BlogStar -> Anna Popek -> Tango – ostatni bastion męskości

Tango – ostatni bastion męskości

 Tak się paradoksalnie porobiło w naszym świecie, że prawdziwą męska siłę i  coś, co nazywamy charakterem macho – mężczyzna może bezkarnie pokazać jedynie w dziedzinie tak wydawałoby się niemęskiej jak taniec. 

Anna Popek: Tango - ostatni bastion męskości - BlogStar.pl

Zapisałam się na tango do najstarszej i najlepszej – jak słyszałam – szkoły tanga w Warszawie czyli do Złotej Milongi. Ciekawa byłam, jak w praktyce wygląda taniec, który zawsze wydawał mi się intrygujący, zmysłowy, chociaż mało taneczny. Zauważyliście na pewno, że tancerki tanga prawie w ogóle się nie uśmiechają, a sam taniec jest jakby ciągłym wyczekiwaniem, próbą sił… Prawda?

Anna Popek: Tango - ostatni bastion męskości - BlogStar.pl

Wejście do Złotej Milongi jest od Parku Krasińskich nieopodal Placu Bankowego. Wnętrze – jakby sprzed półwieku, klimatyczne, przytulne i zachęcające. W barze na wprost drzwi wita nas pani Ania, która serwuje dobrą 
kawę i domowa szarlotkę (ciasto po lekcji, w nagrodę… czemu nie?). 

Anna Popek: Tango - ostatni bastion męskości - BlogStar.pl
Okrągła sala z lustrami, w których odbijają się sylwetki tańczących jest niczym sala balowa. Pierwsza lekcja i do razu ustalenie reguł gry. Każdy z panów, z którymi tańczyłam (tańczący zazwyczaj wymieniają się po okręgu), na wstępie zaznaczał, że to ON prowadzi i że gdy nie będę reagować na jego sygnały, to nic z tego tanga nie będzie. Spodobało mi się to, owszem. W życiu muszę radzić sobie sama, nie mam nikogo, kto by mnie prowadził, więc pomyślałam, że na te jedna chwilę byłoby to bardzo przyjemne. Ale nie tak łatwo pozbyć się nawyków. ( Zobaczcie, jak na jednym ze zdjęć patrzę pod nogi i przygryzam usta. Jest więc dowód na to, że tańczyłam w skupieniu!Smile ).

Anna Popek: Tango - ostatni bastion męskości - BlogStar.pl

Bardzo się starałam, ale czasem zupełnie bezwiednie zaczynałam przejmować inicjatywę. A tak nie wolno – to wbrew regułom! Trzeba skupić się na mężczyźnie, skupić się na byciu „w tu i teraz”, nie myśleć za dużo tylko reagować na to, co robi nasz partner. Pierwsze kroki są dość proste, piwoty – przyjemne, ale tango to taniec improwizacji i trzeba być czujnym, bo partner może nas czymś zaskoczyć, na co trzeba będzie odpowiedzieć – tak jak w życiu. Jakub Milonga, prowadzący zajęcia mówi, że tango to przede wszystkim objęcia, to wspólne kroki i narkotyczna wręcz muzyka. Bliskość ciała pozwala przejrzeć nawet intymne myśli partnera, nauczyć się tego, jak ciało wyraża jego intencje.

Anna Popek: Tango - ostatni bastion męskości - BlogStar.pl

Kiedy zapytałam Jakuba czy rzeczywiście kobieta musi w tym tańcu być całkowicie posłuszna, odpowiedział, że według niego w tangu mężczyzna to ten, który proponuje, a kobieta to ta, która interpretuje, ale także dokłada swoje ruchy. Kiedy spodoba jej się partner może delikatnie dotknąć nogą jego łydki bądź uda, może zarzucić nogę nawet dość wysoko, ale wszystko to odbywa się w ustalonych ramach. Najlepszym przykładem kontrolowanej zmysłowości jest tango, które tańczy Antonio Banderas z piękną blondynką. Po ich tańcu, który rozpalił publiczność, dziewczyna chłodno, niczym duńska księżniczka, dziękuje skinieniem głowy za taniec i skromna, jak panna na wydaniu, odchodzi. Zobaczcie sobie w internecie ten kawałek.

Anna Popek: Tango - ostatni bastion męskości - BlogStar.pl

Swoją drogą lekcje tanga to dobry sposób na nauczenie się relacji w parze, narzeczeństwie czy małżeństwie. Bez krzyku i używania siły czy manipulacji po prostu uczymy się postępować ze sobą tak, aby każda ze stron dostała to, czego chce. Kobieta – opiekę, poczucie bezpieczeństwa i zabieganie o jej względy, mężczyzna zaś piękna i ładnie ubraną tancerkę, delikatność, kobiecą uległość, a jednocześnie poczucie, że jest wspaniały i pożądany. W tangu ważny jest też wyraz oczu, spojrzenie, patrzenie na siebie. Czasem na sali pełnej ludzi od razu widać, która z par będzie dziś ze sobą tańczyć i kto się komu podoba. Widać to po oczach. Do Milongi przychodzi od dłuższego czasu niemal codziennie pewna para – on wysoki, postawny w białej koszuli, ona kobieca, ślicznie ubrana – buty ze złotymi paskami, piękna sukienka i dobrana pod kolor stylowa opaska na głowie. Tańczą tylko ze sobą. Może uczą się w ten sposób jak w świecie zdrad i niestałości zbudować, coś, co będzie trwałe i piękne?

Anna Popek: Tango - ostatni bastion męskości - BlogStar.pl

 fot. KeKi/BlogStar

 Zobaczcie moje pierwsze kroki w tangu Smile
http://youtu.be/4ibFZxmYldU

Komentarzy: 8 dla “Tango – ostatni bastion męskości

  1. I po tym, co Pani sama napisała i czego doświadczyła w związku z tangiem, pozwoliła Pani w swojej redakcji TV zrobić i wyemitować taki film o tangu???

  2. Wszystko dobrze i dobrze sobie Pani radzi.
    Tylko nie mogę się zgodzić, że kobieta „nie ma nic do powiedzenia”, a mężczyzna „wszystko”…Nic bardziej mylnego. Partner tylko stwarza możliwość, przestrzeń, do której zaprasza partnerkę. To partnerka decyduje „o wszystkim”, czy wejdzie w nią czy nie i w jaki sposób… Myślenie, że tango to taniec, w którym mężczyzna decyduje o wszystkim ,a partnerka tylko się „słucha” jest staroświeckie. Obecnie bardziej popularne jest podejście bardziej „partnerskie”…

  3. Pingback: Tango w Złotej 2015 – z ostatniej chwili | Złota Milonga

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>