BlogStar -> Olga Borys -> Pieskie przedpołudnie

Pieskie przedpołudnie

Kilka dni temu wybrałam się na wycieczkę rowerową do Powsina. Pogoda była słoneczna, ale sugerowała już odchodzące lato. Jechałam sobie niespiesznie wciągając w nozdrza rześkie, przedpołudniowe powietrze. Mijając Plażę Wilanów zauważyłam coś, czego wcześniej tam nie było ( a jeżdżę tamtędy od czasu do czasu). Plac zabaw dla psów ! Coś podobnego ! Dobry pomysł ! Pięknie wymyślone miejsce dla małych i dużych czworonogów. Wśród bawiących się psów dostrzegłam urodziwą i jakby znajomą suczkę japońskiej rasy Akita. Przeczucie mnie nie zawiodło. Okazało się, że to Ichi Agnieszki Kaczorowskiej. Aga odkryła to miejsce już wcześniej ku wielkiemu zadowoleniu Ichi. No to nie w głowie mi już była wycieczka do Powsina- Powsin nie zając, nie ucieknie! Pędem wróciłam do domu po swoją psinę. Byłam ciekawa, jak moja Kaśka odnajdzie się w takim miejscu. To chichuachua , która boi się wszystkiego, co jest większe od niej ( czyli właściwie większości rzeczy i istot na tym świecie , które są widoczne gołym okiem).

Olga Borys: Pieskie przedpołudnie - BlogStar.pl

Wróciłam na psi plac zabaw. Agnieszka i Ichi jeszcze były . Zapoznałyśmy nasze psy ze sobą, zachowując jednak rozważną odległość.

  Olga Borys: Pieskie przedpołudnie - BlogStar.pl

Później zaprowadziłam Kaśkę do sekcji dla małych psów i się zaczęło !

Olga Borys: Pieskie przedpołudnie - BlogStar.pl

„Proszę pani! Proszę pani- jaka fajna rura!”


Olga Borys: Pieskie przedpołudnie - BlogStar.pl

” Proszę pani, ile tu piasku- bawimy się w berka?” Najpierw ja goniłam Kaśkę, potem ona mnie.

Olga Borys: Pieskie przedpołudnie - BlogStar.pl

„Proszę pani, a ja jeszcze umiem tak!”

Olga Borys: Pieskie przedpołudnie - BlogStar.pl

„Wolę wyżej! Niżej mnie nie kręci .”

Olga Borys: Pieskie przedpołudnie - BlogStar.pl

„Proszę pani, a tak się wchodzi po tej drabince!”

Olga Borys: Pieskie przedpołudnie - BlogStar.pl

„A ten tor przeszkód ? Niech pani sama spróbuje !”

 

Olga Borys: Pieskie przedpołudnie - BlogStar.pl

„Nieee, jeszcze nie chcę wracać do domu! Bo będę płakać ! Proszę panią…”

 

 

No to zostałyśmy jeszcze. Kaśka obwąchiwała radośnie drzewka na placu, bo tam pewnie zostawione były psie maile, typu:”Tu Fafik. Kocham Pysię, a Azor jes gupi”.

Na koniec dostałam chichuachua-owego buziaka w podzięce za cudnie spędzony czas. Jak miło !

Olga Borys: Pieskie przedpołudnie - BlogStar.pl

 fot. KeKi

Jak znaleźć to miejsce, informacji szukajcie tutaj:

https://www.facebook.com/DobrzeNamZeSoba

www.facebook.com/pages/Dzielnica-Wilanów/194577227252620

Komentarzy: 12 dla “Pieskie przedpołudnie

  1. Witaj Olga, pozdrwaim Cię serdecznie i ciesze się, że takie fajne miejsce pokazałaś. Będe na pewno pojawiała się tam z moim pieskiem. Może sie spotkamy:)

  2. ładnie tam, ale obawiam się że mój pies to chciałby się najwyżej bawic ale z innymi a nie skakać po przeszkodach 😉

  3. mój pekińczyk chyba by tam oszalał… tylko do warszawy daleko :( – nie ma jak to stolica, nawet psie place zabaw macie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>