Dorota Czaja: godne polecenia

Oczyszczenie ciała i umysłu czyli dieta sokowa

Hasło „dieta” przywodzi mi na myśl czasy szkoły baletowej, gdzie wyraz ten bardzo często przewijał się w rozmowach uczniów. Mimo że nigdy nie miałam większych zastrzeżeń do własnej budowy, to jak każda nastolatka przechodziłam przez etap dojrzewania i w pewnym okresie miałam kilka kilogramów w zapasie. Jako aspirująca primabalerina, nie mogłam sobie na to pozwolić. Szybko zdałam sobie sprawę, że diety nie są dla mnie, a wraz z ukończeniem szkoły, raz na zawsze skończył się dla mnie temat pilnowania kilogramów.

 Od kilku dobrych lat staram się odżywiać zdrowo, ale pozwalam sobie w tym wszystkim na przyjemności, a czasem nawet na coś z fast foodów. Niestety – słaba silna wola:) Po trzydziestce temat diety powrócił, ale w trochę innej formie i z innym zamiarem. Tym razem oczekiwałam poprawy samopoczucia poprzez oczyszczenie organizmu.

Oferta diet oczyszczających na polskim rynku jest bardzo duża, więc przy wyborze miałam istny dietowy zawrót głowy. Nie jestem specjalistką, więc starałam się uzyskać opinie znajomych. Wiele osób polecało mi dietę bazującą na sokach oczyszczających. Pomysł diety złożonej z soków zainteresował mnie i tym tropem dotarłam do Essence Cleanse, który oferuje kompleksowy program oczyszczający stworzony na bazie soków warzywno-owocowych wspartych kompozycjami dodatków, tworzących wyjątkowe receptury. Pod uwagę brałam program trzydniowy lub pięciodniowy. Finalnie zdecydowałam się na trzydniowy program dla początkujących – szczególnie polecany osobom, które mają niewielkie doświadczenie w oczyszczaniu i detoksykacji organizmu.

dorota_czaja_b

 Mój plan żywieniowy wyglądał następująco:

  • 2 dni zbilansowanych posiłków (wejście w dietę)
  • 3 dni soków oczyszczających
  • 2 dni zbilansowanych posiłków (wyjście z diety).

 Nie mogłam doczekać się pierwszego dnia. Ekscytacja mieszała się z obawą, czy podołam wyzwaniu. Byłam ciekawa wszystkiego – smaku, wyglądu posiłków i soków, wielkości porcji, a nawet wyglądu samych dostarczanych paczek. Moja ciekawska natura została szybko zaspokojona – pierwsze pudełko dotarło! 😀

 Pierwsze wrażenie… FAJNE! Praktyczne, minimalistyczne, estetyczne i ekologiczne. Wiadomo, że pudełka nie zjem, więc mogłabym pominąć tę kwestię w recenzji, ale na odbiór produktu bardzo duży wpływ mają wartości dodane takie jak choćby opakowanie. W wypadku Essence Cleanse nieskazitelna estetyka zaczyna się już na stronie internetowej i konsekwentnie towarzyszy klientowi podczas całej wspólnej drogi.

 Przejdźmy jednak do tego co w środku paczki… Pudełko kryło w sobie pięć zbilansowanych posiłków, które miałam rozłożyć sobie na cały nadchodzący dzień. Smakowicie wyglądające pojemniczki zachęcały do otwarcia wszystkiego na raz i rozpustnego zanurzenia się w nowych smakach. Nie chciałam pominąć istotnych spostrzeżeń z przebiegu tych 7 dni, dlatego każdego dnia robiłam sobie notatki, żeby poniżej móc przedstawić Wam swego rodzaju osobisty pamiętnik z przebiegu każdego dnia diety.

 dorota_czaja_4

Dzień pierwszy.

 Śniadanie rozpoczęłam od owsianki z kawałkami arbuza. Fajne połączenie. Porcja na pierwszy rzut oka wydała mi się bardzo mała, ale po zjedzeniu stwierdziłam, że jest w zupełności wystarczająca.

 dorota_czaja_c

II śniadanie stanowił sok Essence Cleanse, który pobudził mój organizm i dodał zaskakująco dużo energii.

 Tu zaczął się delikatny kryzys…zaznaczę, że ten dzień spędzałam w domu, więc było mi trudniej przechodzić obojętnie koło kuchennych szafek. Mimo to, jakoś przetrwałam chwilową słabość i dotrwałam do następnego posiłku bez podjadania.

 Zupa dyniowa smakowała zupełnie inaczej niż ta, którą sama przyrządzam. Brakowało mi soli, pieprzu…czyli w sumie tego, co powinno się ograniczać na co dzień. Ku swemu zadowoleniu, po zjedzeniu stwierdziłam, że wcale tych niezdrowych dodatków nie potrzebowałam.

 Na drugie danie kasza gryczana z sosem kurkowym, do tego kapusta zasmażana. Wow! Moje kubki smakowe zwariowały! Próbowałam tego połączenia pierwszy raz i było pysznie, a porcja absolutnie wystarczająca. Obiad nasycił mnie na tak długo, że podwieczorek połączyłam z kolacją.

 Sałatka z ogórkiem i pomidorami w połączeniu z grillowanymi warzywami w tymianku w pełni wystarczyły mi, by nie iść do łóżka głodna. Tym samym dzień pierwszy zakończyłam z sukcesem i dumą z samej siebie – bezcenne!

 

Dzień drugi.

Pierwsze na co zwróciłam uwagę po przebudzeniu to brak uczucia głodu, a to mi się nie zdarza.

 Śniadanie – owsianka z siemieniem lnianym. Ten zestaw znam bardzo dobrze, bo jest obecny w moim codziennym jadłospisie. Pycha!

 Drugie śniadanie sok Essence Cleanse.

 Przed obiadem ponownie miałam kryzys i tu niestety nie jestem z siebie dumna… zjadłam cztery wafle ryżowe. Byłam na siebie bardzo zła, ale niestety stało się. Właściwie nie wiem, czy bardziej potrzebował ich mój żołądek, czy tylko głowa?

Do końca dnia byłam przykładna. Obiad, podwieczorek, kolacja w pełni mi wystarczyły pod każdym względem. Dodatkowo spróbowałam nowych pysznych smaków, m.in. kuleczki jaglane z indyjską nutą na liściach szpinaku. Coś wspaniałego!

dorota_czaja_kulki_jaglane

 Dzień trzeci, czwarty, piąty – SOOOOOKI!

Moja ciekawość sięgała zenitu! Piękne szklane butelki, z nienarzucającym się logo, soczyste kolorystyka soków i delikatne drobinki pływających dodatków wzmagające zainteresowanie – wszystko to sprawiało wyjątkowo apetyczne wrażenie. Pijąc jeden sok, byłam już ciekawa następnego, ale byłam na tyle nim nasycona, że czasem dźwięk przypomnienia w telefonie przypominał mi, że powinnam sięgnąć po następny. Trzeba pamiętać o tym, że ostatni sok należy wypić najpóźniej o godz.19:00.

 dorota_czaja_aa

Dzień rozpoczynałam od soku o nazwie ” Orzeźwiająca lemoniada”. Smak w pełni adekwatny do nazwy. Odpowiednio dobrane składniki pobudzały układ trawienny do sprawniejszego działania, tym samym sprawiając, że cały organizm momentalnie stawał się gotowy na wyzwania rozpoczynającego się dnia.

 Kolejnym sokiem był mój faworyt „Migdałowiec”. Zdecydowanie najlepszy mleczno-migdałowy „sok” jaki piłam. W środku wszystko, co uwielbiam – migdały, agawa, mleko kokosowe. Sok ten nasycał mnie najbardziej, dodając dużo energii i siły. Czysta energia w płynie! To zapewne zasługa mleka kokosowego, o którego zbawiennych izotonicznych właściwościach słyszałam ostatnio w pewnej audycji radiowej. Po tym soku byłam „najedzona” najdłużej.

Gdyby nie obowiązujący mnie plan dnia i kolejne 3 soki czekające w kolejce na spożycie, mogłabym jeszcze długo nic nie jeść.

 Sok trzeci to ” Pomarańczowa witalność”. Lekki, orzeźwiający z dużą ilością marchwi, ogórka i imbiru. W pełni przypadł mi do gustu, tym bardziej, że nie często robię sobie sok wyciskany z marchewki.

 Późnym popołudniem przyszedł czas na ” Czystą zieleń”, która odżywia, dostarczając niezbędnych witamin. Często samodzielnie przygotowuję sobie zieloną bombę witaminową na bazie zielonej pietruszki, imbiru, jabłka i spiruliny. Tym razem spróbowałam mikstury na bazie jabłka, cukinii, szpinaku i brokułów. Obie wersje są doskonałe!

 dorota_czaja_a

Ostatni sok to „Korzenne pobudzenie” na bazie buraka i marchewki. Sok przepyszny. Buraki w postaci płynnej to kolejne pozytywne zaskoczenie dla mojego podniebienia, więc zamierzam tę recepturę przemycić do swojego codziennego jadłospisu.

 Magiczne mikstury są tak przygotowane, że mają absolutnie wszystko, co powinno zawierać codzienne menu. To zaskakujące, jak fajną przygodą jest sam proces odkrywania podczas tej diety. Z każdą chwilą odkrywałam nowe oblicza diety od Essence Cleanse, ale te odkrycia dotyczyły również mnie samej. Tu niestety muszę przyznać się do dwóch grzeszków… Jednego dnia byłam w podróży. Wiele godzin za kierownicą zrobiło swoje, więc wieczorem zmęczenie wzięło górę i zjadłam dwie krówki „ciągutki”. Wiem, wiem… nie ma co komentować.

Drugi grzeszek miał miejsce ostatniego dnia diety sokowej. Spotkaliśmy się wtedy ze znajomymi w Łazienkach. Wszyscy kupili sobie lody, a ja… trzymałam się przez dobrych kilkanaście minut, ale finalnie uległam pokusie. Gałka zalicza się do listy grzechów.

 Dzień szósty.

Na śniadanie tradycyjnie owsianka. Tutaj jednak ogromne zaskoczenie – porcja wydała mi się bardzo duża. Po konsultacji dowiedziałam się, że porcja była taka sama jak w pierwszych dwóch dniach. To uświadamia, jak niepotrzebnie zawyżamy wielkość porcji, które spożywamy na co dzień. Sztuką nie jest jeść dużo, tylko jeść efektywnie.

 dorota_czaja_3

Drugie śniadanie odżywczy sok Essence Cleanse.

 Obiad przepyszny i jak dla mnie porcja już za duża. Łosoś z pieczonymi ziemniakami. Nie brakowało mi już soli i pieprzu, za to bardzo wyraźnie poczułam zioła, które były w posiłku. Na skutek pozbawienia posiłków zbędnych dodatków, moje kubki smakowe uwrażliwiły się i pozwoliły w jeszcze większym stopniu cieszyć się zdrowym jedzeniem.

 dorota_czaja_1

Reszta posiłków (podwieczorek, kolacja), zjedzone z apetytem i co najważniejsze dzień zakończony sukcesem. Zero żywieniowych grzeszków!

 Dzień siódmy.

Śniadanie, które nie do końca jest moim typem na rozpoczęcie dnia – hummus z pieczonych marchewek, słupki kalarepy i chlebek ryżowy – został mimo początkowych zastrzeżeń zjedzony z wielką przyjemnością. Zostanę jednak w przyszłości za rozpoczynaniem dnia od tradycyjnej owsianki, gdyż jest bliższa moim preferencjom.

dorota_czaja_sniadanie

 Drugie śniadanie, sok Essence Cleanse.

 Na obiad jedna z moich ulubionych zup – krupnik. Zamiast kaszy jęczmiennej, pojawił się pęczak, który idealnie pasował. Kasztel gryczany z pieczonymi pieczarkami i porem również był dla mnie nowością, którą na pewno powtórzę pichcąc w kuchni.

 Ostatni posiłek – caprese z cukinii zapiekanej z mozzarellą i pomidora smakował przepysznie i potraktowałam to jako ucztę wieńczącą moje dietetyczne wyzwanie, delektując się nią bez zbędnego pośpiechu.  Tego dnia kolejny sukces. Zero żywieniowych grzeszków.

dorota_czaja_cukinia

 

 Konkluzja

 Moją dietę oczyszczającą rozpoczęłam dokładnie tydzień temu. Chciałam przedstawić Wam ten wpis po upłynięciu kilku dni, aby sprawdzić czy coś zmieniło się przez ten tydzień w moim samopoczuciu, codziennym żywieniu i nawykach.

 dorota_czaja_d

Zmiany są naprawdę duże. Przede wszystkim te żywieniowe. Pilnuję tego, by jeść pięć posiłków dziennie. Wcześniej były to trzy duże posiłki w ciągu dnia i non stop coś pomiędzy nimi. Ta dieta wnosi wiele dobrego nie tylko w trakcie jej trwania, ale także pozostawia korzystny wpływ na Twój sposób życia w późniejszym okresie. Zdecydowanie mniej solę i pieprzę, zastępując te składniki dużą ilością ziół. Doznałam cudownych nowych połączeń smakowych i zamierzam eksperymentować we własnej kuchni, żeby część z tych przepisów móc przyrządzać w zbliżonej wersji samodzielnie. Nauczyłam się na nowo słuchać swojego organizmu, o który można dbać o wiele efektywniej niż robiłam to do tej pory.

 Dodatkowo, choć nie było to moim zamiarem, zmiany odnotowałam również wchodząc na wagę – schudłam 2kg, ale wiem, że to normalne przy diecie oczyszczającej. Dieta to również przejściowe kłopoty – na początku kuracji zaobserwowałam pogorszenie się cery. Zmiany w cerze były sygnałem od organizmu, który za sprawą diety został pobudzony do pozbywania się toksyn. Na pewno przymierzając się do diety oczyszczającej należy uwzględnić ten aspekt względem codziennych zobowiązań lub specjalnych okazji, na których chcemy wyglądać jak najkorzystniej. Po kuracji wszystko wróciło do normy i teraz jest super. Czuję się bardzo lekko, a z pozoru ciężej strawne posiłki, nie są obecnie wyzwaniem dla organizmu.

 Podsumowując, jestem przeogromnie szczęśliwa, że zdecydowałam się na dietę oczyszczająca Essence Cleanse. Myślę, że będę do Niej wracała raz, dwa razy do roku. Mam znajomych, którzy stosują dzień diety oczyszczającej z soków, raz w tygodniu. Uważam jednak, że częstotliwość stosowania to sprawa indywidualna, a opcji jest na tyle dużo, ze każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

 Bardzo cieszę się, że za namową znajomych wybrałam ofertę właśnie Essence Cleanse. To ważne, żeby czuć się dopieszczonym podczas takiej próby, a z nimi to uczucie towarzyszyło mi zarówno przy terminowych i punktualnych dostawach, przy otwieraniu estetycznych paczuszek, konsumowaniu posiłków, ustawianiu cudnych kolorowych soków na cały dzień, jak i przy ewentualnej potrzebie konsultacji, którą niezwłocznie zaspokajali. To wszystko motywuje i zachęca do trzymania się swojego postanowienia, a taki stan umysłu to połowa sukcesu.

dorota_czaja_soki

 Warto nadmienić, że dieta oparta na sokach może brzmieć dla wielu osób, niczym wyzwanie będące tak ekstremalne jak jogging po pustyni. Nic bardziej mylnego. Ani razu podczas tych trzech dni, nie czułam uczucia głodu. Dostarczana porcja energii pozwalała nie rezygnować z wymagającej pracy umysłowej jak i z umiarkowanej aktywności fizycznej, takiej jak rodzinne przejażdżki rowerowe. Specjalnie dobrane składniki sprawiają, ze soki są bardzo odżywcze, a każdy zestaw składający się z 5 butelek dziennie, dostarcza 2,5 litra napoju dziennie. Większa walka odbywa się w głowie niż w żołądku, ponieważ ciężko jest wyzbyć się starych, złych przyzwyczajeń. W dużej mierze to właśnie nawyki kumulujące się jak kula śniegowa, sprawiają, że nasz sposób żywienia ulega ciągłemu pogorszeniu. Warto jednak co jakiś czas zresetować się i sokami Essence Cleanse przypomnieć ciału, że może być inaczej… ono na pewno nam za to podziękuje.

Dorota Czaja

 

Dorota Czaja

Dorota Czaja – aktorka i tancerka. Ukończyła Warszawską Szkołę Baletową, a następnie Uniwersytet Muzyczny im. F. Chopina. Karierę rozpoczęła jako tancerka w programach telewizyjnych m.in. „Jaka to melodia” czy „Europa da się lubić”. Przez 3 lata występowała w paryskim kabarecie Lido. Doświadczenie na deskach teatru zdobywała między innymi w musicalu "Kwiaty we włosach", a także operze "Oniegin" w reżyserii Mariusza Trelińskiego.
Dorota zdobyła wiele tytułów Miss piękności, w tym Miss Polski Nastolatek oraz II vice Miss Polonia.
Jako aktorka zadebiutowała w serialu „Tancerze”, potem przyszły kolejne role, m.in. w serialu „Pierwsza miłość” czy „Galeria’, gdzie wciela się w postać Sylwii.
Prywatnie jest szczęśliwą żoną oraz mamą rocznego synka Leo.

3 komentarze

Click here to post a comment

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close