BlogStar -> Anna Popek -> Szybowce i balony

Szybowce i balony

Kilka dni temu a właściwie o rany! minął już tydzień!  jak ten czas leci….otóż tydzień temu byłam we Włocławku, gdzie przy okazji Mistrzostw Europy w Lataniu Balonem na Ogrzane Powietrze odbywała się impreza, którą prowadziłam.  Na lotnisku we Włocławku w Bazie Ludzi z Chmur piliśmy kawę  i obserwowaliśmy szybowce, awionetki i różnoraki sprzęt latający.  Pogoda była znakomita, wrześniowe słońce łaskotało nas  delikatnie , wiatr był łagodny, więc kiedy okazało się, że  mogę  polatać szybowcem natychmiast postanowiłam skorzystać. Nigdy wcześniej nie latałam szybowcem, a Wy? Hej przygodo, pomyślałam i wsiadłam.
Moim pilotem był Hubert, który jest inżynierem, ale kocha szybowce i latanie, więc prawie mieszka na lotnisku. Samolot wyciągnął nas na linie na odpowiednią wysokość i wypiął linę. Dziwne uczucie – jakiegoś  bezradnego, ale przyjemnego  jednocześnie zawieszenia w powietrzu. Doświadczeni piloci potrafią  pozostawać w powietrzu 6, 7 godzin, wiedząc gdzie powietrze jest cieplejsze a gdzie chłodniejsze. Mogą wznosić się i opadać  godzinami. Oglądanie świata z lotu ptaka jest doznaniem zachwycającym.

Anna Popek: Szybowce i balony - BlogStar.pl

Wszystko w powietrzu odbywa się spokojnie i cicho, każdy manewr, każde dotknięcie steru lub pedału  sprawia, że szybowiec reaguje skrętem. To trochę tak, jak pod wodą, kiedy swobodnie przemieszczamy się w każdym kierunku. Zaskakujące jak wiele i jak dokładnie  można zobaczyć z wysoka. Dokładnie przyjrzałam się np. niemiłosiernie rozkopanej autostradzie, której stan, pomimo jakichś prac tam wykonywanych prawie się nie zmienia od dłuższego czasu. Oglądaliśmy domy i konie pasące się pod lasem, przelatywaliśmy nieopodal Wisły, widzieliśmy zakłady we Włocławku. Ale nade wszystko rozkoszowałam się spokojnym, płynnym i bezpiecznym szybowaniem w przestworzach. Kiedy wylądowałam trochę jednak kręciło mi się w głowie i troszkę dziwnie się czułam, ale po pysznym zimnym piwie objawy te minęły :).

Wieczorem z  kucharzem Josefem z Botswany prowadziliśmy show kulinarno- rozrywkowe przygotowane przez agencję Premium Events.

Anna Popek: Szybowce i balony - BlogStar.pl

Anna Popek: Szybowce i balony - BlogStar.pl

Fot. Rafał Nowak
Salsa i samba w hangarze lotniczym brzmiały doskonale i bawiliśmy się do 2 w nocy. Podczas imprezy otrzymałam propozycję , którą trudno byłoby odrzucić – lot balonem Gaspolu . Start o 5 .30 czyli przede mną 2 godziny snu. Gdy zadzwonił budzik  walczyłam z pokusą, aby zostać, na ziemi jednak duch przygody postawił mnie do pionu, kazał opuścić wygodne łóżko, ubrać się najcieplej jak się da i z 3osobową ekipą baloniarzy wyruszyć na start. Uczestnicy zawodów spotkali się w hangarze, gdzie szef zawodów podawał dokładne wytyczne dotyczące konkurencji.

Anna Popek: Szybowce i balony - BlogStar.pl

W baloniarstwie zawody polegają np. na tym, że trzeba zrzucić specjalne markery jak najbliżej środka krzyża zaznaczonego na ziemi. A w związku z tym, że lecąc balonem można sterować tylko wysokością, to zawodnicy muszą idealnie znać temperatury na poszczególnych wysokościach oraz kierunek wiatru. Mogą korzystać z przyrządów, ale wiedzę meteorologiczną muszą mieć w małym palcu. Kiedy odprawa poranna zakończyła się, samochodem osobowym z przyczepą w której był balon pojechaliśmy na pole startu. Cudowny widok, gdy przy wschodzącym słońcu podnosiły się powoli z ziemi, trochę jak  pękate żyrafy, ogromne, kolorowe balony. Było ich kilkadziesiąt, wiec widok był baśniowy i hiperrealny jednocześnie.

Anna Popek: Szybowce i balony - BlogStar.pl

Kiedy ciepłe powietrze wypełniło czasze balonu i ustawiło ją pionowo wsiedliśmy do kosza z Arkiem Iwańskim – pilotem i kapitanem GASPOL Team, pilotem kadry narodowej i Przewodniczącym Komisji Balonowej przy Aeroklubie Polskim, II Wicemistrzem Polski 2013.
O ile szybowce są ciche i swobodne, o tyle balony są majestatyczne a jednocześnie są jakby najbliżej naszej ludzkiej natury. Czułam się tak, jakbym od zawsze wiedziała, jak to jest lecieć balonem, a ruch w przestworzach był najbardziej bliski mojej percepcji. Lecieliśmy na wysokości ponad 1000 metrów. Potem obniżyliśmy lot i Arek zrzucił markery dokładnie tak, jak powinien, dostał brawa od obsługi naziemnej, które słyszeliśmy w koszu na górze. Ta Ikarowska przygoda trwała niecała godzinę.

Anna Popek: Szybowce i balony - BlogStar.pl Poznałam sport  szlachetny i piękny, daleki od pospiechu i zgiełku, cudowny. Wylądowaliśmy w szczerym polu  i byłam trochę zdziwiona faktem, że kosz musi się jednak przewrócić, więc znalazłam się ze świeżo zebraną kukurydzą na wysokości oczu. Po chwili w tymże szczerym polu odnalazła nas ekipa z samochodem. Zwinęliśmy balon  i jeszcze niespodzianka- musiałam przejść chrzest „balonowy”. W tym rytuale pojawiły się 4 żywioły. Obiecałam jednak ekipie ,że nie zdradzę nikomu jak wygląda taki chrzest.  Musicie sami spróbować wznieść się w niebo w balonie, aby poczuć prawdziwie Ducha Wolności.

Anna Popek: Szybowce i balony - BlogStar.pl

Komentarzy: 11 dla “Szybowce i balony

  1. Miałam przyjemność polatac szybowcem…niesamowite wrażenia, zawrót głowy po wylądowaniu z emocji pamiętam do dziś. Zazdroszczę przelotu balonem …ale i to kiedyś zaliczę :-)

  2. Dorota Włodarska

    Aniu, mamy nadzieję, że lot i chrzest pozostanie niezapomnianym przeżyciem 😀 Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>