BlogStar -> Bartek Jędrzejak -> Zakaz fotografowania potraw

Zakaz fotografowania potraw

W końcu w domu. Nareszcie mam czas, żeby na dłużej usiąść przy komputerze i nadrobić zaległości. Między innymi zajrzeć na portal społecznościowy FB. W końcu jeden z moich najwyższych kolegów z redakcji,  ciągle mi powtarza: „Nie ma Cię na FB, to nie istniejesz” . Dziękuję kolego M, że podpowiedziałeś jak zaistnieć Wink. Zatem, żeby istnieć sprawdzam FB i ….? Kolorowo, bardzo wytwornie, pewnie smacznie, bo wygląda tak, że aż ślinka cieknie. Nie nadążam z oglądaniem zdjęć potraw. Znajomi fotografują, wrzucają w sieć i komentują, co pałaszowali na: śniadanie, obiad, kolację. Deserów i alkoholi bez liku… To jest już moda, styl i chyba potrzeba dzielenia się tym, co wrzucamy do żołądków. Niektórzy zachwalają. Inni narzekają na gigantyczną liczbę kalorii, choć jedli ile się zmieściło. Są i tacy, którzy krytykują i ostrzegają przed niewypałami, czyli miejscami, których nie warto odwiedzać. To znak, że Polska i Polacy się zmieniają . Długo nie było bowiem u nas mody na jedzenie poza domem. Mając znajomych w różnych miejscach świata,  jeszcze kilkanaście lat temu trudno mi  było zrozumieć, że można od tak wyskoczyć sobie na obiad, kolację, a co dziwne – i na śniadanie – do knajpy. Tłumaczyłem: „Po co, jak można w domu” . Zmieniło się. Jest w końcu gdzie, jest dobrze, smacznie i na kieszeń każdego. I do nas dotarła moda na stołowanie się poza domem i to niekoniecznie w barze mlecznym. Choć i takie bardzo lubię. W Krakowie w barze mlecznym przy ulicy Grodzkiej zajadam się najlepszym barszczem ukraińskim. Portale społecznościowe  są wypełnione po brzegi fotosami potraw. Sam czasami się do tego przyczyniam.

Bartek Jędrzejak: Zakaz fotografowania potraw - BlogStar.pl

Zastanawiam się jednak, co się stanie, kiedy w życie wejdzie zakaz fotografowania potraw. To może się stać niebawem. Najznakomitsi polscy restauratorzy, od tych z kręconymi blond lokami, przez francusko brzmiące nazwiska,  po rodzimych mistrzów, są za wprowadzeniem zakazu używania iPhonów i Smartfonów w restauracjach. Argumenty są jak najbardziej przekonujące. Chodzi o to, żeby głośnymi rozmowami nie przeszkadzać gościom (zdarza się często), żeby pozbyć się telefonicznego balastu w restauracji, a czas tam spędzony potraktować jak relaks (bardzo dobry pomysł), ale  restauratorzy chcą też zakazać fotografowania swoich potraw i wrzucania ich w sieć (zasłyszane) . I tu pojawia się medal, który ma zawsze dwie strony.

Bartek Jędrzejak: Zakaz fotografowania potraw - BlogStar.plJedna, nazwijmy to:  ochroną praw autorskich. To restauratorzy testują, poszukują i kreują tak, żeby było pięknie i smacznie. Prześcigają się w pomysłach, co zrobić, żeby nasze zmysły: wzroku, węchu i smaku oszalały. W końcu nie bez powodu często się przypomina, że człowiek je oczami. Rozumiem, że nie chcą, żeby ich „dzieci” szalały po internecie, stanowiąc  natchnienie dla konkurencji. Nie chcą żeby ich kopiowano. W końcu to kradzież. A jako restauratorzy na jedzeniu zarabiają. Proste.

Bartek Jędrzejak: Zakaz fotografowania potraw - BlogStar.pl

Ta druga strona medalu to radość z  fotografowania potraw i dzielenia się  przyjemnością jedzenia. Przecież zdjęcie świetnie podanej potrawy zachęca do tego, żeby przyjść do restauracji i również oddać się tej przyjemności. Jestem tego najlepszym dowodem. Szaleję za humusem (pasta z ciecierzycy). W każdej szerokości geograficznej szukam miejsca, gdzie można go zjeść, jeśli można. Znalazłem w Warszawie małą knajpkę, gdzie podają kilka rodzajów humusu. Poszedłem posmakować i oszalałem. Zrobiłem zdjęcie i…?. Dzięki focie ściągnąłem do knajpy znajomych, którzy są teraz jej stałymi klientami. Zdjęcia nie są więc takie złe.

Bartek Jędrzejak: Zakaz fotografowania potraw - BlogStar.plDrodzy restauratorzy!!! Foto potraw nie daje możliwości ich kopiowania. No może, dyskusyjna pozostaje kwestia podania i przystrojenia …. ale smak? Ktoś, kto będzie chciał skopiować potrawę, i tak zamówi ją w restauracji. Weźmie kartkę i zapisze co trzeba. A co bardziej obrotni poinformują kelnera, że są alergikami, diabetykami, nie tolerują wszystkiego i poproszą o skład potrawy i czym jest doprawiana…. Można ? Można!!!

Drodzy restauratorzy nie zabierajcie przyjemności!!!

Komentarzy: 12 dla “Zakaz fotografowania potraw

  1. będąc w opozycji do większości, absolutnie nie popieram tego typu zachowań!, jeszcze trochę a blogerzy teatralni zażyczą sobie sztuki nagrywać i wkładać na blogi… , nie odzierajmy z tajemniczości i ekscytacji wszystkiego!!! dobre i pięknie podane jedzenie to sztuka kulinarna i niech taką zostanie !

  2. trochę rozumiem obawy restauratorów….. ale gdyby iść tym tokiem myślenia to projektanci nie mogli by pokazywać swoich ubrań w sklepach itp… diabeł tkwi w szczegółach czyli w smaku , opakowanie (czyli wygląd zewnętrzny dania w tym wypadku) i tak musimy zniszczyć – smak pozostaje w naszej pamięci i wrócimy do restauracji dlatego, że było smacznie a nie tylko ładnie…

  3. w proteście przestałabym chodzić do restauracji :) często robię sobie zdjęcia potraw nie na FB bynajmniej, tylko później jak podejmuję gości w domu, ściągam sposób przystrojenia – zawsze robię tym furorę 😉

  4. gdyby nie było możliwości fotografowania potraw, to sądzę, że ruch w restauracjach, szczególnie tych modnych trochę by spadł… no bo po co iść do modnego lokalu jak nie można się tym na fejsie pochwalić 😉

  5. Apel słuszny – dlaczego zabraniać. I tak jak ktoś będzie chciałl to zrobi fotkę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>