Anna Popek - kobiecość

Wigilijny Anioł Stróż

Matylda starała się zdążyć. Już od kilku dni chciała kupić coś na Święta dla najbliższych, ale prezenty musiały przegrać z prezentacją, która była niezwykle potrzebna jej szefowi natychmiast, więc Matylda musiała posiedzieć do nocy, żeby ją skończyć. Potem niewyspana starała się jakoś dobrze wyglądać na spotkaniu służbowym w sprawie nowego projektu, który ma ruszyć od nowego roku. Stary tusz (nie miała kiedy kupić nowego) rozmazał się pod oczami i kiedy wyszła na chwilę do łazienki tylko jęknęła. Jak ma zrobić dobre wrażenie i osiągnąć sukces w niedoprasowanej bluzce, rozmazanym tuszu i z podkrążonymi oczami? Brakowało już jej sił, a przed nią jeszcze te wszystkie czynności, które trzeba wykonać, żeby móc wreszcie powiedzieć ”mamy Święta!”.

Pomyślała, że czasy, kiedy kobiety zajmowały się wyłącznie domem miały swoje zalety. Nie można się jednak poddawać, a nadzieja to potężna siła, więc wychodząc z pracy miała już ułożony plan. Zacznie od prezentów dla córek – chciały bardzo płyty i coś ładnego do ubrania. Potem, po drodze do domu, zrobi zakupy spożywcze na targu, a potem podjedzie do pobliskiego sklepu i zamówi karpia w galarecie, bo z tym dużo roboty. W łóżku będzie najpóźniej o 22 i wreszcie odeśpi. Skoro był plan wystarczyło teraz tylko się go trzymać. W sklepie z płytami oczywiście tłumy i zawinięta kolejka do kasy. Matylda już chciała w panice uciekać, ale w tym momencie, nie wiedzieć czemu przypomniała jej się dziecięca modlitwa, której bardzo dawno nie odmawiała- „Aniele Boży, Stróżu mój… „ No tak, przecież każdy ma własnego Anioła Stróża, pomyślała. Kobiety powinny mieć anioła – mężczyznę, a mężczyźni kobietę- tak żeby stanowić pełnię. Choć przecież według angeologów anioły nie mają płci.

aniol-stroz_0011

-„Mój ma płeć”- pomyślała „Wygląda jak Gregory Peck”. Uśmiechnęła się do siebie i w tym momencie zobaczyła sprzedawcę, który układał płyty na regale. Podeszła, młody chłopak od razu pomógł jej znaleźć płyty, których szukała, a kiedy zauważył jej wzrok przesuwający się po długiej kolejce do kasy, powiedział cicho – właśnie zaczynam swój dyżur, proszę za mną .

Podeszli do pustej kasy i po kilku minutach zadowolona Matylda opuszczała sklep.

W znacznie lepszym nastroju, bo sprzedawca był miły i bardzo jej pomógł, zaoszczędziła dzięki niemu co najmniej pół godziny. W bojowym nastroju ruszyła do sklepu z młodzieżowymi ciuchami – ulubionej marki ich córek. Głośna muzyka, która dudni w takich miejscach, nie pomaga podjąć mądrej decyzji – człowiek chce kupić cokolwiek i wyjść. I kiedy Matylda błędnym wzrokiem rozglądała się po wieszakach przyszedł sms od córki. „Mamo, gdybyś kupowała prezenty to pamiętaj, że ja marzę o nowych spodniach, a Gabrysia chce beżowy sweter z aplikacją”.

-Uff- w sama porę. Wybrała ubrania, o które prosiły dzieci i szybko opuściła centrum handlowe.

Dobra – teraz targ i zakupy spożywcze! Idzie nieźle.

Podjechała pod halę, na której zwykle kupowała jedzenie, oczywiście o miejscu parkingowym można było pomarzyć, na szczęście kawałek dalej, za zakrętem ktoś akurat wyjeżdżał i Matylda upchnęła swoje auto ciasno pomiędzy innymi. Prawdę mówiąc lubiła zakupy na targu, ale do pierwszych 7-kilogramów. Potem siatki zaczynały już nieznośnie ciążyć i trudno było je nieść. No, ale jak tu nie kupić czerwonych, pięknych jabłek, i pomarańczy takich dojrzałych i świeżego mleka prosto do krowy i znakomitego sera i jeszcze przyjechała pani z cielęciną świeżutka i wszystko w miarę niedrogie. Aha! I jeszcze mak, kutię i bakalie. Obładowana do nieprzyzwoitości dopiero teraz zaczęła zastanawiać się, jak dojdzie do samochodu. Siatki obijały jej się o nogi, kiedy przeciskała się przez tłum. Folia z siatek wbijała się w ręce tak, że palce miała zdrętwiałe, było jej gorąco i zimno na przemian, a z wysiłku zaczęło jej brakować jej oddechu. Rzeczywiście chyba musiała słabo wyglądać, bo stojący pod sklepem mężczyzna zapytał czy jej nie pomóc z zakupami. W pierwszej chwili chciała jak zwykle powiedzieć, że nie, że da radę, ale tym razem naprawdę potrzebowała czyjejś pomocy.

-„Jeśli Pan tak uprzejmy, to chętnie”. Mężczyzna wziął od niej większość zakupów i podeszli razem do samochodu.

-Bardzo pan miły – powiedziała Matylda.

-Drobnostka – odparł- „Trzeba sobie pomagać. Poza tym, trzeba dawać innym to, co sami chcemy dostać, a ja w tym roku miałem mało okazji do okazywania dobroci, więc przed Świętami muszę nadrobić” -zażartował.

  • A w ogóle to pozwoli Pani, że się przedstawię. Tadeusz Pełczyński
  • Matylda Górka – odpowiedziała Matylda.
  • Przy następnej okazji – jeżeli się taka nadarzy, proszę śmiało prosić o pomoc.
  • Bardzo dziękuje, skorzystam z przyjemnością – odpowiedziała Matylda, trochę jakby wbrew własnym zwyczajom.

Kiedy wracała samochodem do domu myślała o tych drobnych uprzejmościach, jakie okazali jej inni ludzie i o tym, jak bardzo jej pomogli.

W sklepie, gdzie miała zamówić karpia, pani Zosia uśmiechnęła się do niej już od progu, zapisała jej prośbę ponad sporą kolejką chętnych. Matylda z zaskoczeniem zauważyła, że jest dopiero 19, a ona ma już plan zrealizowany. Pozostało jeszcze pójść wcześniej spać. Kiedy wieczorem, przed 22 leżała już w łóżku, ponownie przyszła jej na myśl modlitwa do Anioła Stróża i wtedy Matylda uświadomiła sobie, że te wszystkie te miłe zdarzenia zaczęły się właśnie od niej, od tej modlitwy… Zasnęła natychmiast mocnym, zdrowym snem. Następnego ranka znowu poprosiła swojego Anioła Stróża o pomoc i drobne, a miłe rzeczy zaczęły się zdarzać coraz częściej. Wigilia wyszła znakomicie, wszystko, co trzeba znalazło się na stole i pod choinka, kolędy słodko rozbrzmiewały w całym domu a Matylda po raz pierwszy miała głębokie przekonanie, a właściwie pewność, że przy dodatkowym nakryciu dla niespodziewanego gościa rzeczywiście ktoś siedział. Był bardzo podobny do Gregory Pecka i porozumiewawczo się do niej uśmiechał.

Wesołych Świąt!

anna-popek_3231fot. Mariusz Ostrowski

Anna Popek

Prezenterka, dziennikarka, mama dwóch nastoletnich córek – Małgosi i Oliwii. Typ kobiety przedsiębiorczej, energicznej, z wielkim temperamentem. Na stałe związana z TVP i programem „Pytanie na śniadanie”. Prowadzi także audycję radiową „Popek, kultura i gwiazdy” na antenie Radia Plus. Kilka lat temu w jej życiu pojawiła się polityka - była doradcą ministra finansów Grzegorza Kołodki.

3 komentarze

Click here to post a comment

  • Śliczne. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, Aniusiu. I przyjazne machnięcie skrzydłami od mojego Anioła Stróża dla Twojego .”

  • Śliczne. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, Aniusiu. I przyjazne machnięcie skrzydłami od mojego Anioła Stróża dla Twojego .”

  • Śliczne. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, Anusiu. I przyjazne machnięcie skrzydłami od mojego Anioła Stróża dla Twojego 😉

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close