BlogStar -> Omenaa Mensah -> Po powrocie z Ghany…

Po powrocie z Ghany…

To mój pierwszy wpis na BlogStarze. Przed  wszystkim witam Was wszystkich serdecznie Smile. Zacznę od opisania mojego największego marzenia.  A jest nim… wybudowanie szkoły dla najbiedniejszych dzieci ulicy w rodzinnym kraju mojego ojca. Właśnie po to założyłam fundację Omenaa. Niedawno wróciłam z Ghany, gdzie zajmowałam się formalnościami i przygotowaniami do rozpoczęcia tej ambitnej inwestycji. Przyjechałam jeszcze bardziej zdeterminowana i zmotywowana do działania.

 Omenaa Mensah: Po powrocie z Ghany... - BlogStar.pl

„Jeśli myślisz, że masz problemy i jest Ci w życiu ciężko, jedź do Afryki” – to była moja pierwsza myśl. W trakcie pobytu tam poznałam kilkuletnie dzieci,  które zostały sprzedane przez rodziców za 100, czy 200 dolarów do ciężkich prac na plantacjach, po to, żeby rodzice mogli wyżywić resztę rodziny. Nasze problemy przy tym, co tam się dzieje, to pestka.  W tracie swojego pobytu odwiedziłam Ośrodek Don Bosco w Temie, gdzie ostatnio trafiła pięćdziesiątka kolejnych dzieci wykorzystywanych i błąkających się po ulicach. Nikt z nas nie jest w stanie wyobrazić sobie tego, co przytrafia się tym dzieciakom.

Omenaa Mensah: Po powrocie z Ghany... - BlogStar.pl

Pomimo wszystko dzieci są radosne i mają swoje marzenia. Dla wielu z nich największym jest zdobycie wykształcenia, aby w przyszłości stać się niezależnym w 100 proc. wolnym człowiekiem. Dla nas takie marzenia to zupełna abstrakcja. U nas szkoła jest ogólnodostępna i obowiązkowa. Tam jest zupełnie inaczej. Możliwość nauki mają dzieci tylko tych rodziców, których na to stać. Cała reszta nie ma na to najmniejszych szans. Będąc tam i rozmawiając z tymi dziećmi poczułam, że teraz jeszcze bardziej chcę wybudować tę szkołę dla nich.

Omenaa Mensah: Po powrocie z Ghany... - BlogStar.pl

Omenaa Mensah: Po powrocie z Ghany... - BlogStar.pl

Krótki pobyt w Ghanie nie był wakacyjnym wyjazdem. Spotkałam się tam z Miss Ghany, która podarowała mojej fundacji ziemię pod budowę szkoły, oraz załatwiałam pierwsze formalności związane z niezbędnymi pozwoleniami. To dopiero początek skomplikowanego procesu, ale determinację i motywację mam  jeszcze większą, niż przed wyjazdem. Dzięki tym dzieciakom zawsze nabieram dystansu do swojego życia i uczę się doceniać nawet te najdrobniejsze, dobre rzeczy, które  spotykają mnie w życiu. To niezwykle cenne lekcja, jaką od nich dostaję.

Omenaa Mensah: Po powrocie z Ghany... - BlogStar.pl

Omenaa Mensah: Po powrocie z Ghany... - BlogStar.pl

Omenaa Mensah: Po powrocie z Ghany... - BlogStar.pl

 

Komentarzy: 6 dla “Po powrocie z Ghany…

  1. Do tego co Pani robi potrzeba również wielkiego samozaparcia.Trzymam kciuki i życzę spełnienia marzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>