BlogStar -> Agata Nizińska -> Sekrety cynika…

Sekrety cynika…

Agata Nizińska: Sekrety cynika... - BlogStar.pl

CYNICY…
…wywołują zdecydowanie pejoratywne skojarzenia… prowokują, drażnią, zniechęcają …
Mówi się, że idą na łatwiznę – że nie próbują, nie walczą, wybierają te łatwiejsze, nie wymagające od nich większego wysiłku rozwiązania życiowe. Żyją z dnia na dzień, niczego nie planują, niczego nigdy nie obiecują… Godzą w ludzką naturę, potępiają wszystko, co wzniosłe i wartościowe.
Maszyny do zabijania idei…
Nie nadają się do niczego – na ojca, na partnera, na wspólnika… Skrajni egoiści, egocentrycy, faryzeusze…
Być może…
Ale wiecie co….?
Ja…ich UWIELBIAM! :)
Tak! Zdaję sobie sprawę, jak kontrowersyjną i śmiałą tezę właśnie sformułowałam …:-)
I nie mam najmniejszego zamiaru się z niej wycofywać! Mam natomiast zamiar ją udowodnić i zargumentować .
Przeczytajcie ten felieton do końca, a przekonacie się, że zarówno niektóre zjawiska, mechanizmy, jak i ludzie w nie zaangażowani potrafią mieć wiele intrygujących płaszczyzn, o które nikt na pierwszy rzut oka by ich nie posądzał….
CYNICY… (przynajmniej Ci, z którymi Ja miałam przyjemność) posiadają całą paletę barw, bez których żaden z nich nie byłby tak fascynujący i ujmujący… Nie sposób wymienić wszystkich , ale te podstawowe to oczywiście inteligencja, błyskotliwość, mądrość wzbogacana latami najrozmaitszych doświadczeń, świadomość, imponująca erudycja, nonszalancki dystans, a czasem nawet zachwycająca kindersztuba salonowa (o którą dziś tak trudno drodzy Panowie!:)
Jednym słowem – absolutnie i niepodważalnie czarujący :).
I dodam jeszcze… – nie mają nic wspólnego z Malkontentami, wręcz przeciwnie : to amatorzy afirmacji życia…(afirmacji szeroko rozumianej). A Idealiści…? Dla każdego prawdziwego Cynika to urocze marionetki, które prędzej czy później będą musiały wyjść ze świata iluzji…
Cynik naturalnie z góry wyklucza potencjalną atrakcyjność Idealisty…To przewidywalni nudziarze, żałośni w swojej krótkowzroczności i konformistycznej wierze w ideały … „są z góry skazani na przegraną!…”
Nie mówiąc już o tym, w jaki sposób, tak mało skomplikowany idealista chce np. zaimponować kobiecie. W końcu nie dysponują tak bogatym wachlarzem atutów i zalet jak Oni – Cynicy – Ci „widzący szerzej”…Ci świadomi…
A jeśli dysponują?
A co jeśli przy głębszej analizie okaże się, że Cynika i Idealistę łączy szczególne pokrewieństwo? Pokusiłabym się nawet o określenie „bliźniacze pokrewieństwo”.
Co jeśli okaże się, że to właśnie Cynik jest tym słabszym bratem bliźniakiem? Tym, który tak skrzętnie ukrywa prawdę o sobie samym -…że się boi.
Jego cyniczna postawa to skrupulatnie budowana przez lata kryjówka. Jeśli ją odkryjesz, ucieknie jak mały, przerażony chłopiec…
Gdzież zatem podział się ten dumny, zdystansowany Paw? …Salonowy Lew pozbawiony żałosnych, idealistycznych złudzeń, wolny od nędznych dramatów regularnie serwowanych Mu przez te „jakże mało intrygujące marionetki”, zwane Idealistami?
Czyżbyśmy mieli do czynienia z intelektualno-emocjonalnym tchórzostwem…?
Czyżby ta cyniczna postawa była tylko „nieco bardziej wyrafinowanym wykrętem”? Wykrętem?…A może ucieczką?…
Ucieczką przed tak rzetelnie i inteligentnie maskowanym ….strachem?
Posuwając się o krok dalej: Czyżby ten jakże inteligentny i wysublimowany Cynik był zwykłym TCHÓRZEM? NIE, o nieee….. To byłoby zbyt proste… powiedziałabym, że wręcz… prostackie.
Ten na moment pozbawiony odwagi Cynik jest po prostu ogromnie rozczarowanym i rozgoryczonym IDEALISTĄ…w każdym razie kiedyś nim był…
Bywa tchórzem, to prawda… Ale wiąże go niezwykle bliskie pokrewieństwo z Idealistą. Pierwszy jest ostatecznym produktem drugiego… Łączy ich właściwie wszystko, wszystko co ważne…- przede wszystkim dramat braku akceptacji (przez jednego tak bardzo deklarowany, przez drugiego tak bardzo skrywany), dramat wynikający z rozczarowania nieaprobowaną rzeczywistością.
Dostrzeżenie wszechobecności zła, hipokryzji, upadku ideałów pociąga za sobą bunt.
Zarówno jeden i drugi chcieliby żyć w innym świecie…Tylko, że jeden walczy…a drugi odrzucił wszystko -… A dziś jest pewien, że celu tego osiągnąć nie sposób…
Będąc człowiekiem wykształconym, zdaje sobie sprawę jak płonne okazały się nadzieje tych, którzy próbowali czynić to wcześniej, a jego własne doświadczenia podpowiadają mu, że świat jest ze swej natury okrutny i zły…
Cynik jest bezwzględnie przekonany, iż udało mu się przejrzeć „prawdziwą naturę rzeczy”, zaś ci którzy twierdzą inaczej..? Żyją w iluzji, okłamują samych siebie, nie są tak świadomi jak on…i zapewne dojdą do tego prędzej czy później.
Nic nie bierze się bez przyczyny… Cynik to zatem – zawiedziony Idealista…, który na podstawie bacznych obserwacji i własnych doświadczeń utwierdził się w przekonaniu własnej niemocy i bezznaczeniowości. Pragnie jednak tę niemoc przekuć w siłę: Odrzuca więc wszystko co do tej pory było dla niego ważne, pozornie uwalnia się od dramatu niespełnionych nadziei. Wyzbywa się złudzeń i skłonny jest wszystko uważać za…iluzję. Swoją elokwencję, erudycję i błyskotliwość zaczyna więc wykorzystywać w inny sposób: przestaje deklarować swoje rozczarowania, nie walczy, nie manifestuje, nie podejmuje już żadnych prób… Woli prowokować i kpić, posługując się ironią, sarkastycznym dowcipem czy efektowną, ale jakże bolesną ripostą (bolesną zwłaszcza dla Idealisty…). Jego cynizm bywa prześmiewczym dystansem wobec tego, co dzieje się dookoła, ale częściej jest po prostu gestem obrony.
Jego Cynizm to jeden wielki pozór – naturalnie skrzętnie przemyślany i wypracowany jako postawa człowieka, który przeszedł w życiu wiele cierpkich doświadczeń i przejrzał mechanizm nieuchronności losu, przez co tak trudno podnosić mu bunt wobec niesprawiedliwości świata. Jest rozczulający wobec swojej bezsilności i chęci udowodnienia światu, a przede wszystkim sobie samemu, że przecież :”Ha! Teraz dopiero czuje się lepiej!… Jakość mojego jakże wysublimowanego życia przynosi mi ekstremalną radość, z wiekiem coraz większą i większą, tak wielką, że aż po prostu nie mogę doczekać się późnej starości!…”. A więc…- Cynik tworzący iluzję sobie samemu…świadomie czy podświadomie…- to już chyba nie ma znaczenia…
Ale jest to zjawisko tak poruszające, dla mnie osobiście…, że nie potrafię przejść obok niego obojętnie…
Iluzja Cynika to w rzeczywistości produkt jego bezradności i głęboko skrywanego strachu. A jego daleko idący nonkonformizm? – najczęściej prowadzi go w ślepy zaułek …Za nic w świecie nie przyzna się do tego, ale jest zagubiony…
Sam nie wie już czego chce… i po co?… Kiedy i z kim tak naprawdę jest szczęśliwy?…Czy w ogóle jest szczęśliwy?
Calvin Coolidge, prezydent Stanów Zjednoczonych w latach 1923- 29, wypowiedział kiedyś podczas jednej ze swoich kampanii wyborczych dość kontrowersyjne zdanie: „Cynicy nie są twórcami”. Z jakiś powodów przeszło ono do historii, jako naczelny cytat dotyczący zjawiska cynizmu. Ale myślę sobie, że podobnie jak moja dzisiejsza, jest to teza tak wielopłaszczyznowa, że pozwolę ją sobie zostawić na następny felieton :).
Cynicy to jednostki niezwykle złożone – niezwykle pociągające i inspirujące w swojej złożoności…
Myślę, że w pełni zasługują na to, by im się bliżej przyjrzeć…a na pewno nie potępiać…
Dajmy im szansę…Bo może okazać się, że odkryjemy iż, w tych z pozoru drwiących i niewzruszonych „kreaturach”, znajduje się drugie, trzecie a może nawet i czwarte dno…?
Ci Cynicy, których znam, urzekają mnie, niektórzy potrafią nawet rozczulić do łez… Podobno najwięksi z nich… potrzebują najwięcej czułości. A puenta?
No cóż….Puenta nasuwa się niestety dość gorzka, a mianowicie :
Jakże łatwo, zwłaszcza w dzisiejszej dobie, z wrażliwego Idealisty stworzyć niewzruszonego Cynika…
Nasuwa się zatem pytanie: Jak w takim razie z pozornie niewzruszonego Cynika…. stworzyć wrażliwego Idealistę?
PS: Jako zdeklarowana Idealistka śmiem twierdzić, że nie jest to… niemożliwe 😉

Komentarzy: 18 dla “Sekrety cynika…

  1. a mnie sie podoba i Agata i tekst i przemyslenie. Fajnie, że piszesz coś mądrego i mozna sporo sobie przemysleć. pozdrawiam Cie mocno i dzieki za ten tekst

  2. Widzę,że i ja muszę się pod tym świetnym artykułem podpisać 😉
    Powiem tak,niestety i ja należę do tej grupy ludzi i nie powiem ,że to jest fajne tak na życie.:-(
    Ktoś tu wpisał.jeśli robią to z głową .. to się nie robi z głową czy bez -to podświadomość ,charakter- to wychodzi samo …nie zawsze wtedy kiedy się chce.
    Pisze Pani…potępiają co wzniosłe czy wartościowe ,maszyny do zabijania idei…tak to prawda -akurat przy mojej sporej intuicji -te potępienia się sprawdzały:-(
    Mój przykład to mój mąż-idealista- pracoholik ,pracujący w koncernie farmaceutycznym na kierowniczym stanowisku. Podwładnych poganiał ,poniżał,kopał w tyłki prał mózgi- w domu był gościem,tracił zdrowie ,stres ,depresje, brak ochoty i siły na cokolwiek .Praca w terenie,komputer,papiery-ale piął się po firmowych szczeblach ,awanse ,zarobki-ale My się pogubiliśmy.Mówiłam-wyluzuj ,nabierz dystansu-może się nie nadajesz – a on ,że podcinam skrzydła,że zniechęcam nie dopinguję nie doceniam .Podziękowałam mu wiec za życie a po mnie firma podziękowała też za współpracę.
    Cóż…byłam przekonana ,że udało mi się przejrzeć prawdziwą naturę rzeczy …Mąż żył w iluzji a o obecnej rzeczywistości przekonał się bardzo boleśnie .
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na następne mądre przemyślenia ,bo takie lubię czytać najbardziej

  3. Styl trochę górnolotny, ale dalej czytam. Wnikliwość jaką predysponujesz w tym krótkim felietonie, radykalizuje raczej prostotę badań nad socjologią problemu. Słownictwo bogate jak najbardziej, jednakże syntezujesz słownictwo bez głębszej analizy, jak np: „amatorzy afirmacji życia”. Wychodzenie poza spektrum problemu prowadzi do potocznego „zagmatwania”. Jesteś albo rozpędzonym dzieckiem Warszawy, albo przechodzisz fazę filozofii hamletowskiej.

  4. Myślę, że tak jak niemal w każdej grupie społecznej, można i przedstawicieli cynizmu podzielić na tych, którzy robią to z głową (dostrzegając coś, co na pozór dla wszystkich jest niewidoczne) i na tych, którzy działają z wielką przesadą i sprzeciwiają się dla zasady, a nie dla jakiś wyższych wartości.

  5. Pani Agato, więcej optymizmu. jest pani piękna, zdolna, w dodatku ten głos. A od cyników to lepiej z daleka… Mogą zmącić umysł i serce.

  6. takich cynków to na pęczki teraz, ale nie wszystkich da się lubić, niektórzy to po prostu du….ki

  7. Chyba mocno się Pani na kim zawiodła i mimo, że nadal do niego czuje sympatię, to troszkę chce mu dopiec…. mam wrażenie, że ten tekst powstał tylko i wyłącznie dla jakiegoś JEDYNEGO tajemniczego cynika…:) Złamane serce?

  8. Pani Agato, podoba mi się to, co pani pisze. Jestem zachwycony, oczarowany… Mądrość, głębia, nostalgia..

  9. Dla mnie cynik to ktoś, kto stracił wiarę w swoje ideały.
    Wszystko go zawiodło (w skrócie świat i ludzie, a nawet „bozia”).

    To ktoś, kto nie ma szacunku do otaczającego go świata, bo wie, że wszystko załatwia chamstwo, pieniądz, siła czy kolesiostwo.

    :)

  10. Blues o poranku

    Droga Agato,

    Wnikliwe zapoznanie się z opisem „cynika” i rozważań dotyczących jego zachowań prowadzić może do wniosku, że na potrzeby analizy postać ta została dokładnie spersonikfikowana. Patrząc z tego punktu widzenia smutną jest ostateczna konkluzja, iż nie jest możliwa zamiana „cynika” na „idealistę” i to pomimo wstępnej deklaracji odnośnie nastawienia do „cyników”.

    Kto miał przeczytać na pewno przeczytał. Internet to kopalnia, z której wydobywane są treści nie tylko w różnym czasie ale i przez różne osoby, w tym te do których faktycznie piszesz. Czy się wzruszył? Jeżeli „cynicy” są tacy jak w Twoim opisie zapewne nie, choć do Twojej analizy trzeba dodać jeszcze jedno. Zasadne jest odróżnienie pozy od rzeczywistej osobowości. Czy nie jest tak, że często „cynizm” to prostu poza? A jak poza, to coś ulotnego. „Pozerów” nie trzeba zmieniać w „idealistów”. Wystarczy ich namówić na porzucenie pozy.

    Jeżeli spojrzymy z tego punktu widzenia może nie jest tak, że „cynicy” są pociągający (myślę, że to słowo najlepiej spinające przymiotniki przez Ciebie użyte), a są nimi osobowości które wyłaniają się po przedarciu się przez przyjętą pozę.

    Swoją drogą wiesz co to znaczy blues? Ale dźwięki ulatują …

    pozdrawiam i czekam na kolejne analizy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>