Obyczajowe Olgierd Łukaszewicz - ja aktor

Papież i Poeta

Zaraz po świętach Wielkiej Nocy udałem się w podróż, aby wziąć udział w koncertach z okazji kanonizacji Jana Pawła II. Zaproszenia przyszły z różnych stron Polski, w rezultacie zrobiłem niezłe koło. Najpierw na północ – Ostróda, potem na zachód – Rypin, nocleg w Bydgoszczy i szybko do Polkowic na Dolnym Śląsku, a potem 500 km do Buska-Zdroju w Kieleckiem, stamtąd do Opoczna i przez Warszawę do Krakowa. Na krakowskim Małym Rynku w niedzielny wieczór 27 kwietnia poprowadziłem –  wspólnie z koleżanką ze Starego Teatru, Beatą Malczewską – koncert, na którym wystąpili najwspanialsi krakowscy wokaliści. Szczególnie serdecznie uściskałem się z Andrzejem i Jackiem Zielińskimi, czyli Skaldami, których poznałem jeszcze w latach 70-tych.  Jadaliśmy w tej samej studenckiej stołówce, niedaleko kościoła św. Floriana, gdzie kiedyś zaczynał krakowskie duszpasterzowanie przyszły papież. Stołówka mieściła się w budynku, w którym kiedyś działali aktorzy Teatru Rapsodycznego i ich przyjaciel Karol Wojtyła. W czasie naszych studiów był On już kardynałem, a Jego koleżanki z teatru w Wadowicach i czasów okupacji, moimi profesorami. Z Krakowem wiąże mnie wiele myśli, cieszę się, że mogłem świętować kanonizację właśnie tam. Na fotografii tuż przed koncertem, licznie zgromadzona publiczność. Kapało z nieba tylko na początku. Fotkę pstryknąłem, mimo rosnącej już tremy.   

Olgierd Łukaszewicz: Papież i Poeta - BlogStar.pl

 W programie, z którym odwiedziłem w/w miasta umieściłem na wstępie „Odę na 80 urodziny Jana Pawła II” Czesława Miłosza, której ostatnie linijki brzmią:

Twój portret w naszym domu co dzień nam przypomni

 co może jeden człowiek i jak działa świętość

Dlatego, inscenizując przestrzeń koncertu, starałem się, aby zawsze w centrum znajdował się portret papieża. Jakież było moje zaskoczenie, że nie we wszystkich miejscach występów taki portret był osiągalny. W takich dniach! Bywało, że organizatorzy biegali do urzędów w panice poszukując portretu, a proboszczowie cichym szeptem ordynowali do kościelnych: „Szybko proszę odkurzyć portret, który znajduje się … ”  (powiedzmy na zapleczu). Zastanawiałem się, czy rzeczywiście osoba Jana Pawła II jest jeszcze punktem odniesienia dla naszych dzisiejszych spraw.

Olgierd Łukaszewicz: Papież i Poeta - BlogStar.pl
Występ w Polkowicach

W każdym jednak wypadku, dla potrzeb koncertu, papież był pomiędzy wiolonczelistą, Miłoszem Drogowskim, a mną, czytającym fragmenty tekstów papieża. Przytoczyłem też wspomnienia Arturo Mari, znanego watykańskiego fotografa, o tym, jak wzburzony papież pouczał prezydenta Sudanu, co do jego odpowiedzialności za głodujących w kraju. Prezydent wolał sprawy przemilczeć, na co nie godził się papież. I w tym miejscu zacytowałem słowa papieża o tym, że zdumienie wobec wartości i godności człowieka nazywa się Dobrą Nowiną, czyli Ewangelią. Zdumiewać musiał się prezydent, że papież nie przyjechał tylko na modlitwy. We fragmencie przemówienia do młodzieży polskiej, papież apeluje o budowanie cywilizacji miłości. To program bardzo społeczny i to mnie bardzo uderza w lekturze tekstów JPII, że oczekuje on konkretnego przełożenia miłości na życie codzienne. Jednocześnie docenia jej intymny wymiar, mówi: „Człowiek nie może żyć bez miłości”. To wyznanie tak proste jak piosenka, a jednocześnie trafna diagnoza sytuacji człowieka. Oto kilka fotografii z podróży.

Olgierd Łukaszewicz: Papież i Poeta - BlogStar.pl
Występ w Opocznie
Olgierd Łukaszewicz: Papież i Poeta - BlogStar.pl
Występ w Busku Zdroju
Olgierd Łukaszewicz: Papież i Poeta - BlogStar.pl
Występ w Rypinie

Poemat „Pieśń o Bogu ukrytym”, rozszarpany we fragmentach przez wielu piosenkarzy, jest w istocie medytacją o wyraźnej dramaturgii. Oto w samotnym skupieniu, w snopie światła lampy, bohater pogrąża się w głębokiej zadumie, wyobrażając sobie bliskość Boga tuż nad nim, po czym odnajduje tę bliskość w adorowanej Hostii – świętym chlebie. Kiedyś recytowałem ten tekst z towarzyszeniem organów, nadając mu różne napięcia i tempa, a teraz pokusiłem się o wyszeptanie całości w dość rozciągniętym czasie. Pomyśleć, że ten poemat, który kusi wielu z nas, napisał 23-letni Karol Wojtyła. Ostatnio Andrzej Seweryn, ledwo po premierze „Króla Leara” w Teatrze Polskim, zaprosił na czytanie tego poematu. Przestrzeń kościoła prowokuje do tonacji kazań, a jednak eksperyment z szeptem pozwolił mi nawiązać kontakt z publicznością. „Tryptyk Rzymski” pisany jest w formie wiersza, ale ja starałem się czytać go jak esej. Jest logiczny, zwarty, zawiera jasne przesłanie. Poetyzowanie tego tekstu, jak to zwykle aktorzy robią, nie przydało mi się. Uważam, że trzeba być przy czytaniu tego tekstu bardzo rzeczowym.

W tych dniach odszedł od nas rówieśnik Jana Pawła II, Tadeusz Różewicz, poeta. Nikt jak On z Jego generacji nie opowiedział o mękach sumienia, o trudach składania wizji świata w logiczną całość, o strachu, o tęsknocie do dobra, czego doznali młodzi uczestnicy wojny. Tadeusz Różewicz uwrażliwiał etycznie, zadając trudne pytania, czasem takie, które być może usłyszmy na sądzie ostatecznym. Myślę, że też był prorokiem, jak Jego święty rówieśnik. W tekstach bardzo rzeczowy i konkretny, lapidarny i wzruszający. Pochowany został w sposób ekumeniczny, pośród grobów noszących tabliczki z niemieckimi napisami. Miejsce wybrał dla siebie na małym cmentarzyku ewangelicko-augsburskim, on, ochrzczony i bierzmowany jako katolik. Byłem na pogrzebie, wśród pejzażu górskiego, przy pięknej wiosennej pogodzie. Pastor w imieniu rodziny poprosił, aby wszyscy zebrani na chwilę się uśmiechnęli. Portret pana Tadeusza mieliśmy przed oczyma. Też się uśmiechał, chociaż smutnie. Uczestników pogrzebu było niewielu, bo zapowiedziano kameralny, rodzinny charakter tej uroczystości. Wzdłuż płotu tego małego cmentarzyka pojawiło się kilkadziesiąt wieńców i wiązanek. Te od dostojników państwowych znalazły się pod przygotowanym zadaszeniem. Ze środowiska teatralnego było nas czterech. Na fotografii dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu, instytucji, z którą Tadeusz Różewicz był związany, Krzysztof Mieszkowski, także pan Paweł Miśkiewicz – były dyrektor tego teatru oraz dyrektor Teatru im. Norwida w Jeleniej Górze Piotr Jędrzejas. To Różewicz, a nie reżyserzy, stał się najważniejszym reformatorem polskiej dramaturgii i teatru w drugiej połowie XX wieku.

Olgierd Łukaszewicz: Papież i Poeta - BlogStar.pl

 

Olgierd Łukaszewicz

Aktor filmowy, teatralny, radiowy, wykonujący swój zawód od ponad 40 lat. Obecnie związany z Teatrem Polskim w Warszawie. Prezes Związku Artystów Scen Polskich. Spośród kilkudziesięciu filmów, w których zagrał, najbardziej ceni sobie: „Brzezinę” Andrzeja Wajdy, „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” Kazimierza Kutza, „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka, „Lekcję martwego języka” Janusza Majewskiego, „Gorączkę” Agnieszki Holland, „Wierną rzekę” Tadeusza Chmielewskiego, „Seksmisję” Juliusza Machulskego, „Magnata” Filipa Bajona, „Pokuszenie” Barbary Sas, „Jańcia Wodnika” Jana Jakuba Kolskiego, „Generała Nila” Ryszarda Bugajskiego i „Daas” Adriana Panka.

Prywatnie zakochany w swoich wnukach, 8-letnim Adasiu i 5-letniej Hani.

8 komentarzy

Click here to post a comment

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close