BlogStar -> Julia Wróblewska -> Wakacyjne szaleństwo – czyli manicure hybrydowy

Wakacyjne szaleństwo – czyli manicure hybrydowy

Lubię malować paznokcie, a w domu mam kolekcję lakierów do paznokci. Niedawno jednak postanowiłam zrobić pierwszą w życiu hybrydę! Chciałabym więc opowiedzieć Wam trochę o tym – oczywiście tym, co nie wiedzą co i jak i jeszcze hybrydy nie mieli.  Cały zabieg trwał około 1,5 godziny – bo postanowiłam zrobić hybrydę na paznokciach u rąk i nóg.

Julia Wróblewska: Wakacyjne szaleństwo - czyli manicure hybrydowy - BlogStar.pl

Na początku piłowanie paznokci, matowienie, a potem nakładanie lakieru. Najpierw basecoat, pod lampę UV, potem 2-3 warstwy lakieru hybrydowego, potem utwardzanie pod lampą UV i na koniec topcoat. Postawiłam na kolor miętowy! Uwielbiam miętowe kolory…Tyle w temacie samego manicure i pedicure… Jestem zadowolona z hybrydy. Paznokcie u rąk pięknie wyglądały przez około 2 tygodnie, paznokcie u nóg – do tej pory i jak na razie wszystko jest z nimi w porządku. Niektórzy boją się, że paznokcie po hybrydzie się niszczą… U mnie nic się nie zniszczyło, są takie jak wcześniej. Jak najbardziej polecam, bo nie trzeba się co 5 minut martwić o odpryski i schodzący lakier, a na wakacjach to bezcenne. To jest moim zdaniem po prostu bardzo wygodne. A niżej moje paznokcie…

Julia Wróblewska: Wakacyjne szaleństwo - czyli manicure hybrydowy - BlogStar.pl

Komentarzy: 9 dla “Wakacyjne szaleństwo – czyli manicure hybrydowy

  1. Mam pytanie, czy przed hybrydą trzeba samej obciąć paznokcie w domu, czy kosmetyczka robi to za nas?

  2. Cześć ^^ Bardzo fajny efekt, nigdy nie próbowałam. Może spróbuję jeśli tak przekonujesz pozytywnie to czemu nie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>