BlogStar -> Izabela Zwierzyńska -> Przemyślenia

Przemyślenia

Tak, to chyba to, co cechuje mnie najbardziej. Mam bardzo refleksyjną naturę. Kiedyś myślałam, że wręcz odwrotnie… I wiecie co, NIE CIERPIĘ TEGO! Szczerze nie znoszę, kiedy zaczynam analizować i zastanawiać się nad tym co będzie albo co już minęło. Chciałabym wtedy włączyć guzik: STOP i zwyczajnie jak inne dziewczęta w moim wieku cieszyć się życiem. A ja rozpamiętuję, analizuję, niemalże robię drzewko decyzyjne, by wybór był NAJlepszy. Korzyści – muszą płynąć zewsząd, mam na myśli korzyści z dnia – lubię być efektywna, co niekiedy doprowadza mnie do frustracji. Bywały czasy, kiedy każdy mój dzień musiał upłynąć pod gwiazdą sukcesu – nawet niewielkiego, osobistego, ale jednak… Istota sprawy może tkwić w moich głęboko zakorzenionych pokładach perfekcjonizmu, choć wydawało mi się, że już wyluzowałam… I wierzcie mi, niełatwo się dochodzi do takich wniosków. Okupiłam je łzami, potem i krzykiem, ale cóż z tego. Bo kiedy już to wiem, moja ambicja chce je rozpracować, znaleźć źródło i wykończyć raz na zawsze. Zawsze w kwestionariuszach o pracę, w charakterystyce osoby czy w zwyczajnym opisie siebie z chlubą wpisujemy: ambitna/y. Rzeczywiście – dobrej jakości życie i rozwój wymagają stawiania sobie wyzwań. Warto tylko podliczyć koszty. Piszę to chyba po to, by skłonić ewentualnego czytelnika do refleksji, czy galopuje w swoich planach i wyzwaniach. A może to jest błahe? Może wydaje się, że silę się na filozoficzne niemal dysputy o życiu, którego niewiele przeżyłam i mało jeszcze wiem… A może wiem więcej, niż niektórym się wydaje? I piszę to dlatego, bo taka moja natura – znowu się nad czymś zastanawiam. I ten mój sceptycyzm. Nie daje często spać, choć czasem dopuszczam, że nie ma prawdy obiektywnej… A przecież aby być twórcą, artystą trzeba dać się ponieść i nie chodzi tu tylko o spontaniczność, bo tę zachowałam zdecydowanie, ale o OLANIE w rzeczy samej całego mnóstwa obowiązków (które przecież narzucamy sobie sami), by skupić się na innych aspektach naszej życiowej drogi. I tu mój perfekcjonizm krzyczy: hola, hola! Stop! Bo trzeba to, tamto, sramto…. Trzeba dać się ponieść. I mam plan by skrzętnie to realizować w nadchodzącym półroczu. A, żeby było mi łatwiej wyjechałam na Roztocze, bo nic tak nie pomaga jak kontakt z naturą. I czemu to wszystko piszę… ach znowu ta refleksyjność!

Izabela Zwierzyńska: Przemyślenia - BlogStar.pl

Izabela Zwierzyńska: Przemyślenia - BlogStar.pl

Izabela Zwierzyńska: Przemyślenia - BlogStar.pl

Komentarzy: 11 dla “Przemyślenia

  1. Hej Iza fajne są twoje wpisy świetnie mi się je czyta a jak mogłabym zdobyć twój autograf :)

  2. Izabela Zwierzyńska

    Moniko :) bardzo mi miło przeczytać Twój komentarz! Cieszę się, że mam wśród Was fanki moich wpisów. Obiecuję nowy post już wkrótce :))

  3. Pani Izo, uwielbiam pani wpisy, ale ostatnio malo Pani pisze. Proszę cos napisać, czekam (i moje koleżanki z biura także:)

  4. Izabela Zwierzyńska

    Warunki na Roztoczu całkiem niezłe, duuuużo śniegu! Byłam tylko gościem podziwiającym, więc nie wiem jak trasy, ale ludzi było mnóstwo, więc chyba jest dobrze :)

  5. jesteś perfekcjonistką, to świetna cecha, zaleta a czasami przekleństwo. Ale lepiej tak niż odwrotnie:)

  6. A ja czytając tą notkę zastanawialam się, czy w tym roku również bierzesz udział w „Biegu po nowe życie” i wlaśnie przeczytalam, ze bierzesz! Cieszę się baaaardzo. ;D

  7. Iza jak będziesz następnym razem w Kraśniku daj znać ! Fajnie by było dostać Twój autograf i zobaczyć Ciebie w swojej okolicy :)

    pozdrawiam Was serdecznie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>