BlogStar -> Julia Wróblewska -> Piana Party i inne wakacyjne atrakcje

Piana Party i inne wakacyjne atrakcje

Jak wam wcześniej wspominałam, część tegorocznych wakacji spędziłam w Hiszpanii, a dokładniej w imprezowym Lloret De Mar :) Muszę przyznać, że była to jedna z lepszych wycieczek do tego kraju w moim życiu :) Pierwszy raz miałam całkowicie wolną rękę co do tego, co mogłam robić, więc łatwiej było mi poznać kulturę Katalonii. Szybciej „łapałam prędkość” w języku i uczyłam się topografii okolicy.

Wyjechałam tam z moim przyjacielem (tak, przyjacielem :)) Kosperem i razem byliśmy ambasadorami Obozów Młodzieżowych. Na ten obóz mieli szansę pojechać z nami nasi fani :) Czy ktoś z Was był tam z nami? Jeśli tak, dajcie znać w komentarzach ^^

Podróż minęła nam szybko, ponieważ lecieliśmy samolotem. Zawsze jeździłam tam autokarem, więc dziwnie było mi wysiąść po 3 godzinach i być już w Barcelonie.

IMG_9972

 

Potem z lotniska odebrał nas przemiły pan Rysio, który zawiózł nas prostu do hotelu. Kosper sobie u niego przeskrobał (haha). Zostawił telefon w aucie i musieliśmy czekać aż do 3 w nocy, żeby go odebrać. W tym czasie poznaliśmy kilka osób z poprzedniego turnusu i wyszliśmy z nimi na miasto, bo jak wiadomo, Lloret żyje nocą :)

Kolejnego dnia dojechała do nas moja kuzynka Daria i następne dni upływały nam na plaży, w basenie i na mieście wraz z kilkoma osobami z obozu, które serio polubiłam. U nas w hotelu mieszkało 20 osób z obozu, a w hotelu obok – około 170! Ale często do nich chodziliśmy. Mieliśmy tam aqua zumbę i jeszcze większy basen, więc kąpaliśmy się z nimi.

IMG_0042

Wieczorami chodziliśmy do klubu Tropics:) Wracaliśmy koło 4 rano, więc raczej nie byliśmy zachwyceni faktem, że śniadanie było do 9:45 :( Ale zabawa tam była świetna, to muszę przyznać. W środku wycieczki złapałam niestety gorączkę :( Razem z nią pojechałam na Beach Party, czyli dosłownie imprezę na plaży. Były tam trampoliny, banan (taki wiecie, jak u nas nad Bałtykiem ), motorówka i atrakcje na lądzie :) Na szczęście gorączka odpuściła, więc przejechałam się motorówką i poskakałam do wody.

IMG_0034

Kolejną atrakcją było wieczorne „The Voice of Spain”. Obozowicze mieli szansę walczyć o wejście na Sandance (o którym zaraz opowiem ) pod czujnym okiem „surowych” jurorów, czyli nas :) Powiem szczerze, że bycie jurorem też jest trudne!!!
I właśnie… Jeszcze Sandance. Czyli taka typowa amerykańska impreza na basenie. Było niesamowicie:) Przyjechali wtedy jeszcze inni ambasadorzy (Littlemoonster96 oraz Zdrójkowscy), więc spędziliśmy również z nimi te kilka dni. I największa atrakcja Sandance…

{"total_effects_actions":0,"total_draw_time":0,"layers_used":0,"effects_tried":0,"total_draw_actions":0,"total_editor_actions":{"border":0,"frame":0,"mask":0,"lensflare":0,"clipart":0,"text":0,"square_fit":0,"shape_mask":0,"callout":0},"effects_applied":0,"uid":"2E4528F5-6D42-4277-B06C-EAEE285BC59D_1469189614064","width":2192,"photos_added":0,"total_effects_time":0,"tools_used":{"tilt_shift":0,"resize":0,"adjust":0,"curves":0,"motion":0,"perspective":0,"clone":3,"crop":1,"enhance":0,"selection":0,"free_crop":0,"flip_rotate":0,"shape_crop":0,"stretch":0},"source":"editor","origin":"gallery","height":3264,"subsource":"done_button","total_editor_time":720,"brushes_used":0}

Puszczali na nas pianę z armaty, a następnie oblewali wodą (czyli zmusili nas w końcu do kąpieli haha ). Fajne przeżycie, serio…
A dwa dni później, niestety, musieliśmy wrócić do Polski. Ale.. właśnie, ale… Czy mogłoby się obejść bez pomylenia czegoś? Nie da się. Tak… spóźniliśmy się na samolot >.< Jednak następnego dnia byliśmy już w Warszawie:)
I tak minęła mi wycieczka… Moim zdaniem była świetna. Jeśli za rok znów będę poproszona o bycie ambasadorką (choć po akcji z samolotem nie wiadomo… haha), to na pewno się zgodzę:) I musicie tam ze mną jechać! Bardzo polecam, wybawiłam się za wszystkie czasy :) Dobra atmosfera, świetni obozowicze oraz najlepsi opiekunowie pod słońcem!!!
Lloret odwiedzę pewnie jeszcze nie raz:)

 

Julka Wróblewska

 

 

IMG_9984

Komentarzy: 10 dla “Piana Party i inne wakacyjne atrakcje

  1. Julka, mogłabyś ugotować coś? Już tak dawno ni gotowałaś. Brakuje mi tych kulinarnych wpisów. Szkoda, że porzuciłaś tą passę i już gotowanie Cię tak nie cieszy :(

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>