BlogStar -> Anna Popek -> Savoir Vivre i Bon Ton

Savoir Vivre i Bon Ton

Co to się z nami dzieje?! Koniec świta! Baby biorą się za łby, faceci kłócą się jak baby, o kodeksie honorowym Boziewicza nikt już dzisiaj prawie nie pamięta, a o zwykłej, codziennej grzeczności myślą jedynie przypadkowi obcokrajowcy z dobrych domów lub starsi Polacy wychowani przed wojną. Troszkę wyolbrzymiam, być może, ale uważam, że ten stan rzeczy powinniśmy zmieniać i w tej zmianie zacząć od  samych siebie.

Anna Popek: Savoir Vivre i Bon Ton - BlogStar.plEtykieta to kombinacja grzeczności i zdrowego rozsądku  jak pisze w swojej książce „Taktownie Profesjonalnie Elegancko czyli etykieta w biznesie” Ewa Pernal. A moja mama mawiała – jeśli nie wiesz, jak się zachować zachowaj się przyzwoicie – to najważniejsze przykazanie savoir-vivru. Etykieta, wbrew pozorom, nie jest tak skomplikowana jak sądzimy. Zasady są proste – swoim zachowaniem powinniśmy nie uprzykrzać życia  współbraciom, a w miarę możliwości nawet je umilać.  Oczywiście im dalej w las, tym więcej drzew. Zacznijmy jednak  od początku.

„Dzień dobry”- mówić  trzeba z uśmiechem i chwilą skupienia na osobie, której się kłaniamy. Anna Popek: Savoir Vivre i Bon Ton - BlogStar.plZainteresowanym polecam znaną książkę Erica Berne’a „Dzień dobry i co dalej?” gdzie autor, znakomity amerykański psychiatra pisze o tym, jak ważne treści przekazujemy SPOSOBEM, w jaki wymawiamy te proste słowa. Możemy nimi zdobyć przyjaciela lub wroga na zawsze. Dlatego traktujmy drugą osobę z szacunkiem bez względu na to czy jest naszym przełożonym, czy sklepową, czy kontrolerem biletów w autobusie. Dobrą tradycją polskich dworów było traktowanie służby z wyjątkowym respektem. Przestrzegania zasad grzeczności w stosunku do podwładnych wymagano nawet od małych dzieci.  

Etykieta przy stole to osobny, potężny rozdział. Ale tego również nie trzeba się obawiać.  Zasada jest  prosta – na uroczystym obiedzie, czy kolacji nie powinniśmy pokazywać, że jesteśmy bardzo głodni. Pamiętacie średniowieczne napomnienie Przecława Słoty?

„Panny na to się trzymajcie małe kęsy przed się krajcie!” Jemy małymi kęsami, dbając o to, by zająć innych rozmową przy stole. Poza tym kolacja jest tylko pretekstem do spotkania z druga osobą, prawda? Ale też należy docenić smaczny posiłek i pochwalić gospodarzy. 

Kolacja we dwoje jest  pewnym probierzem naszych charakterów i upodobań. Więc bądźmy czujne drogie panie, nie mówmy za dużo o sobie, słuchajmy drugiej strony, jedzmy ze smakiem, ale nie zachłannie i nie mówmy, że jesteśmy na diecie!! Najwyżej następnego dnia zjemy nieco mniej. Pamiętajmy, żeby nie gryźć chleba – to częsty błąd. Należy odrywać niewielkie jego  kawałki, takie, które zmieszczą się na raz do ust. Taki kawałek chleba smarujemy masłem (albo nie) i zjadamy.  Zupę pominę, ale zatrzymajmy się chwilkę przy daniu głównym.

Anna Popek: Savoir Vivre i Bon Ton - BlogStar.plUwielbiam książkę „Przejrzeć Anglików”  Kate Fox. Sporo miejsca poświęca ona sposobowi, w jaki nakłada się jedzenie na widelec. Otóż w pewnych sferach wypada wkładać jedzenie do ust trzymając widelec wyłącznie grzbietem do góry. Spróbujcie – jest to dość trudne, jedzenie spada, trzeba nakładać mniejsze porcje, ale  w związku z tym – je się  mniej i o to chodzi:)! Poza tym taki sposób jedzenia jest bardziej  elegancki. Lampkę do wina trzymamy za nóżkę, nie za  kielich. Natomiast koniak i brandy możemy trzymać za kielich, by ciepło naszej dłoni uwolniło aromat alkoholu. Może to wszystko oczywistości i pewnie o tym wiecie, ale chciałam przypomnieć podstawy – więc wybaczcie:)

Anna Popek: Savoir Vivre i Bon Ton - BlogStar.plfot. Dariusz Gałązka/AKPA

Jeśli Wam się spodoba, następnym razem napiszę o tym jak usadzać gości przy stole, kiedy wznosić toasty i co znaczą skróty: p.r., p.c., p.f., p.f.n.a. p.f.F.N. i inne….:)

Komentarzy: 10 dla “Savoir Vivre i Bon Ton

  1. pani Aniu, jakie eleganckie zdjęcie :) i zasady wszytskie zastosowane ;), specjalnie do tekstu Pani robiła? i jeszcze jedno…. co to za piękna bluzka???? skąd pochodzi, jaka marka?

  2. podobają mi się książki, które Pani poleca – nigdy bym sana na nie nie wpadła

  3. Podziwiam Pani życiową postawę, PRAWDZIWA KOBIETA – trochę kokietka, jak na zdjeciach w bikini, ale także miłośniczka życia rodzinnego, literatury, kuchni do tego oddana swojej pracy i ….religii, czego się nie wstydzi – IDEAŁ , gdyby nie fakt, że swoją zonę kocham, to juz bym się Pani oświadczał!

  4. Bardzo ciekawy temat! Osobiście uważam, że o kulturze kobiety można dużo powiedzieć według tego, jakim tonem głosu zwraca się na co dzień do swojego męża i jakim tonem głosu rozmawia o nim ze znajomymi.

  5. Matko, dopiero sobie uświadomiłam. O chlebie. Żeby odrywać. Faktycznie rzucanie się z zębami na pieczywo wygląda nie na miejscu. Próbuję sobie jednak przypomnieć, czy ktoś mnie tego uczył? Chyba nie i uważam, że to błąd.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>