BlogStar -> Agnieszka Kaczorowska -> Piosenka i ballada filmowa, czyli o festiwalu słów kilka

Piosenka i ballada filmowa, czyli o festiwalu słów kilka

Toruń to piękne miasto. Kojarzy nam się z Kopernikiem i pierniczkami, ale niewielu z nas wie, że zespół staromiejski Torunia został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Nic dziwnego, ponieważ miasto to w burzliwych okresach wojennych, nie zostało zniszczone i zachowała się znaczna część elementów architektury średniowiecza, co nadaje niezwykły klimat i urok temu miejscu. Uważam, że każdy choć raz powinien przespacerować się toruńskimi uliczkami Starego Miasta.

 Agnieszka Kaczorowska: Piosenka i ballada filmowa, czyli o festiwalu słów kilka - BlogStar.pl

Toruń to także miejsce, gdzie kręcono wiele filmów polskiej kinematografii. Z toruńskich plenerów korzystano między innymi w „Rejsie” Piwowskiego, „Roku spokojnego słońca” Zanussiego czy w „Prawo i Pięść” z 1964 roku.

Agnieszka Kaczorowska: Piosenka i ballada filmowa, czyli o festiwalu słów kilka - BlogStar.pl

W tym także miejscu, w dniach 1-3 sierpnia, po raz czwarty odbył się FESTIWAL PIOSENKI I BALLADY FILMOWEJ, który składał się z części konkursowej oraz koncertu galowego.

 Część pierwsza, w piątek, odbyła się w bardzo pięknym Teatrze Baj Pomorski, który z zewnątrz wygląda jak stara szafa. :)

W rywalizacji wzięło udział ponad 20 uczestników, którzy wcześniej zostali zarekomendowani przez skład jury i otrzymali zaproszenie do zaprezentowania się w konkursie. Osobiście mocno trzymałam kciuki za jedyny zespół wśród solistów – „Monday Girls” (w składzie: Anna Chmielarz, Gosia Gąsior, Patrycja Modlińska, Ola Troczyńska), ale dziewczyny niestety nie otrzymały nagrody. Miały za to wspaniałą możliwość zaśpiewania chórków na koncercie galowym w sobotni wieczór i oczywiście wyszło im to fantastycznie.

Agnieszka Kaczorowska: Piosenka i ballada filmowa, czyli o festiwalu słów kilka - BlogStar.pl

 Pierwszą nagrodę – statuetkę Złotego Jabłka – otrzymała Paulina Walendziak za wykonanie piosenek „Warszawo ma” z filmu „Zakazane piosenki” L. Buczkowskiego oraz „US” z filmu „500 Days of Summer” w reżyserii Marca Weba, pokazując swoje możliwości zarówno wokalne jak i aktorskie poprzez duże zróżnicowanie nastrojów pomiędzy dwoma utworami. Paulina jest bardzo skromną i miłą dziewczyną, której z całego serca życzę powodzenia!

 Mnie natomiast wyjątkowo urzekło wykonanie Beaty Banasik, która zaśpiewała piosenkę francuską pt. „Fais moi mal, Johnny” z filmu „Le fauve est lache” w reżyserii Maurice’a Labro. Była to prezentacja również mocno aktorska i może dlatego zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Beata otrzymała wyróżnienie za piosenkę zagraniczną i niestety nie mogła zaśpiewać na koncercie galowym, więc nie pokazała się szerszej publiczności… A szkoda! Mimo wszystko – gratulacje!

 Agnieszka Kaczorowska: Piosenka i ballada filmowa, czyli o festiwalu słów kilka - BlogStar.pl

Koncert galowy odbył się w cudowny ciepły wieczór na Rynku Nowomiejskim, w przepięknym plenerze. Został poprowadzony przez Joannę Trzepiecińską i Marcina Mrozińskiego. Obfitował w fantastyczne wykony zawodowców.

Miałam przyjemność usłyszeć Natalię Sikorę, Magdalenę Kumorek, Joasię Jabłczyńską, Jacka Lenartowicza, Bartosza Porczyka, Krzysztofa Respondka, a także wspaniałych prowadzących.

Zaśpiewali piosenki polskie jak i zagraniczne, takie jak: „Kiss from the rose”, „When a man loves the woman”, „Memory”, „Every body needs somebody”, „Django”, „Szukaj mnie”, „When you say nothing at all”, „Parasolki z Szerburga”, „Pamiętasz była jesień”, „Straszna piosenka o Mackie Majchrze”, „Fire”…

Na samy końcu Sikora zaprezentowała „Skyfall”, które mnie osobiście podobało się bardziej od wykonu Adele. Natalia to osobowość jakich mało i to wielki zaszczyt móc oglądać ją na żywo!

 Ciekawa jestem, kto pokaże się na festiwalu za rok…

 Przyznaję, że uwielbiam muzykę filmową, zarówno polską jak i zagraniczną. Mimo, że najczęściej są to utwory stworzone na potrzeby filmu, to i tak wpisują się w historię muzyki współczesnej. Te piosenki dają łatwość do zaprezentowania ich również pod względem aktorskim, ale jednocześnie wymagają takich umiejętności. Dzięki temu festiwal muzyczny przemienia się w prawdziwe przedstawienie!

 No dobrze, a Wy?

Jakie macie ulubione utwory z filmów?

Komentarzy: 11 dla “Piosenka i ballada filmowa, czyli o festiwalu słów kilka

  1. 1.Requiem dla snu – Soundtrack(Clint Mansell)
    2.Van Helsing – Trailer Music
    3.Człowiek słoń – Adagio for Strings(Samuel Barber)

  2. – Titanic
    – Braveheart
    – Gladiator
    – Opowieści z Narnii
    – Skazany na bluesa

    I na pewno jeszcze więcej, ale na razie zapomniałam.

  3. Moim zdaniem najlepszą miały „Piraci z Karaibów 3″ , a potem „Władcy Pierścieni”!

  4. Moje typy:

    1. K-Pax- Grand Central
    2. Gattaca- The Departure
    3. Kill Bill 1/2- cały soundtrack jest dobry
    4. Requiem dla snu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>