BlogStar -> Robert Moskwa -> Przyznaję się…

Przyznaję się…

Tak, raz w te Święta się uniosłem, a i wcześniej w całym 2016 r. zdarzyło mi się to kilka razy. A przecież obiecałem sobie… Do tego sam uczę ludzi trudnej sztuki międzyludzkiej komunikacji, więc jak to?

Tak, zdarzyło mi się z czystego lenistwa kilka razy nie pójść na trening. A przecież motywacja to jeden z głównych obszarów mojej zawodowej aktywności, więc jak to???

1

Zdarzyło mi się też – doskonale to pamiętam – jeśli nie zanudzić, to przynajmniej zdominować rozmowę. Tyle „mądrych” rzeczy miałem do powiedzenia, że przestawałem słuchać. A w efekcie zapewne i sam przestawałem być słuchany. A przecież tak mocno zawsze podkreślam, że empatia to podstawa wzajemnych dobrych relacji.

2

W mijającym roku złapałem się jeszcze na wielu innych niekonsekwencjach, ale… to dobrze. Dobrze, bo to znak, że jestem wciąż człowiekiem, nie maszyną. Pozwalam sobie na chwile słabości nie czyniąc z tego tragedii. Dobrze, bo zdarzenia te przypominają mi, że praca nad sobą to proces  nieustanny. Nic nie jest dane raz na zawsze.

15724943_1623634871020433_686357861969758358_o
W końcu przyznanie się to zgoda na zmianę.

A Wy do czego skłonni bylibyście się przyznać wspominając mijający rok?

Komentarzy: 2 dla “Przyznaję się…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>