BlogStar -> Izabela Zwierzyńska -> Przejrzałam na oczy

Przejrzałam na oczy

Temat na dziś: magia! A właściwie NAUKA. Chodzi o medycynę, a dokładnie o okulistykę.

Być może nikt z Was nie wiedział, że od 3 roku życia borykam się z poważną wadą wzroku. Jako nastolatka lubiąca sport musiałam zrezygnować z okularów i byłam wielce wdzięczna za to, że w 1971 r. wprowadzono na rynek pierwsze miękkie soczewki kontaktowe, bo to oznaczało rewolucję (chociaż, co ciekawe, badania nad soczewką trwały już od renesansu!). Ci z Was, którzy noszą okulary, wiedzą jak bywają one niekiedy problematyczne: zimą przy wejściu z zewnątrz do pomieszczeń lub pojazdów stajemy się obiektem drwi i ucieleśnieniem „nieogaru”, bowiem przez dobrych kilka minut nic nie widzimy, skryci pod powłoką białej mgły. Mając sporą wadę nawet z pocienianymi szkłami nasze oczy stają się mniejsze, co jak wiadomo nie sprzyja naszej atrakcyjności. Latem opalamy sobie urocze oprawki na skórze, a do tego jeśli bywamy nieuważni, często musimy sprawiać sobie nowe okulary za niebagatelne kwoty (moje np. dwukrotnie pogryzł mój pies). Soczewki wydają się być zatem genialnym rozwiązaniem, jednak… mają też kilka minusów.

izazwierzynska7-1

Wychodząc z domu np. o godzinie 6, a wracając często ok. 23 miałam na oczach soczewki przez 17 godzin, co – jak możecie sobie wyobrazić – powodowało ból, swędzenie i pieczenie. Do tego założenie soczewek po źle przespanej nocy na suche, przekrwione oczy, było jednym z moich koszmarów. Nie mówiąc o tym, że zdarzały mi się infekcje typu zapalenie spojówek i inne poważniejsze, o których nie chcę wspominać. Na domiar złego moja wada zaczęła się pogłębiać, aż w wieku 23 lat uplasowała się na poziomie -8,5 i -7. Sami przyznacie, że to niezły wynik. I teraz wyobraźcie sobie, że zanim założę soczewki, ba! zanim znajdę tymczasowe okulary, muszę się jakoś odnaleźć, obudzić, wyłączyć (znaleźć/zobaczyć?!) dzwoniący budzik (co często kończyło się tym, że niechcący zrzucałam go z szafki) i udać się w kierunku drzwi sypialni. Każdy z moich poranków wyglądał podobnie, a polegało to na tym, że mimo otwarcia oczu czułam jakbym dalej spała, bo jedyne co rozpoznawałam to zlane ze sobą kolory. Nie miałam pojęcia, jaka pogoda jest za oknem, nie widziałam godziny na zegarze, a już na pewno nie byłam w stanie nigdzie dojść. Ci z Was, którzy mają podobną wadę, na pewno dobrze mnie rozumieją. Nie jest to przyjemne. A jeśli zdarzy się wypadek i wypadnie nam soczewka lub coś się stanie z okularami – jesteśmy unieruchomieni i zdani na czyjąś pomoc. Dla mnie było to bardzo stresujące i frustrujące (zwłaszcza, kiedy uderzałam się o przedmioty i meble w domu…). W końcu podjęłam decyzję o konieczności wykonania korekcji wzroku.

izazwierzynska5

Oczy to dla mnie drażliwy temat, dlatego długo szukałam kliniki i zespołu, któremu będę mogła zaufać. Mam cienką siatkówkę, która była już kiedyś laserowana po upadku na snowboardzie, dlatego tym bardziej zależało mi na stuprocentowej pewności i bezpieczeństwie. Po szczegółowej analizie wybrałam klinikę Optegra, która zaproponowała mi nowoczesną metodę mikrosoczewkowej korekcji wzroku Lentivu. Już sama nazwa mi się spodobała :)

izazwierzynska2

izazwierzynska3

Ale na poważnie – wizyta kwalifikacyjna, która była niezbędna, została bardzo dokładnie przeprowadzona. Jako pacjentka otrzymywałam szczegółowe informacje na temat moich oczu i możliwości zabiegu. Na szczęście zostałam zakwalifikowana i po ok. 2 tygodniach, w dogodnym dla mnie i Optegry terminie, poddałam się zabiegowi. Cały proces trwał ok. 3-4 godzin, ale czas zabiegu to zaledwie kwadrans. Wcześniej byłam jeszcze badana, podano mi leki przeciwbólowe i uspokajające oraz znieczulono kroplami oczy. Po zabiegu zadbano o to, bym czuła się dobrze i wypuszczono mnie z bloku dopiero gdy pani doktor upewniła się, że wszystko jest w porządku. Następnego dnia wyznaczono wizytę kontrolną. Podczas zabiegu ważna jest współpraca pacjenta – przez kilkadziesiąt sekund trzeba patrzeć w zielony punkt, reszta leży po stronie lekarza. Na szczęście, jak wspominałam, zabieg trwa krótko.

izazwierzynska1

izazwierzynska6

Największą zaletą metody Lentivu jest szybki ​powrót do formy sprzed zabiegu. Właściwie już następnego dnia jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować. Przez okres tygodnia zalecane jest zakrapianie kropli, nie nadwerężania oczu czytaniem i pracą przed komputerem oraz ochrona przed słońcem, co zwłaszcza w pierwszym i drugim dniu jest naturalne, bo odczuwa się lekki światłowstręt. Poza tym w dniu po zabiegu warto się zregenerować i dużo spać. Dla mnie jest to niesamowita zmiana. Budzę się rano i zaraz myślę, że zapomniałam na noc zdjąć soczewki! Ale prawda jest taka, że widzę bez nich! Widzę pogodę za oknem, budzik, godzinę. To niesamowity komfort.

izazwierzynska4

Niczego w zakresie medycyny nie byłam tak pewna jak tego, że postąpiłam słusznie decydując się na zabieg w klinice Optegra. Chapeau bas dla kliniki i jej zespołu lekarskiego!

Komentarzy: 15 dla “Przejrzałam na oczy

  1. Jeśli ktoś sie waha, to błąd!! Bedziecie zadowoleni, zabieg trwa tylko 15 minut i do domu. Wizyty kontrolne na drugi dzien, po tygodniu, po miesiacu, dwóch, pół roku. Zabieg w pełni bezpieczny

  2. Witam, mój chłopak miał tez zabiej w Optegra w Poznaniu, okulary znikły a satysfakcja gwarantowana. Miła i konkretna obsługa. Polecamy

  3. Izabela Zwierzyńska

    Kochani – @gosia – lekarzem, który wykonał operację była dr. Skonieczna, @bożena @ola, aktualnie czekam na kolejną wiztę kontrolną. Ponieważ miałąm bardzo dużą wadę wzroku, a zarazem cienką rogówkę juz na początku wiedziałam, ze może zostać szczątkowa wada tj ok -1 DPI, ale tylko w wlewym oku. Aktualnie chodzę bez soczewek i mam lekki kłopot z widzeniem w dali, ale sądzę, że do szczególnych potrzeb wyrobię sobie po prostu okulary.
    @tolcia, @Beta – powrót do normalnego życia jest bardzo szybki, tak naprawdę potrzeba 1 dnia by się zregenerować.Koszt zabiegu jest uzależniony od metody, pełny kosztorys znajduje się na stronie kliniki Optegra.
    @888 – oczywiście istnieje ryzyko, jak podczas każdej operacji, jednak jest ono znikome. Dział u każdego, kto zostanie zakwalifikowany do operacji. Stąd potrzeba wizyty wstępnej.
    @Tomek – szczerze mówiąc trochę się denerwowałam, ale na szczęscie przed zabiegiem podawane są leki uspokajające.
    @Monika – wiem, że plusy również poddawane są korekcie, ale najlepiej zadzwonić do kliniki i o wszystko dopytać.
    Naprawdę warto!!!

  4. Witam, Pani Izo mozna nazwisko tego lekarza o ja bardzo sie boje, a tez mam wade duza.Prosze o odpowiedz

  5. Ja właśnie jestem w drodze do kliniki :) Mam nadzieję ze kwalifikacja przebiegnie pomyślnie i zrobię zabieg :))

  6. Gratuluję Pani Izo ! sama mam podobny problem niestety brakuje mi odwagi jednak takie artykuły jak ten Pani sprawiają ze nabieram przekonania, czy moglaby Pani podać nazwisko konkretnego doktora wykonującego u Pani tą korekcję wzroku? Czy aktualnie widzenie u Pani jest całkowicie skorygowane? Pozdrawiam Bożena

  7. Pani Izo gratuluję. Jak jest koszt takiego zabegu. Ile czasu zajmuje powrót do zrdowia? do normalnego widzenia?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>