Izabela Zwierzyńska - aktorstwo moja pasja

Na planie „Barw szczęścia”

Ponieważ moja praca sprawia mi wielką satysfakcję, a na planie serialu „Barwy szczęścia” spędzam bardzo dużo czasu, zdecydowałam się na przedstawienie Wam, jak wygląda dzień zdjęciowy na planie.

Izabela Zwierzyńska: Na planie „Barw szczęścia” - BlogStar.pl
Przeważnie mój dzień zaczyna się bardzo wcześnie. Wstaję około 5-6 rano, a pół godziny później czeka już na mnie transport, aby zawieźć mnie na plan. Sposobem na docucenie się jest lampa FOTOVITA imitująca światło, zbliżone do słonecznego oraz dobre śniadanie + zielona herbata z imbirem. Część scen kręcona jest w plenerze, cześć w różnorakich obiektach typu mieszkania, kawiarnie, sklepy, a część… na hali zdjęciowej, która imituje mieszkania stałych bohaterów.
Wszędzie podąża za ekipą tzw. barobus, czyli catering zmotoryzowany. A propos, wiążę się z tym mała anegdota… Mój pierwszy w życiu dzień na planie zdjęciowym rozpoczął się o poranku i wspominam go jako dosyć zimny, więc skuszona zapachem i widokiem innych wychodzącymi z ciepłymi napitkami, poszłam do cateringu po herbatę. Otrzymawszy swoje zamówienie zapytałam Pana: „Ile płacę?”, na co on, szczerze zdumiony, odpowiedział, że nic. Bo catering na planie jest dla całej ekipy i aktorów po prostu do dyspozycji…

Izabela Zwierzyńska: Na planie „Barw szczęścia” - BlogStar.pl
Poza cateringiem, transportem i ogólnym zadowoleniem z pracy doceniam jeszcze jedno. Charakteryzację mianowicie. Tak, dziękuję Wam Dziewczęta, bo wstając o 5 rano zimą musze przyznać, że bez make-up‘u nie wyglądam szałowo.

Izabela Zwierzyńska: Na planie „Barw szczęścia” - BlogStar.pl

Izabela Zwierzyńska: Na planie „Barw szczęścia” - BlogStar.pl

Izabela Zwierzyńska: Na planie „Barw szczęścia” - BlogStar.pl

Moim ulubionym momentem są „włosy”, bo można zawsze liczyć na dodatkowy szybki masaż głowy:) Zmiana garderoby jest właściwie szybka i zazwyczaj przebiega bez problemów. Moja bohaterka ma dosyć ugruntowany, prosty, skromny styl bardzo NIE-FASHION.
Potem czas na 1 próbę, 2 próbę, próbę kamerową, ujęcie, szeroki plan, DUBEL! średni plan, bliski plan, DUBEL!, bliski plan na inną osobę, etc… Oczywiście warunkiem poprzednich jest Perfekcyjna, niczym Perfekcyjna Pani Domu, znajomość tekstu, z którą trzeba się rozprawić dzień lub kilka dni wcześniej we własnym zakresie.

Izabela Zwierzyńska: Na planie „Barw szczęścia” - BlogStar.pl

Izabela Zwierzyńska: Na planie „Barw szczęścia” - BlogStar.pl
Następnie zachodzą wszelkie te procesy, o których nie mam pojęcia, czyli montaż i to, co umożliwia potem widzom delektowanie się losami bohaterów. Et voila! Nic prostszego.

Izabela Zwierzyńska: Na planie „Barw szczęścia” - BlogStar.pl

Izabela Zwierzyńska

Aktorka, miłośniczka dobrej kuchni i ciekawych podróży. Kobieta z pasją, studentka Akademii Teatralnej w Warszawie. Popularność i sympatię widzów przyniosła jej rola Iwony Pyrki z „Barw szczęścia”.

12 komentarzy

Click here to post a comment

  • Bardzo dziękuję za sugestie. Obiecuję, że post o charakteryzacji pojawi się za jakiś czas 🙂

  • z tym makeupem to niezly pomysl, tez jestem ciekawa jakich podkladow sie uzywa na planach, kiedys nakladali aktorom maski na twarz, mam nadzieje ze to sie zmienilo

  • chętnie bym poznała tajemnice makijażu w serialu. sama się zajmuje makijażem i z zainteresowaniem bym o tym poczytała u pani. a pani makijaż chwali 🙂

  • Fajnie, że Pani odpowiada na maila. To bardzo miłe i naprawdę chce się KOMENTOWAĆ I CZYTAĆ.

  • Jeśli chodzi o moją bohaterkę to rzeczywiście wkrótce wydarzy się coś ciekawego… Będzie to prowokacja, dosyć niebezpieczna w skutkach dla Iwony, w której będą brali udział Hubert i jego kolega. Dotyczyć to będzie również poniekąd Klary… A co do ubrań. Hmm… zdarzają się perełki, ale zazwyczaj są to rzeczy których bym nie wybrała prywatnie. A pomysł z projektantką- świetny! Trzeba to podsunąć scenarzystom 😉 Wolałabym romans, zamiast ciąży, bo zawsze to ciekawiej… 😉

  • Zostań w serialu jakąś stylistką albo projektantką, to ci ciuchy polepszą 🙂

  • Może scenarzyści mogliby rozbudować ci role, byłoby ciekawiej. Jakaś intryga by się przydała. Ciąża może? Byłby wesoło 🙂

  • Fajnie opisałaś dzień na planie, szkoda tylko, że nic nie zdradziłaś więcej, na przykład co będzie z Iwonką.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close