BlogStar -> Anna Gzyra -> Moje greckie wakacje

Moje greckie wakacje

Uwielbiam podróże. Chyba nic mnie tak nie relaksuje, nie powoduje takiego odprężenia i oczyszczenia. Nie mam jednego ulubionego miejsca, do którego wracam. Jednak tak się składa od kilku lat, że dwa razy do roku wybieramy się nad basen Morza Śródziemnego. Lot jest stosunkowo krótki, a pogoda bardzo dobra.

Niedawno wróciliśmy z greckiej wyspy Rodos. Ostatni raz byłam tam sześć lat temu, kiedy moja córeczka Helenka była u mnie w brzuchu :)

Rodos jest dość dużą i bardzo popularną wyspą. Stanowi doskonałe miejsce na wypoczynek ze względu na długie plaże, morze o wielu odcieniach błękitu, przepiękne widoki, a co najważniejsze niemalże stuprocentową gwarancję dobrej pogody. Na Rodos słońce świeci 300 dni w roku! W czasach antycznych patronował jej Bóg Słońca – Helios, stąd często nazywana jest wyspą Słońca. Brzmi uroczo prawda?

anna-gzyra-grecja4 anna-gzyra-grecja5

Pojechałam na Rodos z moim mężem i córeczką oraz z naszymi Przyjaciółmi i ich dwójką dzieci. Podróżowanie z dziećmi jest wspaniałe, ciekawe i rozwijające dla maluchów. Helenka uwielbia wyjeżdżać, przede wszystkim dlatego, żeby kąpać się w morzu i w basenie, bawić się na plaży oraz jak sama mówi – jeść lody. „Na wakacjach można jeść dużo lodów prawda Mamo?!”:)

anna-gzyra-grecja3 anna-gzyra-grecja1

Uwielbiam mieć Helę i męża przy sobie, w otoczeniu rajskich plaż, fantastycznej pogody, oderwania od codziennego pośpiechu i pędu. W końcu mamy czas tylko dla siebie. Nie znoszę nic nie robić. Nie znoszę. Dlatego nasze wakacje nie polegają na wylegiwaniu się. Codziennie rano biegałam, potem smaczne greckie śniadanie i dobra kawka nad brzegiem morza. A potem ruszamy… Wypożyczyliśmy auto i jeździliśmy. Niekoniecznie w miejsca proponowane w przewodnikach, trochę gdzie dusza zapragnie, trochę przypadkowo, ale też z uwzględnieniem niektórych najpopularniejszych pozycji w danym regionie, kraju. Na Rodos urzekło nas najbardziej przepiękne i klimatyczne miasteczko Lindos. Kolacja na dachu knajpki z widokiem na całe miasteczko przy blasku zachodzącego słońca była absolutnie wyjątkowa i zapadła mi głęboko w pamięć. Czy też wycieczka całodniowa na drugi koniec wyspy, do raju surferów (za namową mojego męża, który czasami surfuje) Parsonisi. Znajduje się tam ogromna i piaszczysta plaża, gdzie dzieci mogły do woli biegać, robić fikołki i gwiazdy. Przy naszym hotelu plaża była żwirkowo-kamienista. W Parsonisi urządziliśmy sobie piknik w cieniu greckich drzew.

anna-gzyra-grecja2 anna-gzyra-grecja7

Jedliśmy oliwki, pitę, sery i baklawę. A ja z przyjaciółką delektowałyśmy się pysznym czerwonym, greckim winem. Mężowie nie mogli, gdyż prowadzili auta;) W dni, kiedy nie wyruszaliśmy z hotelu, dużo się kąpaliśmy w morzu, graliśmy w piłkę, robiliśmy zamki i babki z piasku, rysowaliśmy. Jednego dnia jeździliśmy na quadach, co też spodobało się bardzo dzieciom. Codziennie rozmawialiśmy z dziećmi o mitologii i greckich bogach, by je zainspirować i zaciekawić do dalszego zdobywania wiedzy.

Jeśli chodzi o jedzenie, jak zawsze w Grecji dobrze i zdrowo. Jestem wegetarianką i w Grecji moja dieta nie stanowi najmniejszego problemu. Uwielbiam greckie warzywa i owoce ogrzane gorącym słońcem, pyszne krewetki z knajpki przy brzegu morza. Helenka z zapałem jadła szaszłyki z kurczaka czy indyka i pyszne warzywne zupy.

anna-gzyra-grecja6 anna-gzyra-grecja anna-gzyra-grecja8

Ostatniego wieczora zrobiliśmy sobie bardzo długi, rodzinny spacer, na którym planowaliśmy kolejne wakacje;) Czegóż chcieć więcej ? 😉

Anna Gzyra

Jeden komentarz dla “Moje greckie wakacje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>