Olgierd Łukaszewicz - podróżuję i zwiedzam

Patriotyczne Ziemiaństwo

Na Noc Muzeów 17 maja zaproszono mnie do Pałacu w Śmiełowie. Piękny, klasycystyczny pałac z XVIII w. znany był mi jako tło filmu „Wilczyca”. Paradowałem na koniu jako austriacki oficer, któremu udało się wziąć w ramiona szanowną dziedziczkę, lecz stało się to na jego zgubę, ponieważ piękna właścicielka pałacu przemieniła się w krwiożerczą wilczycę. Film kręciliśmy w latach 70-tych, dziś uznany za pierwszy polski horror, reżyserem był Marek Piestrak. Wtedy pałac był w nie najlepszym stanie.

Olgierd Łukaszewicz: Patriotyczne Ziemiaństwo - BlogStar.pl

W Noc Muzeów spotkałem strażnika, który pamięta tamte moje wyczyny w jednym z pokoi na piętrze. Przypomniałem sobie dziwną, zaskakującą, architekturę wnętrza, mianowicie, kiedy wchodzi się centralnie natychmiast natyka się na ścianę, która grodzi wejście do głównej sali balowej (tańczyłem z Iwoną Bielską jako wilczycą). W innych pałacach z tego okresu zakomponowana jest sień i przejście do sali głównej. Czyżby właściciele przewidzieli rewolucję? I tak na niby anonsowali kolumnami wejście do ich królestwa? Dziwne. W Noc Muzeów stały tu, w wąskim prześwietlonym korytarzu, piękne, zwiewne postaci ni to wróżek ni to dam dworu, ubrane nieco teatralnie.

Olgierd Łukaszewicz: Patriotyczne Ziemiaństwo - BlogStar.pl

Zaprosiła mnie do pałacu znana scenografka i projektantka kostiumów filmowych i teatralnych, Izabela Chełkowska. To jej przodkowie od połowy XIX w. zarządzali Śmiełowem i całym kluczem majątków. Przypadła mi rola moderatora spotkania z publicznością pani Izy, która zaprosiła też dwudziestu członków swojego rodu na Noc Muzeów. Sama wyczarowała wizję „ożywienia” pałacu przez kilkadziesiąt manekinów odzianych w stroje z XIX w. i późniejsze.

Mnie najbardziej zainteresowała sala masonerii, gdzie „osoby” miały na twarzach ptasie maski, takie z resztą jakie mieliśmy na twarzach w filmie „Daas”. Babka Izabeli Chełkowskiej, matka czternaściorga dzieci, była niezwykle zaangażowaną patriotką, witała Paderewskiego, kiedy przyjechał z Ameryki (opisała to bardzo barwnym językiem we wspomnieniach). W pałacu bywał Henryk Sienkiewicz, Ludomir Różycki, a przede wszystkim w 1831 roku – Adam Mickiewicz.

Olgierd Łukaszewicz: Patriotyczne Ziemiaństwo - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Patriotyczne Ziemiaństwo - BlogStar.pl
Izabela Chełkowska

Olgierd Łukaszewicz: Patriotyczne Ziemiaństwo - BlogStar.pl

Dzisiaj pałac to Muzeum Adama Mickiewicza. Dlatego Iza zakomponowała również postać Karoliny Łubieńskiej, hrabianki, kochanki i przyjaciela poety. Oboje mieli po 33 lata. Naturalnej wielkości postaci sławnych ludzi na powiększonych fotografiach „zamieszkały” tej nocy w komnatach pałacowych. Ród Chełkowskich ucierpiał w czasie wojny i smutno skończył swoje władanie w czasach komuny. Tłumy gości do późnych godzin nocnych słuchały historii dawnych właścicieli pałacu.

20 maja do Zamku Królewskiego w Warszawie zaproszono mnie, abym wziął udział w promocji książki „Eugeniusz Romer – z dziejów Polaków na Litwie”. W swoich wspomnieniach E.Romer opowiada o obronie polszczyzny w czasach, gdy powstało pierwsze państwo litewskie. Na uroczystość przybył sam Prezydent RP Bronisław Komorowski, którego przodka, Hektora Komorowskiego, można znaleźć  na fotografii w tej książce, do której przedmowę napisał Piotr Komorowski, syn Prezydenta. Poprosiłem o wspólną fotografię na tle Zamku Królewskiego. Była wśród gości i Maja Komorowska. Publiczność zaproszona przez dyrektora Zamku Andrzeja Rottermunda to potomkowie rodzin polskich związanych z Litwą, a niektórych z nich można dziś spotkać na ulicach Żoliborza. Inni potomkowie przyjechali z Brukseli, Kanady. Przypomniało mi się, że mnie z Wilnem wiąże rodzina mego ojca, choć emocji we mnie wileńskich niewiele. Zostało tylko parę fotografii. To przez moją niewiedzę i przez fakt braku mojej aktywności, aby tę wiedzę posiąść za życia mego ojca, żałuję. Z mównicy padały wyliczania zasług narodowych Eugeniusza Romera, który przez co najmniej 20 lat był niekoronowanym królem Polaków na Litwie. Wywieziony z rodziną na Sybir zmarł w 1943 roku. Świat, o którym wiem niewiele, a który dzięki wspomnieniom opublikowanym w Wydawnictwie Multiart, być może żyje w mojej wyobraźni wzbogaconej przez rodzinne skojarzenia. Bo jednak trochę z opowiadań ojca i jego gości zapamiętałem. Do wydania książki doprowadził Antonii Rodowicz (bliski krewny słynnego Rodowicza „Anody”). Z Antkiem poznałem się przy „Wieczerniku” reżyserowanym przez Andrzeja Wajdę w stanie wojennym.

Olgierd Łukaszewicz: Patriotyczne Ziemiaństwo - BlogStar.pl

Sfotografowaliśmy się razem z Prezydentem RP B. Komorowskim, który jest człowiekiem bardzo bezpośrednim i głęboko związanym ze środowiskiem patriotycznym polskich ziemian na Litwie. Czułem się trochę jak w rodzinie, choć jednocześnie na piedestale komnat królewskich. 

Olgierd Łukaszewicz

Aktor filmowy, teatralny, radiowy, wykonujący swój zawód od ponad 40 lat. Obecnie związany z Teatrem Polskim w Warszawie. Prezes Związku Artystów Scen Polskich. Spośród kilkudziesięciu filmów, w których zagrał, najbardziej ceni sobie: „Brzezinę” Andrzeja Wajdy, „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” Kazimierza Kutza, „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka, „Lekcję martwego języka” Janusza Majewskiego, „Gorączkę” Agnieszki Holland, „Wierną rzekę” Tadeusza Chmielewskiego, „Seksmisję” Juliusza Machulskego, „Magnata” Filipa Bajona, „Pokuszenie” Barbary Sas, „Jańcia Wodnika” Jana Jakuba Kolskiego, „Generała Nila” Ryszarda Bugajskiego i „Daas” Adriana Panka.

Prywatnie zakochany w swoich wnukach, 8-letnim Adasiu i 5-letniej Hani.

7 komentarzy

Click here to post a comment

  • Witam Panie Olgierdzie i dziękuję za piękną relację 🙂 Niestety, nie miałem możliwości uczestniczenia w tym roku w śmiełowskiej Nocy Muzeów, choć na trzech poprzednich byłem (o pańskiej wizycie tam dowiedziałem się w nocy 16/17 maja), a szkoda, bo minęła mnie okazja spotkania wybitnego polskiego aktora, odtwórcy jednej z ról w najlepszym filmie, jaki kiedykolwiek nakręcono, tj. „Wilczyca”. Miałem już przyjemność poznać innych twórców „Wilczycy”: pana Piestraka, Iwonę Bielską i ś.p. Henryka Machalicę, a na spotkanie z Panem ciągle czekam 🙂 Mam nadzieję, że kiedyś ta chwila nastąpi. Cieszę się, że po ponad 32 latach wrócił Pan do Śmiełowa i przypomniał sobie ten uroczy zakątek i w dodatku zwrócił uwagę na „nietypowy” układ wnętrz 🙂 Tak, wbrew temu co piszą encyklopedie, pałac w Śmiełowie jest klasycystyczny jedynie z zewnątrz, natomiast wewnątrz rzeczywiście zdarzają się elementy „rewolucyjne” i antyklasyczne. Przeciętny człowiek na to nie zwraca uwagi, a Pan zwrócił – moje gratulacje 🙂 Pozdrawiam i jeszcze raz wyrażam żal, że nie dane mi było Pana spotkać, ani że nie mam jak podesłać Panu zdjęć grobu Chełkowskich w Krakowie, o których tak ciepło Pan pisze i ich fotografie-makiety tutaj prezentuje. Dziękuję.

  • Witam, bardzo ciekawa historia, mimo że mieszkam w pobliżu nie wiedziałam, ze ma taką historie. Pojadę jeszcze raz i pozwiedzam. Dziękuję za Pana bloga:)

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close