BlogStar -> Agnieszka Kaczorowska -> Opowiem Wam początek pewnej historii…

Opowiem Wam początek pewnej historii…

Pewne malutkie dziecko zaczęło strasznie szybko chodzić. Potem za każdym razem, gdy słyszało muzykę to ruszało się z uśmiechem na twarzy. Jak było trochę starsze, nogi nie mogły usiedzieć mu w miejscu. Oglądając TV, leżało na ziemi, a nogi były zawsze w górze, bawiły się przy tym różnymi przedmiotami i przeszkadzały pozostałym domownikom widzieć to co na ekranie.

agnieszka-kaczorowska-narodziny

To dziewczynka. Gdy miała już kilka lat przymierzała wszystkie buty jakie były w domu i chodziła w nich przed lustrem obserwując swój ruch i strojąc miny. Najlepsze były te na obcasach. Wieczorami marzyła, że ma całą szafę butów i to w każdym możliwym kolorze.

Słuchała zawsze bardzo dużo muzyki. Zaczęło się od kaset Smerfów, z których utwory już wtedy układały w głowie jakieś historie. Starsza siostra obok słuchała Anity Lipnickiej i budowała przypadkowo wrażliwość, romantyzm i dojrzałość w jeszcze nieświadomej dziewczynce.

W przedszkolu najfajniejsze były zawsze zajęcia ruchowe i te gdzie szykowało się jakiś występ końcowy. Na rytmice wszystko cieszyło, były wyzwania, a kroki im trudniejsze tym ciekawsze. No i we wszystkich przedstawieniach starała się jak mogła, aby dostać tę rolę, w której jest najwięcej tekstu i gdzie trzeba podołać wielu zadaniom.

Wracała do domu, puszczała muzykę i marzyła… Albo tańczyła, śpiewała i wymyślała w głowie całe koncepcje występów.

Tak rodziła i kształtowała się dusza artystyczna.

Gdy mama koleżanki zaproponowała, aby zaczęła chodzić z jej córką na taniec towarzyski w Pałacu Kultury, to skakała z radości i przekonała wszystkich, że to świetny pomysł. Na sali obok odbywały się zajęcia teatralne. Tam też ją ciągnęło, ale tam inne dzieci nie były takie fajne, więc nie chciała tam spędzać aż tyle czasu. Zawsze ważni byli dla niej ludzie. Jak robić coś fajnego to w miłej atmosferze!

Chwilę później Pani Dyrektor z przedszkola wysłała ją na casting do serialu i choć mamie wydawało się to trochę stratą czasu, nie zamierzała pchać swoich dzieci do telewizji, to zawiozła dziewczynkę, a ta zrobiła numer i go wygrała.

Zaraz potem brak partnera do tańca w Pałacu spowodował kolejny zbieg okoliczności i zaprowadził młodą tancereczkę do klubu bardziej sportowego, gdzie chłopiec rok starszy stworzył z nią pierwszą taneczną poważną parę.

Tak pochłonął ją świat parkietów i telewizji, świat turniejów i scen, świat tańca i aktorstwa.

Ta mała dziewczynka to JA.

Dziś mam 24 lata.

Przez całe 24 lata w sercu rodziły się dwie pasje. Bardzo dużo pracy kosztowało i nadal wiele potrzeba, aby te dwa rozpalone ogniska mogły cały czas się tlić. Raz to do jednego dorzucam więcej drewna, a to drugie się żarzy, a kolejnym razem na odwrót.

Z okazji urodzin życzę sobie, aby zawsze w moim życiu paliły się oba ogniska i to jak największymi płomieniami.

Chciałabym też, aby przy moich ogniskach zawsze siedziała rodzina, przyjaciele i ten jedyny co zagra na gitarze w momentach gdy ja przestaję dorzucać do ognia, a tylko obserwuję i odpoczywam…

O kolejny rok starsza i mądrzejsza

Aga.

agnieszka-kaczorowska_2651

Komentarzy: 9 dla “Opowiem Wam początek pewnej historii…

  1. wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)
    zdrowia,szczęścia…
    oraz żeby spełniły się Twoje marzenia
    Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>