tropikalną wyspę.

brzozowski-los-angeles brzozowski-los-angeles-001 brzozowski-los-angeles-002 brzozowski-los-angeles-003
Ponieważ było to mój pierwszy pobyt w tym mieście, chciałem zobaczyć jak najwięcej. Szybko ruszyłem na Hollywood Sign zrobić pamiątkową fotkę i popatrzeć na miasto ze wzgórz, pospacerować po Hollywood Boulevard śladami
gwiazd odciśniętych w kamiennych płytach, czy wreszcie spędzić cały dzień w Universal Studios. Ta wizyta to był strzał w dziesiątkę i każdemu polecam taką przygodę.

brzozowski-hollywood brzozowski-hollywood-001 brzozowski-hollywood-002 brzozowski-hollywood-003 brzozowski-hollywood-004 brzozowski-hollywood-005 brzozowski-hollywood-006 brzozowski-hollywood-007 brzozowski-hollywood-008 brzozowski-hollywood-009 brzozowski-hollywood-010 brzozowski-hollywood-011 brzozowski-hollywood-012 brzozowski-hollywood-013 brzozowski-hollywood-014brzozowski-hollywood-015

Kilka dni spędziłem też na plaży w Malibu chwytając promienie słoneczne nad niesamowitym oceanem. Naładowałem muzyczne akumulatory i chociaż walczyłem z różnicą czasu (9 godzin) to był to dla mnie dobry wypoczynek.

brzozowski-malibu brzozowski-malibu-001
W piątek wieczorem wylądowałem w Chicago, a tutaj – 24 stopnie Celsjusza!! O matko, jak wyszedłem z samolotu to mnie zatkało. Przez dwa dni mróz nie odpuszczał, a pogoda nie rozpieszczała. Zatrzymałem się u moich przyjaciół
pod Chicago toteż mogłem nacieszyć się ciszą życia na peryferiach. Mimo wszystko udało mi się trochę pospacerować po Down Town, były momenty, gdzie świeciło słońce, więc po raz kolejny mogłem nacieszyć się widokiem tego
pięknego miasta.

brzozowski-chicago brzozowski-chicago-001 brzozowski-chicago-002 brzozowski-chicago-003 brzozowski-chicago-004
A koncerty? Myślę, że wszystko udało się tak, jak sobie zaplanowałem, były to Walentynki, więc frekwencja dopisała, ale Polonia tamtejsza bardzo przestrzega zasad Wielkiego Postu , toteż termin mógłby być bardziej dogodny
na takie spotkanie. Niemniej jednak zabawa była świetna, te spotkania były bardzo udane i chociaż rozchorowałem się trochę po tej zmianie temperatur, chciałem z tego miejsca podziękować wszystkim za te koncerty.

Odnoszę jednak wrażenie, że nie ma już takich klubów polskich z prawdziwego zdarzenia w Stanach, a te które są – chyba same domagają się remontu generalnego. Jednak to nowe pokolenie bardzo się zamerykanizowało, spędza wolny czas w amerykańskich klubach i restauracjach, a Polonia, która zawsze była bardzo zjednoczona, zaczyna bardziej zajmować się swoimi sprawami niż rozrywkami co tydzień w klubach. Świadczy to o pewnej zmianie. Piszę to po swoich obserwacjach, ale też po rozmowach z przyjaciółmi, którzy tam mieszkają na stałe, fanami, jak i dziennikarzami z kilku rozgłośni, z którymi rozmawiałem na miejscu. Marzę o letnim plenerze i swobodnym dostępie każdego z moich rodaków na wspólnym koncercie, to zawsze jest miłe śpiewać dla tych, którzy są tak daleko poza granicami mojej Ojczyzny i chciałbym dotrzeć do jak największej ich grupy.

Wróciłem do nas z wielkim optymizmem i mogę napisać, że szykuje już coś zupełnie nowego dla Was, może zdążę przed świętem kobiet.
Wiosna już niebawem i sam nie mogę się doczekać tego wspaniałego czasu. Podsyłam Wam sporo fotek z mojego wyjazdu pozdrawiając wszystkich serdecznie.

Rafał Brzozowski

Komentarzy: 8 dla “Moja podróż po Stanach

  1. Magdalena Kotelba

    Świetnie to opisałeś Rafale i zwróciłeś uwagę na bardzo ważną kwestię. Życie Polaków zagranicą. Myślę, że są to bardzo ważne uwagi, gdyż tak naprawdę nie wielu Polaków tu w Polsce wie czy choćby zastanawia się nad tym jak wygląda codzienność naszych rodaków tam za oceanem czy gdziekolwiek indziej. Może Twój opis tego, co zobaczyłeś da nsm wszystkim trochę do myślenia i pomoże się nad tym tematem głębiej zrefleksować. :)
    Na koniec pragnę dodać, że bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia z tej dalekiej podróżt (zwłaszcza to z Marlin Monroe) 😉 i że z uwagą śledziłam Twoją całą wyprawę rozkoszując się tymi przepięknymi widokami krajobrazowym, które przesyłałeś na Facebooka. :) SERDECZNIE POZDRAWIAM! 😉

  2. Na Twoim koncercie w NJ bawilismy sie swietnie (zreszta juz drugi raz , pierwszy w NY z Sylwia Grzeszczak i z Liberem)
    Przyznam ze nie wychodzimy do klubow i po wejsciu od razu nasunelo sie pytanie :jak to mozliwe? ?? Tu w Ameryce ? Az tak ?;)
    Ale pomijajac to Zabawa byla mega :)
    Juz mamy w planach wyjscie na Twoj trzeci koncert tutaj jesli jeszcze taki bedzie oczywiscie:)
    Cieplo pozdrawiam razem z mezem z NY no i czekamy !!!;)

  3. Bawilismy sie super na Twoim koncercie W NJ , (zreszta po raz drugi:) pierwszy byl u nas W NY :) ) nie wychodzimy czesto do klubow I nie bardzo bylismy swiadomi jak one tu wygladaja :/ i po wejsciu do srodka od razu nasunelo sie pytanie -jak to mozlie ??? W Ameryce ??!
    Ale pomijajac to bawilismy sie swietnie i juz mamy plan isc na Twoj trzeci :) jesli bedzie ten 3 raz .miejmy nadzieje , ze warunki sie poprawia .;)
    Pozdrawiamy z mezem cieplo z NY :)

  4. Zgadzam się z koleżanką wyżej Pozazdrościć zwiedzenia i zobaczenia tych wszystkich pięknych miejsc Trzymam kciuki , że nagrasz coś związanego ze Stanami. Pozdrawiam i zdrowia Życzę

  5. Przeczytałam i obejrzałam zdjęcia. Co mogę napisać, że meeega Ci zazdroszczę. Wiele ciekawych miejsc, zdjęcia też świetne. Będziesz miał pamiątkę na długie lata. Jednak najważniejsze to wspomnienia bo nikt Ci ich nie zabierze. Co do niespodzianki to sama jestem ciekawa. Trzymam kciuki i powodzenia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>