Izabela Zwierzyńska - gdzie szukam inspiracji

Refleksyjnie

Dziś nie będzie zbyt przyjemnie. Dlaczego? Bo nie zawsze tak być musi. Wcale nie dlatego, że jestem w złej formie, albo mam kryzys – jestem w świetnie formie, wypoczęłam po Świętach, ale mam za to w głowie mnóstwo refleksji. A może to dlatego, że zainspirował mnie najnowszy tekst Agaty Passent w „Twoim Stylu” oraz już dawno obejrzany spektakl „Milczenie o Hiobie” w Narodowym.

Refleksja dotyczy mojej bierności w egoizmie jakiego codziennie się dopuszczam. W pogoni za sukcesem, przyjemnością i zwyczajnie – wiarą, że to jest słuszna droga – podążam za wskazówkami, które nie sugerują mi cierpień ani poświeceń. W zadumę popadłam przy okazji Świąt Wielkanocnych. Pani Agata Passent utwierdziła mnie w mojej obserwacji, że nie tylko ja dążę niechybnie, a czasem bezmyślnie do przyjemności. Nie chcemy rozmawiać na tematy trudne w towarzystwie. Bo jakoś tak jest niewygodnie i zapada niezręczna cisza.

 O chorobach, starości, depresji lepiej nie mówić na wszelki wypadek. To bardzo dobrze, że staramy się widzieć rzeczy pozytywnie, we wszystkim odnajdywać dobre strony i skupiać się na aspektach in plus, ale czasem trzeba przyznać, że jest … jak jest. I już. Kolega zafascynowany buddyzmem mówił mi ostatnio, że jedną z doktryn wyznania, jest uznanie, że życie jest cierpieniem. Trudne do akceptacji prawda? Bo w tymże aspekcie przyjemności rozważam też w kategorii sztuk teatralnych. W ostatniej rozmowie z koleżanką – wykształconą i błyskotliwą! – usłyszałam, że większość ludzi przychodzi do teatru po rozrywkę i że to przyjemnej rozrywki domaga się społeczeństwo – jak pisał Tadeusz Nyczek w jednym ze swoich felietonów. Wniosek zeń dla mnie płynący sugeruje, że ludzie nie potrzebują (oczywiście nie wszyscy, wiem, że generalizowanie jest niechlubne, ale mam tu na myśli gro pospólstwa, które śmiało może się pod tym podpisać – pozostałych szanuję za potrzeby i decyzje; i z szacunku w rejestr nie wliczam) sztuki do refleksji, do refleksyjnego komentowania życia i jego oceny, bo kto jak to (a raczej co), ale sztuka może. I tu pojawia się moja przykrość, bo ja czasem chciałbym poprzez formę zawodu, jaki wybrałam, może nie dziś, ale kiedyś w przyszłości przekazywać wrażliwość, nie uczyć, nie umoralniać broń Boże!, ale zwyczajnie prowokować do myśli. Myśli natrętnych, niemiłych, gnuśniejących w głowie, że … może to jak żyję dotychczas jest marnością i że mogę żyć piękniej i lepiej. I to by było na tyle. Następną wizytę złożę weselszą.

Izabela Zwierzyńska: Refleksyjnie - BlogStar.pl

Izabela Zwierzyńska

Aktorka, miłośniczka dobrej kuchni i ciekawych podróży. Kobieta z pasją, studentka Akademii Teatralnej w Warszawie. Popularność i sympatię widzów przyniosła jej rola Iwony Pyrki z „Barw szczęścia”.

5 komentarzy

Click here to post a comment

  • Droga Izo chciałabym podpytać w jaki sposób malujesz/podkrecasz rzesy? Świetnie wyglądają i jeśli chciałabys zdradzić ten sekret to byłabym wdzięczna 🙂

  • Iza, napisz cos o szkole, jakie sa przedmioty, co jest trudne, ile godzin masz dziennie. Wszyscy na to czekamy

  • Iza a kiedy będzie ten post o szkole teatralnej ? 🙂 czekamy czekamy z niecierpliwością 🙂
    pozdrawiam

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close