Obyczajowe Olgierd Łukaszewicz - to mnie nurtuje

Problem toalet na Starych Powązkach

Niedawno  w świątecznej „Stołecznej Gazecie Wyborczej”  wyeksponowano fotografię przenośnej toalety ulicznej, tzw. toi-toiki, na tle pomnika Adama Mickiewicza. Niech więc nie będzie mi poczytane  za przyziemne i niegodne artysty upomnienie się o toaletę przy Cmentarzu Stare Powązki.

Olgierd Łukaszewicz: Problem toalet na Starych Powązkach - BlogStar.pl

Postanowiłem poruszyć ten temat na blogu, ponieważ list, który wysłałem  9 listopada 2012 roku do „Wyborczej”, w ramach kontaktu z czytelnikami, oraz moje pismo skierowane do wiadomości Zarządu m.st. Warszawy, Zarządu Cmentarza Stare Powązki, Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami im. Jerzego Waldorffa, pozostały bez odpowiedzi. Na „placu boju” też nic się nie zmieniło. List właściwie przepadł, bo go nie wydrukowano. Jakiś czas potem, kiedy redaktorka miesięcznika „Stolica” zapytała  mnie: „Jak pokochać bardziej Warszawę?”, wróciłem do tematu. Podkreślałem, że jest mi przykro przez 35 lat, odkąd co roku kwestuję na Powązkach, odpowiadać, że właściwie nie wiadomo gdzie ukryła się ta jedna jedyna toaleta przy naszej sławnej nekropolii. Nie rozumiem zaniechania w tej krępującej sprawie. W Zarządzie Cmentarza dowiedziałem się, że już Jerzy Waldorff dopominał się o to szczególne urządzenie. I nic się nie zmieniało przez tyle lat!

Olgierd Łukaszewicz: Problem toalet na Starych Powązkach - BlogStar.pl

W czasie kwest nasłuchałem się wielu zdenerwowanych rodzicielskich szeptów i krzyków ich zniecierpliwionych dzieci, które „muszą”!  To żenujące.  Podczas ostatniego Święta Zmarłych zrobiłem rekonesans – okazało się, że honoru warszawiaków broniła jedna toi-toika, ustawiona prawdopodobnie przez sprzedawców kwiatów i wieńców

Olgierd Łukaszewicz: Problem toalet na Starych Powązkach - BlogStar.pl

oraz toaleta podlegająca Dzielnicy Wola. Taką informację otrzymałem w Zarządzie Cmentarza. Co roku szturmują pomieszczenia  Zarządu tysiące „spragnionych pomocy”.
   A oto kilka obrazków z mojej niedawnej tam wycieczki. Toaleta męska – nieczynna, zagrodzona tasiemką.

Olgierd Łukaszewicz: Problem toalet na Starych Powązkach - BlogStar.pl

Sprzedawca kwiatów kieruje mnie do toalety żeńskiej. Kluczyk  u sprzedawcy. Cena wstępu: 2 PLN.

Olgierd Łukaszewicz: Problem toalet na Starych Powązkach - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz: Problem toalet na Starych Powązkach - BlogStar.pl

Schodki popękane, gdzieniegdzie pajęczyna, ale w środku wszystko sprawne…trzy kabinki. Czysto. Na potrzeby odwiedzających to chyba jednak za mało?

Olgierd Łukaszewicz: Problem toalet na Starych Powązkach - BlogStar.pl

Kiedy zajęty byłem fotografowaniem, na Powązki podjechał autokar wiozący obywateli śląskiego miasta Godów, w którym, jak się dowiedziałem,  za kilka dni, podczas miejscowych dożynek,  czcić będą uroczyście swego krajana Franciszka Pieczkę.

Olgierd Łukaszewicz: Problem toalet na Starych Powązkach - BlogStar.pl

Powązki to miejsce wycieczek z całej Polski i nie tylko. Prawie codziennie odbywają się tu pogrzeby. W poniedziałek przemawiałem nad mogiłą artysty o międzynarodowej sławie… Była delegacja z Berlina…
   Podobno oczekuje się od zarządców cmentarza, tj. katolickiego kościoła, aby wygospodarował działkę na terenie cmentarza i wybudował tam urządzenie, o którym mowa. Być może moim informatorem był ktoś o zacięciu raczej satyrycznym, nieuznającym nekropolii jako ziemi sacrum. Jeśli na skutek tekstu w „Stołecznej” pojawią się priorytety co do kolejności realizacji toalet w stolicy, to niechże władze mają na względzie ten dotkliwy brak na Starych Powązkach.
   Warszawiacy są życzliwi i kiedy w listopadzie nadciągają ich tysiące, wrzucają do puszek kwestarzy istotne kwoty. Dwa lata temu zebrałem 3500 PLN.

Olgierd Łukaszewicz: Problem toalet na Starych Powązkach - BlogStar.pl

Obecnie wyczuwa się w mieście nową energię, więc może udałoby się zdążyć wybudować toaletę na dzień 19 listopada, który jest – jak się dowiedziałem z Internetu – Światowym Dniem Toalet.

 

Olgierd Łukaszewicz

Aktor filmowy, teatralny, radiowy, wykonujący swój zawód od ponad 40 lat. Obecnie związany z Teatrem Polskim w Warszawie. Prezes Związku Artystów Scen Polskich. Spośród kilkudziesięciu filmów, w których zagrał, najbardziej ceni sobie: „Brzezinę” Andrzeja Wajdy, „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” Kazimierza Kutza, „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka, „Lekcję martwego języka” Janusza Majewskiego, „Gorączkę” Agnieszki Holland, „Wierną rzekę” Tadeusza Chmielewskiego, „Seksmisję” Juliusza Machulskego, „Magnata” Filipa Bajona, „Pokuszenie” Barbary Sas, „Jańcia Wodnika” Jana Jakuba Kolskiego, „Generała Nila” Ryszarda Bugajskiego i „Daas” Adriana Panka.

Prywatnie zakochany w swoich wnukach, 8-letnim Adasiu i 5-letniej Hani.

12 komentarzy

Click here to post a comment

  • Komentarz pani Beaty bardzo ciekawy. Także trzymam kciuki za zmiany społeczne, które proponuje Pan Olgierd Łukaszewicz

  • Ot co. Ostatnio odwiedziłam Barcelonę i tu też nie najlepiej z miejskimi toaletami, ale ku memu zdziwieniu i uciesze z ulgi na pęcherzu, w tamtejszych kościołach są toalety dla wiernych bezpłatne, ale jak sądzę i dla tych nie muszących wierzyć, ale muszących gdzieś za potrzebą pójść pielgrzymując śladami Gaudiego. Rzecz ludzka to, więc Bóg potrzebę rozumie. Z kolei we Florencji na każdym kroku szalety, piękne, pachnące, imponujące i za okazaniem biletu – do nabycia w kasie. Można. Są też toi toi przy zabytkach sakralnych w rozmiarze XL. Nie bez lęku podeszłam, a ku memu zdziwieniu znów pachnąco, i woda i i papier i ręczniki. Można. Panie Prezesie, trzymam kciuki za potrzebą idącą rewolucję!

  • trudny i wstydliwy temat, ale jakże ważny!!!!! niech władze miasta się wstydzą, że ktoś tak wielki jak Pan musi go poruszać!

  • to wstyd dla miasta, że trzeba poruszać ten temat!!! Panie Olgierdzie jest Pan wielki a Pana działania bardzo pożyteczne.

  • Dobrze, że Pan się zajmuje takimi sprawami. Ktoś bierze za to pensję. I tylko pensję. Nie zajmują się ludzi tym, za co im płacimy….
    To jest chore, i ta spychologia. Może uznali, że martwym nie potrzebna toaleta, a żywi – pod drzewem sobie poradzą?
    Wstyd – dla zarządu i władz Warszawy!

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close