BlogStar -> Anna Popek -> Siostry gotują

Siostry gotują

Dziwne to uczucie tak trzymać w ręku własną książkę. Jeszcze pamiętam ludzi i rozmowy, miejsca, kolory smaki i zapachy, a teraz to wszystko na kartach „Sióstr”. Jakieś takie moje i już nie moje. Jeszcze kilka dni temu wszystko, co przeżyłyśmy, spotkania rodzinne, podróże, potrawy – były tylko w ustnej opowieści, a dzisiaj jest na papierze. Rozpiera mnie radość!! I duma, że  jednak to zrobiłyśmy!! Że z naszych planów coś wyszło ! Tyle razy o czymś mówiłam z entuzjazmem, coś planowałam, chciałam coś zrobić i … nic. Słomiany zapał. A tutaj „wespół w zespół” razem z siostrą, popędzając się trochę nawzajem i dobrze się przy tym bawiąc napisałyśmy książkę. Fajne zresztą było to wspólne pisanie, bo przypominałyśmy sobie nie tylko nasze domowe przepisy, ale też sytuacje i zdarzenia, dopytywałyśmy rodziców o szczegóły z życia naszych dziadków, trochę się wzruszałyśmy, a trochę śmiałyśmy. Pisanie książki odbywało się jednak „w międzyczasie”. Ja ciągle gdzieś podróżowałam – Świętokrzyskie, Polesie, Zakopane, Zamojszczyzna – zbiegło mi się akurat kilka programów, które były realizowane w całej Polsce. Ale choć męczące, okazały się te podróże bardzo przydatne. Przywiozłam z nich bowiem sporo ciekawych przepisów i historii, które znalazły się w „Siostry gotują”.

Z kolei Magda, która  pracuje jako stewardesa w Locie, ciągle skądś wracała albo wylatywała, często o nieludzkich porach nad ranem. Miała bardzo dużo pracy, bo lato to szczyt sezonu, a przy tym normalnie prowadzi dom, ma dwoje słodkich dzieci i dojeżdża do pracy spod Warszawy. A musiała jeszcze ugotować czy upiec opisane w książce potrawy i je sfotografować. Okazało się przy tym, że jest zdolnym fotografem. Talent pewnie odziedziczyła po naszej mamie, która fotografią zajmowała się zawodowo. Zobaczcie zresztą sami – czyż chłodnik pomidorowy z chili sfotografowany u Magdy w ogrodzie nie wygląda apetycznie? Albo truskawki zapiekane w koglu-moglu w otoczeniu bratków? Albo komunijny tort truskawkowy?? Mniam! Dumna jestem z siostry bardzo!!

Cała ta siostrzana historia nie miałaby szczęśliwego końca, gdyby nie Krzysztof Genczelewski – nasz wydawca. Spokojnie, ale bardzo stanowczo nas dyscyplinował, dbał o to, byśmy w terminie przesyłały kolejne rozdziały, przepisy i zdjęcia. Zorganizował też sesję foto na targu przy Hali Mirowskiej – to tam robiłyśmy zakupy i stamtąd są zdjęcia „targowe”.

Poza tym, będąc przekonanym o tym, że kobieta najpiękniej wygląda wtedy, gdy jest naturalna i w dobrym nastroju nie pozwalał nam malować się do zdjęć zbyt mocno :) i zdejmował nam z głowy wszystkie sprawy logistyczno- organizacyjne. Spotkania robocze zaś odbywały się w domu jego matki, Bogusi Genczelewskiej, przy dobrej kawie, nad misami czereśni, truskawek i  wyśmienitych ciasteczek.  Książkę dedykowałyśmy naszym rodzicom – Teresie i Czesławowi, bo to oni stworzyli nam dom, który dał nam spokój, miłość i siłę.

zdjęcia potraw: Magdalena M. Krupa
sesje: Piotr Latos

Komentarzy: 10 dla “Siostry gotują

  1. Kupię na pewno. Co prawda za gotowaniem nie przepadam, ale chociaż sobie poczytam. Zdjęcie na okładce jest przesympatyczne.

  2. ładnie podane :-) smacznie się zapowiada :-) przyprawione apetycznymi zdjęciami :-) a między słowami pachnie kawą i ciastem z kruszonką … a to dopiero przystawka przed premiarą książki :-) Czekam ze smakiem aż podadzą danie główne :-)

  3. Pani Aniu!
    Gratuluje realizacji planów i marzeń, dobrych relacji z siostrą oraz tej książki – na pewno zagości w mojej bliblioteczce!

  4. Bardzo jestem ciekawa tych przepisów. Czy tylko rodzinne, czy światowe, w końcu pani Ania to światowa kobieta…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>