Obyczajowe Olgierd Łukaszewicz - ja dziadek

Poczytaj mi, dziadku

Kiedy mój wnuczek Adaś chodził do przedszkola, zdarzyło mi się parę razy odwiedzić jego grupę i na zaproszenie wychowawczyni przeczytać kilka bajek. Nie macie pojęcia jak bardzo się denerwowałem przed pierwszym występem! Dużo wcześniej poprosiłem o wybór tekstu. W domu przeczytałem go kilkakrotnie na głos. Byłem przekonany, że moja dykcja musi być nienaganna, aby dzieci skupiły się na słuchaniu. Swoim aktorskim zwyczajem zrobiłem na marginesie uwagi, które miały mi pomóc w zapamiętaniu zaplanowanej interpretacji. Miałem tremę, dziś wiem, że chyba zbzikowałem. Dlaczego? Bo nie potraktowałem dzieci tak jak swojego wnuka, to znaczy swojsko, rodzinnie, a nie po aktorsku. Tak więc, gdy wydawało mi się, że czytam wspaniale, i rozejrzałem się po buziach dzieci, zauważyłem, że coś im doskwiera. Wreszcie jeden z maluchów, odezwał się: „Nie tak głośno, dziadku”. Dostałem wypieków na twarzy ze wstydu. „Ty podły aktorusie – pomyślałem – a gdzie kontakt z twoimi słuchaczami?”. Słowo „dziadku”, wypowiedziane przez obce dziecko, dało mi nadzieję na rehabilitację. Wiedziałem, że trzeba ocieplić relację, ale krępowałem się wpaść w sentymentalizm.

 

W domu czytam wieczorami do snu swoim wnukom. Dlatego ostatnio – tym razem, gdy czytałem w przedszkolu w grupie mojej wnusi Hani – zupełnie mnie nie zdziwiło, kiedy spostrzegłem, że jakaś dziewczynka układa się do snu. Speszona wychowawczyni pośpieszyła z uwagą: „Usiądź kochanie, pan czyta”. Na szczęście wiedziałem, że reakcja dziewczynki nie była recenzją mojego czytania. Ona też była najwyraźniej częstowana lekturą przed zaśnięciem.
Zauważyłem, że kiedy dzieci się dekoncentrują, na przykład oglądaniem obrazków, które trzeba wszystkim obowiązkowo pokazać, warto przypomnieć swoimi słowami to, o czym przed chwilą czytaliśmy. Aby zwrócić uwagę dzieci, posługuję się też w trakcie lektury nieoczekiwanymi efektami dźwiękowymi, na przykład po słowach: „Jelonek Bambi biegnie”, wydaję z siebie zasapane oddechy zmęczonego jelonka. Można też wykorzystywać głośniejsze zawołania i powtarzać je kilkakrotnie, mimo że autor potrzebuje na to jednego zdania, na przykład: „Gdzie jesteś?”. To działa! Dziecięce główki obracały się dookoła, jakby z którejś strony miał nadbiec Bambi. Po pauzach, które watro stosować, spoglądając dzieciom w oczy, trzeba szybko galopować z tekstem, stwarzając napięcie, którego w tekście w zasadzie nie ma. Gdy autor sugerował współczucie, próbowałem dodać trochę więcej czułości niż by to wynikało z samej akcji.
Podczas ostatnich wakacji naszą ulubioną lekturą była książeczka o „Kocie mordercy”. Jęki, miauczenia, okrzyki pretensji do świata rozpieszczonego kocura – w moim wykonaniu jako arie operowe – z lekka ogłuszały dzieci, które zatykały uszy. Od próśb o bis nie mogłem się opędzić. Czyżby maluchy lubiły się bać? Zdaje się, że opowiadania o duchach będą cieszyły się podczas tych wakacji dużym powodzeniem. Sam zresztą pamiętam z dzieciństwa jak ojciec czytał nam „Ducha z Canterville”. Czytanie dzieciom daje mi wiele radości. W przedszkolu czuję się jak dziadek wszystkich maluchów. A największy komplement pod swoim adresem usłyszałem ostatnio od córeczki moich przyjaciół, Antosi: „Ale ty dziecinny jesteś”. Czego i Wam życzę!

Olgierd Łukaszewicz

Aktor filmowy, teatralny, radiowy, wykonujący swój zawód od ponad 40 lat. Obecnie związany z Teatrem Polskim w Warszawie. Prezes Związku Artystów Scen Polskich. Spośród kilkudziesięciu filmów, w których zagrał, najbardziej ceni sobie: „Brzezinę” Andrzeja Wajdy, „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” Kazimierza Kutza, „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka, „Lekcję martwego języka” Janusza Majewskiego, „Gorączkę” Agnieszki Holland, „Wierną rzekę” Tadeusza Chmielewskiego, „Seksmisję” Juliusza Machulskego, „Magnata” Filipa Bajona, „Pokuszenie” Barbary Sas, „Jańcia Wodnika” Jana Jakuba Kolskiego, „Generała Nila” Ryszarda Bugajskiego i „Daas” Adriana Panka.

Prywatnie zakochany w swoich wnukach, 8-letnim Adasiu i 5-letniej Hani.

18 komentarzy

Click here to post a comment

  • Bardzo fajne wskazówki. Pozdrawiam Panie Olgierdzie. Jest Pan niezwykłym człowiekiem jak widzę!

  • Panie Olgierdzie, aż zazdroszczę Pana wnuczkom! mają taką niepowtarzalną okazję!!!! prywatny występ tylko dla nich tak wielkiego aktora!!! – marzę o tym. Może dla nas Pan coś nagra, żebyśmy także mogli poczuć się tak wyjątkowo? Błagam!

  • – To fakt, że Danuta Nagórna, mama mojej szkolnej przyjaciółki, wspaniała aktorka, inspirowała mnie i wiele innych dzieci do pracy w teatrze. Mieliśmy klasowe premiery Kopciuszka, Królewny Śnieżki i sztuk, które pisaliśmy sami, np o podroży dookoła świata, gdzie śpiewaliśmy piosenki w rożnych obcych językach. W wykonaniu siedmio-ośmiolatków musiało to być zupełnie niezwykłe. Ja w każdym razie wtedy postanowiłam zostać aktorką. Moim zawodowym debiutem była „Wierna rzeka”. Film przeleżał na półkach razem z innymi ostatnimi filmami zespołu „X” Andrzeja Wajdy.

  • Popieram Pana Zenona, Panie Olgierdzie prosimy o listę rekomendowanych książek dla dzieci 🙂

  • Szanowny Panie Olgierdzie,
    właśnie niedawno miałem to szczęście zostać dziadkiem. Radość to wielka ale i odpowiedzialność, jak nie dać przysłowiowej plany, żeby wnuczek nie był rozczarowany. Może mógłbym dostać kilka rad od bardziej doświadczonego w bojach dziadka, jakie zabawy teraz dzieci lubią, chłopce szczególnie. Może ma Pan jakąś żelazną listę zabaw i książek godnych polecenia dla nowicjuszy. Byłbym zobowiązany. Z poważaniem
    Wierny czytelnik Pańskiego bloga.

  • takie mam wspomnienia z dzieciństwa, też mi dziadek czytał, a w tamtych czasach czytanie nie było tak powszechne jak obecnie… wnuk i wnuczka będą Pani wdzięczni za ten czas po latach. Gwarantuję!

  • Panie Olgierdzie, ile ja bym dała, żeby usłyszeć takie czytanie!!!!

  • Niezwykły aktor, niezwykły dziadek… po prostu cudowny człowiek. Pozdrawiam 🙂

  • Panie Olgierdzie, to co Pan robi dla swoich wnuków to piękne, chciałabym mieć takiego dziadka

  • panie Olgierdzie, musi Pan to nagrać na wideo, mogłabym puszczać swojej córeczce jako najwspanialszy filmik 🙂

  • niech Pan nigdy nie straci tego dziecka w sobie, jest Pan wspaniałym aktorem i dziadkiem na medal 😉

  • To jest moje wspomnienie z dzieciństwa: dziadek, mój brat i ja… tylko nam dziadek opowiadał bajki , kiedyś niestety nie było tak powszechne czytanie – jest Pan super dziadkiem!!

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close