BlogStar -> Anna Popek -> Tatry odzyskane

Tatry odzyskane

Czy mieliście w swoim życiu okres fascynacji Tatrami? A może nadal są Waszą miłością? W moim ogólniaku sprawnie działała paczka turystek pieszych i w każdy długi majowy weekend oraz przy innych okazjach wyjeżdżałyśmy w góry. Do Zakopanego najczęściej przyjeżdżało się nocnym pociągiem z Katowic około 6 rano i od razu z plecakami szło się do baru mlecznego tuż obok Krupówek. Bułka z masłem i żółtym serem oraz kakao (herbaty w barze mlecznym nie było) smakowały najlepiej na świecie. Po śniadaniu podjeżdżałyśmy autobusem jak najbliżej górskich szlaków. Małgosia Wistuba – główny prowodyr naszych
wypraw, Marta i ci spośród naszych kolegów, którzy chcieli zasmakować w górskich wędrówkach, razem schodziliśmy wszystkie szlaki. Najczęściej zaczynaliśmy wędrówki od wejścia na Murowaniec, potem przez Zawrat przechodziłyśmy do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów i tam najczęściej zakładałyśmy bazę. Jadło się to, co w plecaku przyniosło się w góry, wieczorami zawsze ktoś grał na gitarze. Jak było miejsce, spałyśmy w kilkuosobowych pokojach, a jak nie – to w jadalni na dole na ławach. Istotą były wędrówki po górach i wieczorne rozmowy w schronisku.

Anna Popek: Tatry odzyskane - BlogStar.pl

W Tarty wróciłam po latach. Pretekstem stał się program „Moje Tatry”, który nagrywamy dla Dwójki. Opowiadamy w nim o pięknie Tatr, nie tylko tym oczywistym, widokowym, ale także o tatrzańskie poezji, literaturze, architekturze, kuchni.

Anna Popek: Tatry odzyskane - BlogStar.pl

Mówimy także o ludziach gór. Jeden z naszych pierwszych bohaterów to Sebastian Karpiel-Bułecka. Opowiedział nam o starym kościele na Pęksowym Brzysku, o charakterystycznej podhalańskiej architekturze i o tym, jak się zmienia. Pokazał nam także jeden z najpiękniejszych tatrzańskich pejzaży – Panoramę Tatr z Głodówki.

Anna Popek: Tatry odzyskane - BlogStar.pl

Jeśli przyjedziecie w Tatry zajrzyjcie koniecznie do Kościółka na Wiktorówkach – mszę odprawiają tam Dominikanie, a Ci potrafią zająć się każdą zbolałą duszą. Pójdźcie też do Dolny Strążyskiej i pod Siklawicę, a potem do Doliny Białego. Piękny spacer w sam raz na pierwszą po latach wędrówkę.

Anna Popek: Tatry odzyskane - BlogStar.pl

Na obiad możecie się zatrzymać w karczmie „Przy Młynie”, gdzie podają pyszną baraninę i góralską specjalność – moskole. Nazywane też były góralskim chlebem, bo w czasach biedy był często jedynym pożywieniem.

Anna Popek: Tatry odzyskane - BlogStar.pl

Szperając w książkach dotyczących gwary natknęłam się u Gutta-Mostowego na taką ciekawostkę – otóż dawniej w gwarze góralskiej nie występował rzeczownik „miłość” – górale nie byli zbyt romantyczni. Zamiast pytać czy mnie kochasz, praktycznie zadawali pytanie „widzem ci się?” czyli „czy Ci się podobam”? No to jak Wam się widzi takie tatrzańskie wędrowanie?

Anna Popek: Tatry odzyskane - BlogStar.pl

Komentarzy: 13 dla “Tatry odzyskane

  1. Pani Aniu, pięknie Pani wyglada. A nie zimno pani w tej sukience? A jaki jest Bulecka ? Bardzo lubię jak śpiewa.

  2. Właśnie szukam fajnej kwatery w okolicach Zakopca, bo w samym Zakopcu drogo. jakby ktos coś miał to polecam się. :)

  3. Uwielbiam polskie góry, szkoda ze coraz bardziej są zdeptne. A ten kosciółek boska sprawa, zgadzam się z Panią Anną.

  4. bardzo ciekawy opis Pani Aniu. Pozdrawiam bardzo, dzis rano w dwójce wygladała pani świetnie.

  5. Szkoda tylko ze na majówkę w Tatrach nie ma gdzie włożyć igły, ludzi pełno, a ceny z kosmosu. dlatego ja polecam Bieszczady

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>