BlogStar -> Dorota Gardias -> Wróciłam do ulubionej wagi…

Wróciłam do ulubionej wagi…

Mieć fitness klub dwa kroki od domu i nie chodzić, to byłby już skandal, tym bardziej że od dłuższego czasu planowałam wybrać się na siłownię i trochę poćwiczyć. Ciągle były jednak jakieś wymówki – to brak czasu, to brak siły, to to, to tamto…

Teraz już się nie wykręcam Wink. Na osiedlu, na którym mieszkam – Miasteczko Wilanów, powstało super miejsce dla aktywnych Forday Fitness Club. Super sprzęt, wspaniali trenerzy i świetne zajęcia. Kiedy ostatnio przyszłam na zajęcia w przebieralni zastałam taki widok – wózki…  Szeroko się uśmiechnęłam, gdyż sama jestem mamą i chętnie poćwiczyłabym z małą Hanią w fitness klubie. Mamy przyjeżdżają tu ze swoimi bobaskami i  razem z nimi ćwiczą. To świetny sposób na spędzenie czasu z dzieckiem, a przy okazji można zrobić coś dla siebie, poznać inne mamy, wymienić doświadczenia.

Dorota Gardias: Wróciłam do ulubionej wagi... - BlogStar.pl

Ja wybrałam treningi personalne z moim trenerem Piotrem. Daje mi niezły wycisk, ale już widać efekty. Przede wszystkim wróciłam już do swojej ulubionej wagi 57 kg! To dzięki ćwiczeniom i odpowiedniej diecie, a dokładnie „Diecie Cud” – o której już na BlogStarze pisałam – w krótkim czasie udało mi się osiągnąć taki wynik Laughing.

Dorota Gardias: Wróciłam do ulubionej wagi... - BlogStar.pl

 Ale nie o wagę mi chodzi, ale o ogólne dobre samopoczucie. Dzięki aktywności fizycznej w naszym organizmie wydzielają się hormony szczęścia czyli endorfiny. I to nie jest moi kochani tylko teoria, to się naprawdę czuje, nawet w pochmurny dzień, gdy nic mi się nie chce i mam wrażenie, że brakuje siły, już po 20 minutach treningu powraca energia i dobru humor. Siłownia to też idealne miejsce na to, aby rozładować stres i napięcie z nim związane, każdy psycholog to powie.

Dorota Gardias: Wróciłam do ulubionej wagi... - BlogStar.pl

obrazek w klubie, który dodaje mi energii Wink

Dorota Gardias: Wróciłam do ulubionej wagi... - BlogStar.pl

Dorota Gardias: Wróciłam do ulubionej wagi... - BlogStar.pl

Zatem będę korzystać w każdej wolnej chwili, i Was też do tego gorąco namawiam. Powiem jeszcze o skutkach ubocznych – a to piękna figura, wysportowana sylwetka, płaski brzuch, jędrne pośladki… umówmy się Drogie Panie – każda z nas o tym marzy… Nie ma nic za darmo, zatem do roboty! Biegnę na trening Wink

Dorota Gardias: Wróciłam do ulubionej wagi... - BlogStar.pl

Komentarzy: 5 dla “Wróciłam do ulubionej wagi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>