Izabela Zwierzyńska - gdzie szukam inspiracji

Subiektywny przewodnik Izabeli, wersja letnia

Lato w mieście, chociaż ja wolałabym na wsi. Izabela Zwierzyńska w BlogStar.pl

Niby lato w mieście, chociaż ja wolałabym na wsi. Upał doskwierał, a przecież na słoty narzekamy. Szukając miejsca w którym można się schłodzić wpadam do kina, więc mam dla Was w przewodniku nową propozycję Woodego Allena i smutną do głębi historię Amy Winehouse. Poza tym, dlaczego warto zwlekać z wizytą w Muzeum Narodowym w Warszawie oraz przegląd moich pomysłów. Zaczynamy!

Nieracjonalny mężczyzna, czyli nieracjonalnie mierny film Allena. Idąc do kina nastawiałam się na znane mi letnie kino. Odprężające, ale nie nudne. Z uroczymi rozwiązaniami, pięknymi zdjęciami i dobrą muzyką. Emma Stone dodatkowo utwierdzić mnie miała w przekonaniu, że spędzę wspaniale popołudnie. Początkowo myślałam, że historia może nieco przypominać znany mi i (świetny!) film „An Education”, ale na szczęście była to inna historia. Niemniej jednak nie była powalająca. Zaczęło się interesująco – studentka filozofii na wieść o tym, że uczelnię odwiedza ekscentryczny profesor – reaguje bardzo żywo. Spodziewam się zatem, że będzie romantycznie – nie mylę się. Dosyć łatwo można też zorientować się, że pożałuje swojej decyzji. Główny temat filmu też wydaje mi się mocno naciągany i nieprawdopodobny, a już scena w której studentka z wielkim zaciekawieniem na imprezie pełnej ludzi rozmyśla z profesorem nad losem kobiety, której historię usłyszeli w kawiarni, kompletnie osłabiła mój zapał i szacunek do filmu. Idea szalonej osobowości, której sens życia nadaje przypadkowość losu bardzo do mnie przemawia, ale czegoś zabrakło na drodze od idei do produkcji. Aktorzy są bardzo zdolni – jak zawsze u Allena, zdjęcia piękne, ale cały film… do bani! Idźcie lepiej na dokument o Amy…

 Amy Winehouse, prawdziwa historia. Chcąc być fair wobec Was, przyznam się do błędu. I ja uległam wszechobecnej szufladkoizacji, oceniając zbyt szybko. Niestety. Czytając wiadomość serwowane przez prasę, natykając się na ośmieszające filmiki w Internecie i słuchając pełnych sarkazmu audycji mój obraz Amy Winehouse jawił się niekorzystnie. Wydawała mi się obdarzaną niezwykłym głosem dziewczyną, której przez nadmiar sukcesu zwyczajnie odbiło. Stała się ćpunką i alkoholiczką, trochę z powodu nudy, a trochę z trendu. Po obejrzeniu filmu składającego się z oryginalnych materiałów video wywiadów lub archiwalnych nagrań znajomych oraz fragmentów koncertów dowiedziałam się o Amy więcej niż mogłabym przypuszczać. Ta wrażliwa, pragnąca miłości ojca i partnera dziewczyna, bez chęci robienia wielkiej kariery, za to marząca by grać w jazzowych knajpkach staczała się na dno. Mimo walki ze strony agentów i przyjaciół, walczyła o swoje priorytety. Ojciec Amy, jak wynika z filmu skrzywdził ją najbardziej, a pojawił się na dobre w jej życiu, gdy stała się sławna. Chłopak Blake, używając życia, nadużywał duszy Amy. Do tego doszła samonapędzająca się maszyna produkcji $$$ na karierze Amy. Cała ta mieszanka sprawiła, że autorka wzruszających tekstów, posiadaczka genialnego głosu i nadzwyczajnej osobowości upiła się na śmierć. Jej organizm był wówczas tak wycieńczony, że nie wytrzymał. Jest mi bardzo przykro, że świat stracił ją na zawsze. Ja dotąd nie mogę się otrząsnąć i słucham jej płyt, w tekstach szukając prawdy o niej i nie tylko…

 Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku. Film na placu Defilad. W ramach promocji Warszawy i okolic przypałacowych pod teatrem Studio wyświetlane są filmy. Miałam okazję zobaczyć przeniesienie spektaklu do TV i nadrobić zaległości. Wiem, że emisja będzie powtarzana więc zachęcam do śledzenia akcji na fb (facebook.com/pldefilad). Historia jest dramatem autorstwa Doroty Masłowskiej w reżyserii Agnieszki Glińskiej. Główni bohaterowie – pseudo Rumuni są sympatycznymi młodymi ludźmi, których przypadek scalił, choć są z innych światów. Dodatkowym światem-wymiarem jest podróż w jakiej się znajdują. Jest to dla mnie nowoczesny teatr absurdu. Komediodramat w którym śmieszno i straszno… Psychoaktywne substancje oddziałują na bohaterów na początku jest więc wesoło, ale w miarę osiągania stanu trzeźwości przy okazji wcale-nie-takich-zabawnych przygód robi się coraz mroczniej i smutniej. Zrozpaczony aktor, odtwórca ks. Grzegorza w popularnym serialu dygocze, że nie zdąży na plan, który zaczyna się zaraz, a jest w Pipidówie dolnej, która właściwie bardzo by była mu bliższa niż niby-klasa-spoko Warszawka, w której zgrywa super gościa z kasą… której mu nagle braknie. Gina jego towarzyszka podróży jest prawdziwie wykluczona i ucieka ze swojego świata, chociaż konsekwencje ją gonią… Ciekawie, do refleksji, do zobaczenia/ przeczytania/ doświadczenia. Spektakl w teatrze już od września (ja się wybieram), a emisja pod PKiN jeszcze w sierpniu.

Subiektywny przewodnik Izabeli, wersja letnia.  Izabela Zwierzyńska w BlogStar.pl

 Alternatywy. Z okazji wakacji, czyli wolnego czasu chciałam ponowić swoją wizytę w Muzeum Narodowym i innych muzeach warszawskich. Miałam ochotę na starsze malarstwo i „Bitwę pod Grunwaldem” choć na afiszu awangarda i Peiper. Niestety ku mojemu rozczarowaniu większość sal była zamknięta ze względu na panujące w stolicy upały. Zatem wstrzymajcie się z odwiedzaniem muzeum do czasu gdy temperatura nieco spadnie. A zamiast tego polecam wypad do parku skaryszewskiego (Saska Kępa) na piknik. Scrabble, jagodzianki, lemoniada i chillout. Najlepiej pojechać tam rowerem i odpocząć na kocyku. A propos roweru. Niedawno zakupiłam swoją szosę i przemierzam na niej Warszawę – chciałam pochwalić stolicę, za coraz większą ilość ścieżek rowerowych i coraz lepszą kulturę jazdy (kierowcy też się tu wliczają). To wspaniały sposób przemieszczania się, a przy okazji extra rzeźbi nogi 😀 Najbardziej lubię letnie nocne jazdy, można mnie spotkać na trasie ścieżki PKP Kasprzaka – Tamka. See ya!

Izabela Zwierzyńska

Aktorka, miłośniczka dobrej kuchni i ciekawych podróży. Kobieta z pasją, studentka Akademii Teatralnej w Warszawie. Popularność i sympatię widzów przyniosła jej rola Iwony Pyrki z „Barw szczęścia”.

1 komentarz

Click here to post a comment

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close