BlogStar -> Olga Borys -> Podejście do pracy

Podejście do pracy

Do pracy można podchodzić na wiele sposobów:

1. Jak do jeża. Ostrożnie, bez nadmiernej ekspresji, żeby po bliskim kontakcie twoje ręce nie wyglądały niczym durszlak. Cichutko, żeby zwierza nie spłoszyć. I z pewną dozą nieufności, bo przecież nikt ci nie zagwarantuje, że akurat ten egzemplarz nie ma wścieklizny.

2. Jak do nie-zająca. Wszystko przekładasz na pózniej, bo „nie zając, więc nie ucieknie”. Tylko uważaj, bo może się okazać, że masz już tak wiele nie-zajęcy, że zagroda pęka w szwach. A nie-zające, jak to nie-zające – szybko się rozmnażają.

3. Z oczekiwaniem. Oczekujesz od pracy, żeby była lżejsza od leżenia. Najcześciej czekasz na taką pracę dość długo. Właściwie – wieczność.

4. Jak do nowiutkiego homonta, które radośnie zakładasz sobie na szyję, dumnie eksponujesz i cieszysz się, że koleżanka w kieracie obok ma brzydszą kieckę i gorsze nogi.

5. Jak do bożka, do którego się modlisz, modlisz, wierzysz w jego wielkość i siłę, aż wreszcie orientujesz się, że ma on gołe włochate pośladki zamiast głowy…

No i można wymyślać różne metafory w nieskończoność, ale szkoda czasu. Przytoczę jeszcze tylko jedną, a mianowicie: do pracy najlepiej podchodzić, jak do zabawy, z przyjemnością i radością, polubić ją. Już Konfucjusz 500 lat pne powiedział : „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu”. Toteż tak sobie myślę, że dobrze wybrałam. Uwielbiam to, co robię, bawi mnie to i nie daje się zestarzeć ( przypomnijcie mi te słowa za 30 lat, zobaczymy, czy wciąż będę się trzymała tej wersji :)). Ostatnio moja praca przynosi mi więcej doznań niż zwykle. Biorę udział w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” i pochłonęło mnie to bez reszty. Jak podchodzę do tej pracy? Z radością i zaangażowaniem, ale też trochę, jak do jeża. Na pewno nie jak do nie-zająca,bo mam wrażenie, że wciąż mi czasu brak i chciałabym rozszerzyć dobę, żeby było go więcej na śpiewanie. Podejście, jak do bożka odpada definitywnie, ale trudno mi zrezygnować z marzeń o robocie lżejszej od leżenia…. Homonto też mi nie w smak, ale obawiam się, że muszę się z nim zaprzyjaźnić, bo na czas trwania show potrzebuję dyscypliny. Cugle zakładam sobie sama ihaha!

 

1_zdjecie_6246.JPG 2_zdjecie_IMG_6260.JPG 2a_zdjecie_6265.JPG

 

A oto skrót tej metamorfozy :)

Komentarzy: 6 dla “Podejście do pracy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>