Olgierd Łukaszewicz - podróżuję i zwiedzam Podróże

Z wizytą w Ossolinie

Pytacie mnie Państwo, a co z wakacjami? Rozpocząłem je na działce z wnukami, spacerując po nadbużańskich łąkach, nasłuchując klangoru żurawi. Potem wyskok do Ossolina, niedaleko Sandomierza. Miejscowi pasjonaci, chcąc utrzymać szkołę podstawową w tej miejscowości, utworzyli stowarzyszenie, które przejęło za nią odpowiedzialność. Uczniów mają tylko około 30-tu, a nauczyciele pracują na umowach o dzieło. Owi pasjonaci na podwórku szkolnym po raz drugi urządzili letni piknik rycerski, sprowadzając grupy rekonstrukcyjne, które zaznajamiały nas nie tylko z walką na miecze, ale także tańcami, np. pawaną. Byli też rycerze japońscy, tzn. krajowi, naśladujący samurajów. Bardzo to wdzięczne i barwne, a przede wszystkim wyzwalające pozytywną energię.

Olgierd Łukaszewicz: Z wizytą w Ossolinie - BlogStar.pl

Dzieci tańczyły zespołowo, zaprezentowały się też dwie wybitnie uzdolnione wokalistki. Był turniej czytania fragmentów dzieł Bolesława Prusa, w którym przypadła mi rola przewodniczącego jury. Podziwiałem skupionych w upale rodziców, dopingujących czytające pociechy. Ja musiałem przeczytać bajki dla dzieci. Wreszcie, przy akompaniamencie fanfar, wręczono mi prawie metrowej wielkości puchar za rolę w „Generale Nilu”.

Olgierd Łukaszewicz: Z wizytą w Ossolinie - BlogStar.pl

Zapytacie, co to ma wspólnego z piknikiem? Na to pytanie odpowiedziałem w mowie laureata, starając się uwypuklić etos rycerski. Niedaleko szkoły zachowały się malownicze resztki zamku Ossolińskich, zamykające łuk triumfalny nad głowami tych, którzy wkraczają do Ossolina. W miejscowości mieszka zaledwie 200 ludzi, ale fantazji im nie brakuje. Urządzają np. pochody do betlejemskiej szopki z udziałem wielbłądów, osiołka itp., a to dlatego, że obok któryś z Ossolińskich wybudował kaplicę betlejemską przykrytą ziemnym kurhanem. Wokół pola jak we Włoszech, tylko zamiast winnic sady morelowe, wiśniowe, śliwkowe…Warto pojechać do Ossolina, aby podziwiać włoskie pagórki Sandomierszczyzny.   

Olgierd Łukaszewicz: Z wizytą w Ossolinie - BlogStar.pl

Olgierd Łukaszewicz

Aktor filmowy, teatralny, radiowy, wykonujący swój zawód od ponad 40 lat. Obecnie związany z Teatrem Polskim w Warszawie. Prezes Związku Artystów Scen Polskich. Spośród kilkudziesięciu filmów, w których zagrał, najbardziej ceni sobie: „Brzezinę” Andrzeja Wajdy, „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” Kazimierza Kutza, „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka, „Lekcję martwego języka” Janusza Majewskiego, „Gorączkę” Agnieszki Holland, „Wierną rzekę” Tadeusza Chmielewskiego, „Seksmisję” Juliusza Machulskego, „Magnata” Filipa Bajona, „Pokuszenie” Barbary Sas, „Jańcia Wodnika” Jana Jakuba Kolskiego, „Generała Nila” Ryszarda Bugajskiego i „Daas” Adriana Panka.

Prywatnie zakochany w swoich wnukach, 8-letnim Adasiu i 5-letniej Hani.

8 komentarzy

Click here to post a comment

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close